Nie jest ,,celebrytą politycznym”, nie było jej wiele w mediach, nie lansowała nigdy swojej osoby. Polityką interesuje się od lat, mówi że prawdziwa polityka, to wszystko co nas otacza a nie ta prezentowana w TV – oderwana od rzeczywistości, od potrzeb zwykłych obywateli. Cechuje ją: otwartość na ludzi, jest specjalistą w tym co robi, mówi to co myśli ale zawsze używa konkretnych argumentów. Agnieszka Ścigaj mocna krakowska jedynka z listy Ruchu KUKIZ’15.

Waldemar Kopacz: Kim jesteś? Czym się zajmujesz na co dzień?

Agnieszka Ścigaj: W swoim bogatym dorobku zawodowym pracowałam na wszystkich szczeblach samorządu zaczynając od Gminy Klucze, poprzez Województwo Małopolskie oraz jako Konsultant Małopolski Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w programie Banku Światowego. Moja praca zawsze była związana z ludźmi i dla ludzi. Jestem autorem kilku wojewódzkich projektów, dzięki którym powstało 170 miejsc pracy w tym 70 % dla osób niepełnosprawnych. Byłam współzałożycielem kilku organizacji pozarządowych, które od wielu lat zajmują się wdrażaniem innowacyjnych projektów przywracających na rynek pracy osoby bezrobotne w naszym województwie. Od 10 lat zawodowo mocno związałam się z organizacjami pozarządowymi, bo w ich działalności widziałam sens pracy na rzecz zmiany.

Waldemar Kopacz: I w ten sposób powstała Opoka?

Agnieszka Ścigaj: Tak, byłam inicjatorem utworzenia pierwszej w Polsce spółdzielni socjalnej osób prawnych- spółdzielni OPOKA, która w ciągu 5 lat stała się prężnie działającym przedsiębiorstwem społecznym dającym prawie 50 miejsc pracy, którym kieruje do dziś. Otrzymało ono tytuł Najlepszego Przedsiębiorstwa Społecznego w Polsce oraz Małopolskiego Lidera Przedsiębiorczości – i stało się inspiracją dla kilkudziesięciu nowo powstałych firm w Polsce. Dziś tworzą one dobre miejsca pracy dla kilkuset osób. Od 2004 roku reprezentuje interesy obywateli i organizacji pozarządowych w różnych radach społecznych i doradczych na poziomie kraju i województwa, aktywnie włączam się w konsultowanie ważnych dla ludzi ustaw oraz jako animator społeczny motywuję ludzi do „brania spraw w swoje ręce” i działania na rzecz dobrej zmiany.

Waldemar Kopacz: I to Cię napędza w życiu?

Agnieszka Ścigaj: Mocno wierzę, w siłę sprawczą ludzi oraz wiem, że potrafią oni obudzić w sobie siłę do zmiany. Uwielbiam ich obserwować, tą przemianę jaka w nich zachodzi. Co za tym idzie od wielu lat prowadzę działalność edukacyjną w całej Polsce wśród samorządów, organizacji pozarządowych, przedsiębiorców oraz zwykłych obywateli na tematy związane z przedsiębiorczością, planowaniem strategicznym, rynkiem pracy, aktywnością obywatelską.

 Waldemar Kopacz: Jesteś Krakowską jedynką z listy Kukiz’15, co skłoniło cię do kandydowania?

Agnieszka Ścigaj:  Spotykam się z problemami począwszy od zwykłych osób, które szukają pracy aż do samorządowców, którzy próbują zmieniać swoje gminy czy powiaty. Znam ich problemy i wiem jak często próbują „rozbić głową mur”. Sama jestem działaczem społecznym oraz przedsiębiorcą więc i sama każdego dnia przekonuję się jak ciężko w Polsce zrobić coś dobrego, coś co jest prawdziwe i naprawdę służy ludziom.

Waldemar Kopacz: Masz na myśli wszystkie te przepisy, kruczki prawne?

