Okładka pisma dla młodzieży „Wiarus” nr 4.

Maciej Orzeszko

102 lata temu, 21 stycznia 1919 r., Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał specjalny rozkaz, uznający weteranów Powstań Listopadowego i Styczniowego żołnierzami Wojska Polskiego.

Weterani otrzymali prawo do noszenia specjalnych fioletowych mundurów, szytych na koszt Państwa. Ich najbardziej rozpoznawalnym elementem była czapka rogatywka, ozdabiana srebrnym orłem lub biało-czerwoną kokardą. Zgodnie z rozkazem, każdy żołnierz i harcerz miał obowiązek oddawania weteranom honorów wojskowych jako pierwszy, dotyczyło to także oficerów i generałów, a także Marszałka Polski.

Stanisław Lesiakowski w kompletnym umundurowaniu weterana. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

W późniejszym okresie wydano kolejne rozporządzenia i ustawy o przywilejach dla weteranów. W myśl specjalnej ustawy Sejmu z 2 sierpnia 1919 r. przyznano weteranom Powstania Listopadowego i Styczniowego oraz wdowom po nich pensje państwowe, a 18 grudnia tego roku wszystkich żyjących uczestników zrywów narodowych awansowano na pierwszy stopień oficerski.

Osobną kwestią były odznaczenia. W okresie międzywojennym 59 weteranów odznaczono krzyżem Virtuti Militari V klasy, 189 otrzymało Krzyż Walecznych. Dawnym powstańcom przyznawano także odznaczenia cywilne: Order Odrodzenia Polski i Krzyż Zasługi. Z kolei z okazji 70. rocznicy wybuchu Powstania w 1933 r. wszystkim żyjącym jeszcze powstańcom przyznano Krzyż Niepodległości (trzyklasowy: najwyższy Krzyż Niepodległości z Mieczami, Krzyż Niepodległości i Medal Niepodległości), ustanowiony w 1930 r. dekretem Prezydenta RP prof. Ignacego Mościckiego. Do 1939 r. odznaczono nim 465 weteranów.

Ostatnim żyjącym weteranem Powstania Listopadowego 1830-31 był Michał Szurmiński, który zmarł w 1927 r. w wieku 127 lub 113 lat (wg różnych dokumentów). W 1927 r. zdążył jeszcze wziąć udział w uroczystościach ku czci gen. Józefa Sowińskiego, u którego był ordynansem. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Powstańcy byli zapraszani na wszystkie oficjalne uroczystości państwowe i otrzymywali honorowe miejsca. Obchodzono także wszystkie rocznice związane zarówno z wybuchem, jak i przebiegiem samego Powstania. Pierwsze obchody miały miejsce już w styczniu 1919 r., jednak najbardziej uroczystą oprawę miała 70. rocznica wybuchu Powstania w 1933 r. Patronat nad nimi sprawowali prezydent Ignacy Mościcki oraz marszałek Józef Piłsudski, w skład Komitetu Honorowego weszły czołowe postacie obozu piłsudczykowskiego (Aleksandra Piłsudska, premier Aleksander Prystor, Marszałek Sejmu Kazimierz Świtalski, gen. Sosnkowski), Komitetowi Wykonawczemu przewodził zaś gen. Edward Śmigły-Rydz. W przygotowaniach do uroczystości uczestniczyło ponad 50 organizacji społecznych. Obchody 21  i 22 stycznia w Warszawie obejmowały m.in. msze św. w warszawskim Kościele Garnizonowym i katedrze św. Jana, kilkunastotysięczną manifestacje patriotyczną przy krzyżu Romualda Traugutta, uroczysty przemarsz weteranów pod Kolumnę Zygmunta, oraz uroczyste obiady z prezydentem (na Zamku Królewskim) oraz z marszałkiem Piłsudskim (w Belwederze). Analogiczne uroczystości miały miejsce także w wielu innych miastach w Polsce.

Weterani na spotkaniu z marszałkiem Józefem Piłsudskim podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, 22 stycznia 1933 r. Widoczni m.in.: córka Romualda Traugutta Anna Juszkiewicz (siedzi 6. z prawej), prezes Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Weteranów 1863 roku Franciszek Stankiewicz (siedzi 4. z prawej), weteranka Maria Herdin, prezes zarządu Towarzystwa Przyjaciół Weteranów mjr Władysław Dunin-Wąsowicz. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Podobny przebieg miała 75. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego w 1938 r. Ostatnie oficjalne obchody, w których brali udział uczestnicy insurekcji, miały miejsce wiosną i latem 1939 r.

