Poniżej fragmenty mojej książki opublikowanej w 2000 roku pt. „Tektyty Relikty Gwiezdnych Wojen„ –ISBN 83-912220-1-2, Copyright by Andrzej Kotowiecki.
Część tej pracy o meteorytach i tektytach była również publikowana w miesięczniku Nieznany Świat w nr 12 z 2000 roku oraz w nr od 3 do 8 i od 10 do 12 z 2004 roku a także w Kwartalniku Meteoryt i kilku innych publikacjach (plus wywiad-audycja radiowa w grudniu 2000 roku w Nautiliusie Radia Zet).
Udostępniam część mojej pracy z pominięciem niektórych ilustracji i głównie skupiam się na temacie starożytnych tekstów opowiadających o pojazdach i lotach kosmicznych w starożytności. W ostatniej części będzie zamieszczony wykaz literatury oraz dodatek. Do chwili obecnej opublikowałem część pochodzącą z 1999 roku a również zawartą w tej książce – (można przeczytać tutaj). Poniższy tekst był już publikowany m.in. na Facebooku i niech będzie on zamiast wstępu.
Wstęp
Najstarsze źródła pisane, te z Indii i Tybetu opowiadają nam o ogromnych wojnach, w których używana była broń jądrowa.
Można znaleźć opisy najprzeróżniejszych konstrukcji kosmicznych, od satelitów do ogromnych, wielokilometrowych, gigantycznych miast, z których pochodziły te istoty oraz ludzie, gdzie zgromadzona była żywność i woda, wszelkie wygody oraz straszliwa broń i amunicja. Jedno z tych miast, które obracały się wokół własnej osi nazywało się Hiranjapma, co oznaczało miasto ze złota. Zbudował to miasto Brahma.
W księdze Wanaparwan występują jeszcze inne miasta kosmiczne obracające się wokół własnej osi, a to: Waihajori, Gagankora i Kekara.
Wg. Rygwedy 1.164 – 11 do – 14 :
- Niezniszczalne koło Ładu o dwunastu szprychach
obraca się nieustannie wokół nieba.
Na nim stanęli parami synowie , o Agni,
siedem setek i dwudziestu.
- Ojca o pięciu stopach, w dwudziestu postaciach
zwą posiadaczem obfitości w górnej części nieba.
Inni zaś zwą [go] dalekowzrocznym, umieszczonym w dolnym
[niebie],
- Na owym obracającym się kole o pięciu szprychach
opierają się wszystkie istoty.
Jego oś nie rozgrzewa się, [choć] bardzo obciążona,
i piasta nigdy się nie skruszy.
- Niezniszczalne koło obraca się z obręczą,
ciągnie [go] dziesięć zaprzężonych do wyciągniętego [dyszla].
Oko słońca przestworem idzie otoczone,
w nim [są] umieszczone wszystkie istoty.
fragment z pracy – Andrzej KOTOWIECKI: „Szkliwo nie z tej ziemi”, Cieszyn 1999 rok, ISBN 8391222004, 9788391222003.
Część Pierwsza – (I)
I. Czy wierzyć starożytnym tekstom ?
Według podań, Wedy opisują zdarzenia cywilizacji w Indiach na długo przed datą wyznaczającą najwcześniejsze pojawienie się Homo sapiens na Ziemi, czyli opowiadają o zdarzeniach co najmniej sprzed 50 tys. lat. Literatura wedyjska została spisana na początku wieku Kali Yugi czyli ok.5 tys. lat temu, chociaż wg. tej literatury znali ją yogini i mędrcy którzy żyli wiele milionów lat temu.
W tym miejscu należy wspomnieć o poglądach Hindusów na temat kosmosu, który wg wierzeń jest wieczny i znajduje się nieustannie w stanie przemian tak, że tworzące go liczne światy przechodzą na przemian i cyklicznie okresy powstawania, trwania i zanikania. Spośród przemijających bogów najbardziej długowiecznym jest Brahma, którego życie trwa „sto lat Brahmy” co równa się 311 040 000 000 000 lat ludzkich. Gdy jego życie dobiega końca ginie cały jego system świata, stając się niezróżnicowaną pramaterią i po odpowiednio długim okresie zupełnego spoczynku powstaje nowy świat i rodzi się nowy Brahma. Aby przybliżyć te ogromne cyfry należy zacząć od tego iż jeden dzień Brahmy który nazywa się klapą obejmuje tysiąc wielkich epok (mahajuga), z których każda liczy sobie cztery razy po trzysta dwadzieścia tysięcy lat ludzkich, a każda wielka epoka składa się z czterech epok (juga), oznaczonych: krita, treta, dwapara i kali. Epoki te odpowiadają zmniejszającemu się szeregowi czterech, trzech, dwóch i jednego tysiąca „lat boga”. Jeden „rok boga” odpowiada trzystu sześćdziesięciu latom ludzkim. Okresy te tj. jugi różnią się między sobą czasem trwania i właściwościami, w pierwszej (krita) panuje szczęście, miłość i sprawiedliwość, w każdej następnej epoce stosunki te pogarszają się, aż w kali-judze zostaje osiągany najniższy stan moralny świata po czym znowu zaczyna się epoka szczęśliwości. W chwili obecnej wg wierzeń hinduskich znajdujemy się w okresie świtu kali-jugi, która zaczęła się w dniu śmierci Kriszny tj. 17 lutego 3102 roku p.n.e.

