Okazało się, że 15 grudnia w Jeleniej Górze Hania eksperymentowała z nożami. W ten sposób dzieci się rozwijają. Dlatego nie wolno im mówić „nie”, aby nie zabić w nich ciekawości świata. Hani nikt nie powiedział „nie”.
I teraz Hania wymaga wsparcia psychologiczno-pedagogicznego, gdyż ma traumę po zamordowaniu Danusi. Gdyby się tak nad tym zastanowić – winę za wszystko ponosi szkoła, gdyż nie objęła Hani pomocą psychologiczno-pedagogiczną wcześniej. Jeżeli Hania rzeczywiście jest Ukrainką, co sugerują niektóre wpisy w mediach społecznościowych, to winę ponosi też oczywiście Putin.
W związku z tym Sejm powinien wydać kolejną ustawę, określającą, jak należy reagować na zabawę dzieci nożami. Tak jak w przypadku Karola zamordowanego przez ojczyma, te nowe przepisy należy nazwać „ustawą Danusi”.
Im bardziej będziemy mieli niewydolne państwo, tym więcej będziemy mieli okolicznościowych ustaw dla uczczenia ofiar. W ten sposób będzie coraz więcej regulacji mających poprawić bezpieczeństwo, a jednocześnie będzie się robiło coraz bardziej niebezpiecznie. Problemem nie jest bowiem brak regulacji, ale ich nadmiar, który odbiera ludziom prawo do normalnego reagowania na zagrożenie.
Właśnie z powodu przeregulowania ludzie boją się przeciwstawić agresji. Pamiętam sprawę, w której adwokat występował jako pełnomocnik sześcioletniego dziecka. Złożył skargę na nauczycielkę w przedszkolu, która nie przeciwdziałała dyskryminowaniu jego klienta przez rówieśnika, który zabrał mu zabawkę. To przykład z życia. Jak Boga kocham, to jest prawdziwa patologia.
No właśnie. Bo dzisiaj należałoby przedefiniować pojęcie patologicznej rodziny. To nie jest tylko rodzina, w której rodzice piją i biją. Mamy również do czynienia z rodzinami eksperymentującymi na dzieciach najnowsze trendy wychowawcze. To jest nowoczesna neo-patologia.
Świadomość tego zagrożenia przebija się czasem w literaturze, gdy dorosłe już dzieci opisują swoje traumatyczne przeżycia z dzieciństwa. Ale nie przebija się jeszcze do świadomości społecznej.
Zapewne więc powstanie jeszcze wiele okolicznościowych ustaw, mnożących regulacje po tragicznej śmierci Justynki, Paulinki czy Kacperka, zanim wreszcie kiedyś zostanie uchwalona „ustawa Dawidka”, w której ustanowione zostaną sankcje karne za eksperymentowanie na dzieciach metodami wychowawczymi.
Zostaw komentarz