Agnieszka Ścigaj: Tak cała masa przepisów, barier i kosztów utrudnia życie każdego dnia, a dziwne układy nieformalne decydują o ważnych dla obywateli sprawach. Wiem, że ludzi takich jak ja w Polsce jest bardzo dużo, mam mnóstwo przyjaciół i znajomych, którzy działają mimo wszystko i zmieniają to co tylko mogą. Mało kto z nich staruje w wyborach, mało kto ma szanse pokazywać swoją „dobrą pracę” … raczej w cieniu jupiterów po prostu pracują. Nie chcą iść do polityki i naprawiać ten kraj , bo wszyscy wiedzą czym obecnie rządzi się polityka: partyjniactwo, nepotyzm, układy i interesowność, brak zaufania społecznego to coś co zniechęca dobrych i merytorycznych działaczy. Pierwszy raz w historii naszego wolnego kraju, ktoś rozniecił nadzieje, że tak nie musi być- mówię tu o Pawle Kukizie. Zaufałam mu jako człowiekowi- nie politykowi. Jest autentyczny i zainspirował wielu ludzi do tego, by zaczęli działać. Jestem jedną z takich osób, która przeszła transparentny proces weryfikacji i tym bardziej się cieszę, że zdobyłam zaufanie wielu ludzi oraz Rady Społecznej ruchu. Dołożę wszelkich starań by tego nie zawieźć .

Waldemar Kopacz: Czy masz już jakieś doświadczenia związane z polityką?

Agnieszka Ścigaj: Nie jestem politykiem, ale żywo interesuję się nią od lat i wiem, że prawdziwa polityka to wszystko co nas otacza a nie ta prezentowana w TV – oderwana od rzeczywistości, od potrzeb zwykłych obywateli.

Kandyduję do Sejmu RP by wykorzystać swoje dotychczasowe doświadczenie zawodowe, które na przestrzeni ostatnich lat przyczyniło się nie tylko do kreowania zmian społecznych i prawnych, ale przede wszystkim do tworzenia miejsc pracy.

Waldemar Kopacz: Dlaczego akurat Paweł Kukiz? Co ma w sobie Paweł czego nie mają inni kandydaci?

Agnieszka Ścigaj: Paweł Kukiz i jego dzieło to wielka autentyczność i idealny przykład oddolności i partycypacji społecznej. To proces, który od wielu lat jest przedmiotem moje pracy i fascynacji. Ludzie potrafią się zorganizować, potrafią walczyć o swoje prawa, potrafią dokonać takich zmian, że nawet ciężko to sobie wyobrazić. Mam takie poczucie, że właśnie ten ruch to jest początek wielkiej historycznej zmiany w Polsce. Jestem dumna, że mogę być jej częścią i jeśli się tylko mogę „przydać” to będzie to dla mnie zaszczyt.

Waldemar Kopacz: Czym wyróżniasz się na tle innych kandydatów?

Agnieszka Ścigaj: No cóż wyróżniam się na pewno tym, że nie jestem „celebrytą politycznym”. Jedni odbiorą to jako minus inni jako plus. Minus jest taki, że nie było mnie w mediach, że nie lansowałam swojej osoby i w związku z tym mam mniejsze doświadczenie w socjotechnikach ułatwiających manipulację ludzkimi opiniami. Ale myślę, że dla większości to będzie jednak mało znaczący fakt, będą oceniać moją pracę faktyczną. Mimo że nie miałam nigdy żadnego mandatu ani też nie uczestniczyłam w żadnych partyjnych organizacjach zrobiłam wiele dobrych rzeczy i to właśnie mój dorobek zawodowy jest moją mocną stroną. Nie jestem osobą, która twierdzi że wie wszystko na każdy temat, a raczej mam świadomość że cały czas trzeba się uczyć i tak tez czynię – a moimi najlepszymi nauczycielami są ludzie, których słucham od wielu lat.

Waldemar Kopacz: Co nie podoba ci się w naszym regionie co chciała byś zmienić?

