Elżbieta Łaski ma swoje 5 minut. Zaistniała jako „pisowska” terrorystka, która szarpiąc za włosy i być może nawet drapiąc zamachnęła się na władzę miejscową.
Po pierwszej rundzie wyborów samorządowych dotychczasowy burmistrz Wadowic dr Mateusz Klinowski zajął drugą pozycję, i to ze sporą różnicą na niekorzyść.
Dotychczasowy starosta powiatowy Bartosz Kaliński (PiS) zdobył 47% głosów – Klinowski tylko 35%.
Klinowskiemu ludzie przede wszystkim pamiętają próbę pozbycia się wszystkich udziałów w spółce zawiadującej teoretycznie miejskim wysypiskiem śmieci oraz wzrost kosztów ich wywozu (o prawie 51%!).
To jednak nie przeszkadzało dotychczasowemu wodzusiowi miasta piać na temat własnych sukcesów.
.

.
Najwyraźniej najważniejszy z nich to nagły wzrost nakładów na miejskie inwestycje w roku wyborczym!
.

Aż 300% średniej – oznacza to, niestety, że ze względu na szczupłość środków Klinowski najwyraźniej obcinał środki na remonty w latach poprzednich aby, jak zresztą wielu innych samorządowców, w roku wyborczym pokazać elektoratowi, jaki to on jest dobry i dba o powierzoną gminę.
Niestety. Znane przed datą październikowych wyborów „inwestycje wyborcze” nie pomogły Klinowskiemu.
I wtedy pojawiła się Ela Łaski.
.

.
Portal Wadowice24.pl podał w świat informację:
Burmistrz Klinowski twierdzi, że Ewa Całus została pobita przez Elżbietę Łaski
W czwartek (25.10) w wadowickim Urzędzie Miasta doszło do incydentu z udziałem dwóch pań, które w tej kampanii wyborczej popierają burmistrza Mateusza Klinowskiego. Obie podobno twierdzą, że miało dojść tutaj do szarpaniny. Nie do końca wiadomo jednak, co się stało. Sprawę wyjaśni policja.
O zajściu informowała na swoim Facebooku Elżbieta Łaski, która opublikowała nagranie, na którym było widać, że akcja dzieje się w sekretariacie urzędu, do którego wezwano strażników miejskich.
Dla Klinowskiego sprawa jest jasna. Za rzekomym atakiem Łaski kryją się „wiadome siły”, wymierzone w osobę Klinowskiego i lewicową „normalność”, jaką przez ostatnie cztery lata usiłował wprowadzić w Wadowicach:
Przed chwilą w swoim gabinecie została pobita Ewa Całus – wiceburmistrz Wadowic. Zrobiła to Elżbieta Łaski, która ma już wyrok za rzucenie się z pięściami na mnie. Łaski to ulubienica portalu Wadowice24, broniona przez posłankę Ewę Filipiak z PiS. Gdy Bartosz Kaliński zakłócał obrady Rady Miejskiej w sierpniu, przyszli z Łaski razem. Szczucie na nas i awantury trwają od 4 lat. Takiej NORMALNOŚCI chcemy w Wadowicach? Najpierw niszczyli nam banery, teraz doszło do rękoczynów. Wracają metody z czasów Filipiak i Kotarby, a do władzy ten sam układ! Jest mi bardzo przykro.
(facebook)
Za nim podąża superekxpress próbując zrobić z Elżbiety Łaski kogoś w rodzaju pisowskiej terrorystki, która zamiast odpalić pas szachida wali wyimaginowanych wrogów w gębę.
W rodzinnym mieście papieża doszło do incydentu. Miejscowa aktywistka Elżbieta Łaski, zwolenniczka powrotu do ratusza pisowskich włodarzy, pobiła urzędującą wiceburmistrz Ewę Całus. Kilkakrotnie uderzyła ją w twarz, a odepchnięta zaatakowała z tym większą furią. Burmistrz Klinowski umieścił na Facebooku wpis, w którym określa agresorkę „ulubienicą portalu Wadowice24, bronioną przez posłankę Ewę Filipiak z PiS”.
Jakaś dziwna to zwolenniczka powrotu „pisowskich włodarzy”, skoro 21 października łamiąc ciszę wyborczą ostentacyjnie przyznała się do głosowania na Klinowskiego.
.

Co więcej, już po wyborach, kiedy pierwsze wyniki głosowania były znane, zamieściła pełen nienawiści do rządzącej partii wpis na facebooku:
.
Mimo „incydentu” z wiceburmistrz Ewą Całus Elżbieta Łaski wszem i wobec deklaruje poparcie dla burmistrza Klinowskiego.
.

Walczy o reelekcję dla niego na swoim profilu na facebooku.
.

Tymczasem kreujący się na wroga PiS (w czym, jak widać, Elżbieta Łaski pomaga mu z całej siły) burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski ma za sobą „rozczarowanie” Palikotem (Twój Ruch). Tak przynajmniej twierdził cztery lata temu.
W 2018 jednak nie zaprotestował, kiedy „Newsweek” przedstawiał go w taki oto sposób:
Wkurzają go papieskie kremówki, ale Jan Paweł II go wzruszał. Mateusz Klinowski, bliski Palikotowi lewicowiec żyjący z łatką zwolennika marihuany, wygrał wybory na burmistrza Wadowic. Jak to się stało?
W załączonym do tekstu filmiku mówi:
– Wszyscy pytali mnie wielokrotnie, dlaczego zamiast żyć w szerokim świecie mieszkam w mieście, gdzie wszystko się zacięło.
I to zacięło na 1990 roku, aż wreszcie Klinowski wygrał wybory w 2014 roku i nastała dla Wadowic era sprawiedliwości i demokracji.
Niestety, również ta łzawa historia nie przyniosła zwycięstwa w pierwszej turze. Najwyraźniej część wyborców uważa, że era sprawiedliwości i demokracji nie zaczęła się w 2014 roku.
Są też tacy, i jest ich całkiem sporo, którzy ciągle oczekują na jej nadejście.
Czy Elżbieta Łaski to kolejna broń Klinowskiego w walce o mocno zagrożony stołek?
.

.
28/9.10 2018
Fotografie: facebook oraz archiwum red.
Pan burmistrz największy problem ma w relacjach między ludzkich . Jego ego jest tak duże że nie potrafi zachowywać się odpowiednio czego sam doświadczyłem podczas rozmowy na temat pracy. Nos miał cały czas w telefonie. Poświęcić komuś uwagi, całe 10 minut. Po co . Niziny społeczne na to nie zasługują. Temu panu dziękujemy.