Panie, co królem jesteś w mym kraju
od dawna pragnę cię o to spytać.
Któż to są ci co mi wciąż wmawiają,
że kraj mój w dobrobycie rozkwita?

Ty, co królujesz w naszych sumieniach,
spraw abyśmy się przestali łudzić.
Byśmy Polskę potrafili zmieniać,
mądrych ludzi do czynu pobudzić.

Wciąż rosną w ojczyźnie rachunki krzywd.
Setki Judaszów liczą srebrniki.
Pomóż więc chwycić ster kraju za gryf
i odmień Panie nasze nawyki.

Słodki jest smak wolności dla głupich
zapatrzonych na kasę narodu
i marzących jak kasę tę złupić
i wciąż po trupach, byle do przodu.

Proszę więc dziś cię Jezu z pokorą
za tych co tkwią po uszy w aferach.
Jeśli Bronka znów głupcy wybiorą
poczucia winy choć nie odbieraj.