Należy podkreślić że opisana w Mahabharacie walki miały miejsce w dwapara-judze!, a np. walka Ramy i Rawany odbywała się w treta-judze!
W obecnej dobie widzimy trend cofania historii człowieka i ludzkości coraz bardziej w przeszłość. Może kiedyś nadejdzie dzień, w którym zostaną potwierdzone naukowo czasy, o których opowiada duża ilość „Świętych Ksiąg” z Indii , Tybetu, Chin, a w szczególności Księgi Wedy.
Heinrich Schliemann (1822 – 1890) od młodzieńczych lat wierzył, iż odnajdzie Troję opierając się na eposie Homera i tak też się stało. Po latach podróży i pracy teksty Iliady i Odyseji stały się dla Schliemanna zrozumiałe i doprowadziły do wielkiego odkrycia. Wydaje mi się, że tak jak on musimy pozbyć się reguł i zasad , iż stworzyliśmy takie a nie inne technologie to też obiekty latające muszą być zbudowane tak samo z takich samych materiałów lub też podobnych. Te stereotypy myślenia cofają nas, boimy się myśleć inaczej niż „inni” , czy też boimy się wysuwać zbyt śmiałe teorie aby nie ośmieszyć się, gdyż większość myśli inaczej.
Moja pasja do niewyjaśnionych zagadek po latach poszukiwań i rozczytywaniu się jak to widzą i rozumieją inni , moje zamiłowanie do religioznawstwa , szczególnie religii dalekiego Wschodu to jest Indii i Tybetu oraz zamiłowanie do geologii i paleontologii zaprocentowało (według mojej koleżanki) kiedy zainteresowałem się meteorytyką, a w szczególności tektytami. Wydaje mi się, że potwierdzeniem mojej teorii o pochodzeniu tektytów są występujące w kraterze uderzeniowym Zhamanshin w Kazachstanie tektyty różnowiekowe , a to 0,7; 1,2 ; 5,2 mln lat podczas gdy krater został utworzony tylko 10 000 lat temu. Wydaje się dla mnie oczywiste i wielce prawdopodobne , że sam statek kosmiczny zbudowany został około 5,2 mln lat temu i był modernizowany dwukrotnie to jest 1,2 oraz 0,7 mln lat temu. Katastrofa natomiast nastąpiła około 10 000 lat temu. Wydaje mi się, iż przyszłe szczegółowe badania tego krateru powinny przynieść więcej odkryć, gdyż po pierwsze katastrofa ta „ nie była tak dawno ” , a po drugie powinny zachować się z tej katastrofy artefakty. Chyba że zostały zabrane przez ekipy poszukiwawcze.
II. Starożytne loty kosmiczne oraz stacje orbitalne
Najstarszym zabytkiem literatury indyjskiej jest RYGWEDA , tekst który zachował się do dzisiaj został spisany w przeciągu kilku wieków II tysiąclecia przed naszą erą .

Dzieło to obejmuje 1028 pieśni – hymnów zawartych w dziesięciu księgach .
Przed spisaniem starożytnych ksiąg tradycja podawała je wyłącznie ustnie przez wiele, wiele stuleci a może dłużej niż nam się wydaje. Tekst ten znany był braminom, a brak zapisu tłumaczony był świętością tekstów i potrzebą uchronienia ich przed wpadnięciem w niepowołane ręce.
Zachowało się kilka spisanych tekstów przechowywanych w tradycji w różnej wersji, ale są one ze sobą całkowicie zgodne co do treści , a nieco odmienne tylko w szczegółach fonetycznych! Następnymi starożytnymi zbiorami pism i hymnów po Rygwedzie są Samaweda, Jadżurweda i Aharweda , a także dwa starożytne pomniki literatury „świeckiej” ; MAHABHARATA i RAMAJANA.
MAHABHARATA składa się z około 100 000 podwójnych wierszy i uważana jest za największe dzieło tego typu w literaturze światowej. W jej skład wchodzi słynna BHAGAWADGITA licząca sobie około 700 wierszy. Teksty starożytnych Indii dotyczą wszystkich dziedzin życia, liturgii, Panteonu Bogów, wojen, a także zasad życia.
W Rygwedzie, Jadżurwedzie, Ramajamie , Wanaparwanii, Sabhaparwanii (części składowej Mahabharaty) są zawarte opisy szczegółowe lotów kosmicznych i budowy pojazdów wimana (latających wozów). Zresztą hindusi budowali swoje świątynie na wzór tychże niebiańskich latających pojazdów. Przykłady tych budowli znajdują się w końcowej części książki.