Agnieszka Ścigaj: Nie jestem wielkim fanem sprowadzania funkcji posła do roli „inwestora” lokalnego, bo to jest jedno z wypatrzeń systemu , z którym chce walczyć. Obecnie jest tak, że mamy w okręgu kilku posłów z różnych ugrupowań i oni zamiast rozwiązywać wspólnie problemy regionu rywalizują o to, kto jaki „prezent” przyniesie danemu samorządowi z Warszawy.

Waldemar Kopacz: Trafiłaś w samo sedno

Agnieszka Ścigaj: Tak nie ma w takim działaniu efektywności ani też gospodarności środkami publicznymi, a wątpię czy naprawdę jest to dobre dla większości mieszkańców. Raczej jest to takie „oddawanie przysługi” określonym samorządowcom czy wąskim grupom interesów w zamian za poparcie w kampanii O to co chce zabiegać dla mieszkańców Małopolski to przede wszystkim: – dobrze opłacane miejsca pracy tworzone w oparciu o kulturowe, naturalne i społeczne zasoby naszego województwa ; warunki preferencyjne dla małopolskich firm, udogodnienia związane z dostępem do pracy Małopolan tj. komunikacyjne, mieszkaniowe czy związane z opieką nad dziećmi czy osobami starszymi. W sprawach kluczowych inwestycji dla Małopolski będę chciała współpracować z samorządowcami oraz organizacjami pozarządowymi, będę popierać ich dążenia w zdobywaniu środków na nie. Jeśli przyjmą oni dobrą zasadę konsultowania tych decyzji z jak największym gronem mieszkańców oraz zadbają o to by przy ich okazji tworzyć miejsca pracy dla Małopolan.

Waldemar Kopacz: Przejdźmy teraz do pytania z nieco innej beczki : jaka była reakcja twojej rodziny kiedy im powiedziałaś, że będziesz kandydować ?

Agnieszka Ścigaj: No cóż moja rodzina trochę przestraszyła się tej decyzji. Moi bliscy mnie znają dobrze, wiedzą że jak coś robię z przekonania to oddaję się temu cała i niestety na tym chwilowo ona ucierpi: brak czasu, różne nieprzyjemne ataki i wszystko co się wiąże z staniem się osobą publiczną z dnia na dzień. Ale moja córka bardzo mnie w tym wspiera. Zawsze uczyłam ją patriotyzmu i tego że tu trzeba pracować i że tu można żyć. Ona uczy się języków, stara się zdobyć dobry zawód… ale jakiś czas temu powiedziałam jej „wiesz co, ucz się i wyjedź z tego kraju, tu nie będzie dla takich jak ty miejsca już niedługo”. Sama nie mogłam w to uwierzyć co powiedziałam, ale naprawdę obserwując co mnie otacza tak zaczęłam myśleć. Jej słowa „Mamo ty się nigdy nie podajesz, wiec i tym razem spróbuj zawalczyć. Jak się uda to przynajmniej będzie mogła powiedzieć, ze zrobiłaś wszystko co mogłaś” i to jest największe wsparcie: zrozumienie idei!

Waldemar Kopacz: Skoro weszliśmy w temat idei i zmian, które postulaty ze strategii Pawła Kukiza przemawiają do ciebie najbardziej?

Agnieszka Ścigaj: Nie będę oryginalna jak powiem, ze zmiana ordynacji wyborczej. To nie jest żadna „mantra” Kukiza, to jest absolutnie warunek konieczny , by naprawdę włączyć kontrolę społeczną nad tym krajem. Nigdy nic nie zmienimy , jeśli politycy będę wierni szefom partii a nie wyborcom. Postulaty dotyczące rozwoju gospodarczego w oparciu o własnych przedsiębiorców i obywateli też są dla mnie ważne, bo wiem że Polakom wystarczyć dać wędkę a ich przedsiębiorczość będzie naszą siłą. Nie wierzę w żadne obietnice dotyczące podnoszenia wynagrodzenia minimalnego czy stawki godzinowej, one wszystkie nie dają ludziom realnych pieniędzy na życie. Postulat zwiększenia przychodów obywateli poprzez zmniejszenie opodatkowania- czyli wzrost płacy netto a nie brutto jest jedynym, który na to pozwoli. Ruch Kukiza oparł swoją idee na takim przesłaniu, że ludzie mają wielką mądrość, umieją podejmować dobre dla siebie decyzje i potrafią dokonywać zmiany. Wszystkie jego postulaty wynikają właśnie z tego podejścia do człowieka- mi bardzo bliskiego!

