Nowy Front Ludowy, jaki utworzyły partie lewicowe (od skrajnej do umiarkowanie centrowej) w Polsce tylko pozornie pogodził wodę z ogniem.
Mądrość etapu wymagała bowiem porzucenia wygrywanych do tej pory przez prawicę sporów ideologicznych dotyczących np. zakresu aborcji, in vitro, uchodźców, edukacji czy nawet zbrojeń.
Tylko rezygnacja z często sprzecznych dążeń pozwoliła na odsunięcie PiS, nie bez powodu zwanej antyeuropejskim lodołamaczem Putina, od władzy.
A że każdy z uczestników obrad miał świadomość, że aby rządzić muszą okazać się jednomyślni, ograniczono się do deklaracji podkreślającej wszystko to, co nas łączy. Będzie to raczej deklaracja ideowa – tak zapewnił mnie mój informator.
Wg jego informacji do podpisania umowy dojdzie podczas uroczystego spotkania przywódców koalicji. Co prawda do ostatniej chwili nie wiadomo, gdzie (w grę wchodzą Łękołody, Przywrów i Starożubry, co stanowi ukłon w stronę Michała Kołodziejczaka i jego Agrounii), ale to wszak zrozumiałe ze względu na wagę umowy koalicyjnej, która wyznaczy kierunek polskiej polityki wewnętrznej na najbliższe lata, a na pewno miesiące.
Nic innego nie pozostaje zatem, jak przyjrzenie się treści dokumentu.
U M O W A
KOALICJI DEMOKRATYCZNEJ
zawarta dnia…. w…. pomiędzy:
a) Koalicją Obywatelską, reprezentowaną przez Pana Przewodniczącego Donalda Tuska
b) Trzecią Drogę, reprezentowaną przez Panów Szymona Hołownię i dr Władysława Kosiniak-Kamysza
c) Nową Lewicę, reprezentowaną przez tow. Włodzimierza Czarzastego,
o treści:
§ 1.
***** ***
§ 2.
W pozostałym zakresie obowiązywać będą przepisy ogólne prawa, po uprzedniej akceptacji przez sygnatariuszy niniejszego aktu.
Podpisano:
Donald Tusk /-/ Włodzimierz Czarzasty /-/ Władysław Kosiniak – Kamysz /-/
Wg mojego informatora strony postanowiły opracować tzw. protokół rozbieżności. Tom pierwszy, liczący sobie 367 stron powinien ukazać się drukiem na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2024 roku, drugi – zaraz po reaktywowanym lipcowym święcie (22 lipca), kolejne zaś odpowiednio pod koniec drugiego i czwartego kwartału 2025 roku.
Jeśli założyć, że kolejne tomy protokołu rozbieżności będą równie obszerne, co tom pierwszy, mamy do czynienia z… kolejnym rekordem! Oto ledwie w ciągu dwóch lat ukaże się dzieło liczące blisko 1500 stron (dokładnie 1468), tymczasem Sienkiewicz potrzebował aż czterech lat, by napisać Trylogię (i to tylko 1312 stron).
Czy protokół rozbieżności stanie się kamieniem węgielnym nowej formacji okaże się już niedługo.
Na dzisiaj jednak pamiętajmy, że Trylogia to pikuś w porównaniu z protokołem rozbieżności.
Szczególnie mocno zaś zapamiętajmy paragraf 1 umowy koalicyjnej, bowiem on, prócz przeogromnej żądzy władzy, określa naszą najbliższą przyszłość.
Nigdy jeszcze władza aż tak mocno nie była zdemaskowana….
3.11 2023
Zostaw komentarz