Powstańcy styczniowi posiadali własne organizacje, zajmujące się m.in. samopomocą. Największym z nich było powstałe w 1921 r. wileńskie Stowarzyszenie Weteranów Kresowych, które zajmowało się także potomkami powstańców.

Weterani Powstania Styczniowego w II Rzeczpospolitej cieszyli się ogromnym szacunkiem i przywilejami, zarówno ze strony władz, jak i społeczeństwa. Np. na dobroczynnym raucie, zorganizowanym przez Aleksandrę Piłsudską i Marię Bartlową w salonach Prezydium Rady Ministrów 9 marca 1928 r. zebrano 10 tys. zł przeznaczonych na pomoc powstańcom.

Weteran powstania styczniowego Mamert Wandali w rozmowie harcerzem z 71 drużyny. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Na warszawskiej Pradze, przy ul. Floriańskiej 2, uruchomiono dla nich specjalne, wzorowo prowadzone, schronisko św. Teresy. Było ono prowadzone przez warszawski oddział Polskiego Czerwonego Krzyża. Według dokumentów w 1932 r. mieszkało w nim dziewięciu żołnierzy i jedna żołnierka. Podobne placówki funkcjonowały w Krakowie, Wilnie, Lwowie i Włocławku.

Schronisko dla weteranów powstania styczniowego w Warszawie, styczeń 1933 r. Widoczni od lewej: Walenty Milczarski, Adam Maciejowski, Adolf Schreyer, Franciszek Rzewuski, Henryka Daniłowska, Aleksander Kaczmarski, Bolesław Jezierski, Antoni Roliński, Michał Krystofik. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, domena publiczna.

W 1919 r. zostało zarejestrowanych 3644 powstańców styczniowych. W 1924 r. żyło ich jeszcze 1971, w 1933 r. – 365, a w 1939 r. – 58 (różne źródła różnią się nieco w tych liczbach – zob. np. Wikipedia).

W II Rzeczpospolitej przykładano dużą wagę do tradycji Powstania Styczniowego, uważając je za element fundamentu państwowości polskiej. Odwoływano się do niej m.in. w wyborze patronów poszczególnych pułków Wojska Polskiego. Byli nimi: Francesco Nullo (50. Pułk Piechoty), Dionizy Czachowski (72. Pułk Piechoty), Ludwik Narbutt (76. Lidzki Pułk Piechoty), Romuald Traugutt (86. Pułk Strzelców Poleskich) oraz gen. Edmund Różycki (19. Pułk Ułanów Wołyńskich). Nie zabrakło odniesień do tradycji powstańczej w harcerstwie: drużyny ZHP niejednokrotnie opiekowały się zarówno żyjącymi weteranami, jak i miejscami pochówku powstańców.

Obchody rocznicy powstania styczniowego w Warszawie, styczeń 1938 r. Fragment spotkania z młodzieżą szkolną. Siedzą m.in.: Maria Fabianowska (druga z prawej), Mamert Wandali (pierwszy z lewej). Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

W styczniu 1946 r. zmarł w wieku 102 lat Antoni Suss, a w dwa miesiące później Feliks Bartczak w wieku 100 lat, znany z tego, że przez cały okres okupacji chodził po Warszawie w powstańczym mundurze, ale bez orzełka, by go „szwabska ręka nie zhańbiła”.

Uroczystości w Krakowie z okazji rocznicy wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej, sierpień 1939 r. Weterani Powstania Styczniowego na dachu Pałacu Prasy. Siedzi Wiktor Malewski. Stoją od lewej: Antoni Suss, Mamert Wandali, Walenty Milczarski. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Ostatnim znanym uczestnikiem Powstania była kobieta – Aniela Miłkowicka, która brała udział w walkach na Podlasiu i zmarła 8 marca 1949 r. w Augustowie w wieku 104 lat.

A teraz trochę „prywaty”. Wacław Ołtarzewski h. Lis, 1842-1922, sędzia i adwokat z Kijowa, uczestnik Powstania Styczniowego na Ukrainie i mój prapradziad.

M. O.