Waldemar Kopacz: Czyli dzisiaj nasza polityka ma nie wiele wspólnego z działaniami skierowanymi ,,do i dla ludzi” W takim razie co byś w niej zmieniła? Czy uważasz, że politycy są dzisiaj ,,oderwani” od społeczeństwa?

Agnieszka Ścigaj: Nie tylko oderwani, ale w ogóle zapomnieli, ze oni są dla społeczeństwa a nie na odwrót. Ze ludzie to nie ciemna masa, którą można „ustawić” dobrymi socjotechnikami i PR raz na 4 lata. Mam wrażenie, że to co się teraz dzieje to zwyczajny brak szacunku dla ludzi. Większość polityków usiłuje ludziom wmówić, że do polityki to trzeba się przygotowywać, że to takie trudne i tylko oni – doświadczeni wiedzą jak to się robi…. I takie przekazy, które mają „odstraszyć „ potencjalnych zainteresowanych „niepartyjnych”. Politykę „zarezerwowali” sobie dla siebie! I Dla siebie ją uprawiają. Natomiast ja uważam, że politykiem nie może być nikt dobrym, kto już w swoim dorobku zawodowym czy społecznym nie udowodnił, że jest uczciwy, skuteczny, przedsiębiorczy oraz potrafi wznieść się ponad swoje potrzeby dla dobra innych. To ostatnie jest najtrudniejsze, bo wszyscy jesteśmy tylko ludźmi , ale kiedyś mianem „inteligencji” określano osoby, które właśnie z racji swoich cech potrafią dbać i troszczyć się o innych – są odpowiedzialni za innych. Z taką „inteligencją” w sejmie czułabym się bezpiecznie i dobrze w tym kraju.

Waldemar Kopacz: Gdybyś mogła wybrać jednego polskiego polityka i opisać go w trzech słowach, to kto by to był i jakie były by to słowa?

Agnieszka Ścigaj: Nie wiem czy chce opisywać polskich polityków, nie wiem czy nawet chce ich oceniać. Ja wiem jakim politykiem ja chce być, a jakim nie. Trzy słowa : służba, praca, uczciwość … myślę, że do nich jestem przywiązana i towarzyszą mi one od 20 lat wiec i tym razem nie zawiodą.

Waldemar Kopacz: Po wyborach samorządowych w Polsce wrzało, do dziś nie wiemy czy wybory nie zostały sfałszowane, elektroniczny system po prostu wysypał się jak piłeczki po podłodze w jednym z losowań lotto. Dalej obserwowaliśmy w Polsce aferę podsłuchową a nie dawno ujawniono rozmowy prezesa NIK z Janem Burym. Dlaczego twoim zdaniem ludzie przestają o takich rzeczach mówić?

Agnieszka Ścigaj: Komentując te wydarzenia nie bardzo da się powstrzymać od różnych epitetów… . Ludzie przestają o tym mówić, bo chyba już tak przywykli do tych absurdów polskiej sceny politycznej, że myślą że to norma. W sumie politycy tymi aferami przyzwyczaili nas do tego, że o tym myślimy jak o normie- w polityce. Chyba to jest powód. Teraz nasza rola, odwrócenie tego: ludzie muszą uwierzyć, że to patologia a z nią trzeba walczyć.

Śledź Agnieszkę Ścigaj na Facebooku:
https://www.facebook.com/Agnieszka-%C5%9Acigaj-Kandydatka-do-Sejmu-RP-1476482495991048/timeline/