Tu nie ma przypadku. Zełeński wiedział, że to nas rozłości. I sprpwpkuje. Zbyt długo byliśmy, nie wiem jak to nazwać, ostrożni w kwestii Wołynia, Zbyt wyrozumiali wobec ukraińskich morderców. Czas zakończyć ponad 30 lat milczenia. Bo rzekomo nigdy nie był właściwy czas. Nigdy nie było właściwego czasu, żeby o tym dyskutować.

Aż ciśnie się na usta, że przeklęty Putin, miał rację mówiąc o ukraińskich neonazistach. Niestety miał rację, choć jego naród w Katyniu dokonał tego samego. Gloryfikacja SS Galizien nie jest dziełem przypadku. Tak jak bezczelność mera Lwowa, który zastanawia się w jaki sposób Prezydent Nawrocki odbierze order Orła Białego Zełeńskiemu. (Tu A. Duda akurat się pospieszył).

Jest takie pojęcie w języku wschpdnich Słowian jak „swołocz”. To i tak jest delikatne określenie. Ani Rosjanie, ani Ukraińcy nigdy nie dorosną do szlacheckości i magnaterii, nawet gdyby mieli pierdylion dolarów. Na zawsze pozostaną wieśniakami. Kozacy zawsze byli wschodnią swołoczą, a ich potomkowie niewiele się od nich różnią. Niestety. Bo były nadzieje na ich europeizację.

Niech wracają do siebie, albo niech wybierają polskość. Niech posyłają dzieci do polskich szkół, niech uczą się polskiego, niech integrują się z nami. Wówczas niech zostaną. Będą wówczas dobrze przyjęci. Ale nigdy z uważaniem dla banderowskiej „tradycji”. Nigdy.

Żal mi tych Ukraińców, którzy są w Polsce i nie wiedzą o co idzie. Ale kaman, włączcie internet i zobaczcie jak wasi przodkowie mordowali Polaków w 1943 roku. Jak piłowano ludzi, jak rozprówano brzuchy ciężarnym kobietom, jak wbijano gwoździe w czaszki polskim dzieciom. Jak palono ludzi w stodołach i kościołach.

Oto wasz dorobek. Z tym nigdy nie wejdziecie do Europy. NIGDY!!!