Po pierwsze większość policjantów to porządni ludzie i byłbym ostrożny z rzucaniem pod ich adresem najcięższych oskarżeń i próbami generalizacji.
Po drugie jestem zdania, że nie wolno publikować danych personalnych policjantów w sytuacji, w której nie ma się pewności, czy dany konkretny funkcjonariusz przekroczył uprawnienia. Podawanie danych personalnych policjantów to tyle, co wzywanie do linczu, a nie do sprawiedliwości.
Po trzecie jednak rzeczywiście jest tak, że mamy problem w Polsce z brutalnością policji, pozbawianiem osób zatrzymanych elementarnych praw, a następnie stosowaniem, nieraz na podstawie bardzo wątpliwych dowodów, przez prokuratury i sądy wielomiesięcznych aresztów i odbieraniem aresztowanym elementarnych praw. Pisałem o tym wiele razy. Zabierali w tej sprawie głos znaczniejsi ode mnie, by wymienić choćby rzecznika praw obywatelskich. I jakoś nie pamiętam szczególnego odzewu. Po wszystkich to spływało jak woda po kaczce (nie chodzi o żadną konkretną kaczkę :) ). Nie jestem na tyle małostkowy, by dziś odczuwać schadenfreude, ale może szanowni moi wielkomiejscy znajomi i przyjaciele jednak trzeba było się tymi kwestiami choć odrobinę zainteresować nie tylko wówczas, gdy to nagle zaczyna „nas” dotykać. Skądinąd to zabawne, że trzeba było pandemii, by fani Lux-Medu nagle odkryli, że może jednak publiczna służba zdrowia ma znaczenie i kryzysu, by niektórzy moi dobrze sytuowani (do niedawna) znajomi nagle zauważyli, że zasiłki dla bezrobotnych nie są, jak twierdzili do niedawna, wygórowane, ale śmiesznie małe.
P.S. pamiętam skądinąd, gdy jako charge d’affaires RP na Białorusi musiałem interweniować widząc obelżywe traktowanie przez Straż Graniczną Białorusinów przekraczających granicę RP. Gdy próbowałem sprawą zainteresować MSZ okazało się, że psa z kulawą nogą to nie obchodziło. Koniec końców „my” mieliśmy paszporty dyplomatyczne. I to jest dokładnie ten sam problem, bo naczelną ideą stał się egoizm i tumiwisizm. Jak coś nas nie dotyczy, to tego czegoś po prostu nie ma.
Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u)
Zostaw komentarz