Ze starożytnych tekstów wiemy również jak nazywali się najwięksi budowniczowie tychże kosmicznych pojazdów, czy też miast a to: Wiśwakarna (sanskryt „wszechczyńca”) – wielki rzemieślnik bogów, był twórcą rydwanu Puszpaka dla Kubery tj. największego w Galaktyce ogromnego miasta kosmicznego o wymiarach 550km x 800 km, a także Maja (sanskryt „budowniczy”), architekt Asurów, który budował głównie stacje orbitalne.
Maja zbudował dla Judhiszthiry najstarszego z Padwów „salę posiedzeń” , która została umieszczona w przestrzeni kosmicznej z załogą liczącą 8000 robotników. Identyczne statki kosmiczne – miasta posiadali również Indra, Jama , Warma, Kubera i Brahma.
Zresztą nie tylko stacje orbitalne były produkowane przez Maję, ale również małe aparaty latające mieszczące po kilkanaście osób na pokładzie i pokonujące bez lądowania odległość ponad 3000 km z szybkością około 320 km/ h.
Jedno jest pewne przy czytaniu o bogach wedyjskich – byli oni zarówno tworami cielesnymi jak i duchowymi. Wg Mahabharaty przybyli oni do naszego układu słonecznego wiele tysięcy lat temu i to oni kierowali naszym rozwojem , jak również przeprowadzili zaplanowane „rozbrojenie”, dlatego też do naszych czasów nie dotrwał żaden model pojazdu latającego mogący się poruszać. Poza Indiami takimi pojazdami dysponowali np. król Salomon, który wg najstarszej etiopskiej legendy „KEBRA NAGAST” odziedziczył po przodkach „pojazd powietrzny”, którego skwapliwie używał. W opisach dziejów bogów greckich znajdujemy opis katastrofy pojazdu kosmicznego własności Heliosa – boga Słońca, spowodowanej przez jego syna Faetona. Historia ta przedstawiona została następująco: Helios przyrzekł swojemu synowi Faetonowi spełnić jego największe życzenie. Faeton zapragnął poprowadzić rydwan swojego ojca przez niebo. Helios opierał się, ale w końcu uległ namowom syna. Przed oddaniem synowi „wodzów” pouczył swojego syna jak należy prowadzić pojazd, ale Faeton nieuważnie słuchał, nie potrafił utrzymać kursu i zboczył z drogi powodując katastrofę pojazdu
Według opisów stacje orbitalne były tak dużych rozmiarów , że musiały być widoczne z Ziemi, może nawet tzw. „gołym okiem” . Należy uwzględnić, że większość budowli megalitycznych budowanych ok. 5000 lat temu przypomina schrony przeciw-atomowe , które mogły chronić przed atakami z powietrza. Między innymi na słynnej bretońskiej wysepce Gavrinis we Francji znajduje się budowla z potężnych płyt zawierająca tzw. „grób korytarzowy” zbudowany z 52 „wielkich kamieni”. Połowa tych kamieni jest pokryta ozdobnymi symbolami w kształcie „linii papilarnych”.
Moim zdaniem te „linie papilarne” przypominają struktury mielinowo – lamelarne w cholesterolowych ciekłych kryształach – czy aby nie resztki modelu komputera?
III. Loty kosmiczne w starożytnych Indiach
W roku 1973 została wydana w Indiach książka dotycząca zagadki lotów kosmicznych w starożytnych Indiach. Książka ta została wydana w oparciu o rękopis liczący sobie ponad 350 lat a zatytułowany VAIMANIKA SASTRA, który został odnaleziony w 1918r. w bibliotece Barada Royal Sanskrit w Majsur w Indiach. Pierwszą informację o odkryciu przekazano mediom w roku 1952. Tekst ten liczący sobie 6000 ręcznie pisanych linijek opowiada o prehistorycznym lotnictwie. W roku 1973 ukazał się angielski przekład VYMAANIKA – SHAASTRA OR SCIENCE OF AERONAUTICS.

Książka ta została wydana przez profesora G.R. JOSYERA i jego współpracowników. Tekst ten opisuje aparaty latające typu : „ wimana , rukma, sumdra i szokuna ”. Tytuły poszczególnych rozdziałów brzmią intrygująco: korytarze powietrzne, elementy maszyny, skafandry, posiłki, o materiałach, punkt topnienia, lustra, moc, maszyny, różne typy samolotów. Wg tekstu odmienną częścią składową były lustra np. dalekiego zasięgu, zbierające energię czy też potęgujące przerażenie, itp. Tekst ten podaje jak zbudować te lustra, wylicza np. 633 „złe wpływy” dla aparatu latającego, jak również jak im zapobiec. Opisuje także soczewki typu laser o nazwie „rowdri – darpana”, które zmieniają wszystko na co się je skieruje. Do najważniejszych wersetów zaliczyłbym wyjaśnienia budowy „wimana”, do którego wg tekstu należy użyć 27 różnych rodzajów szkła i to wylicza z czego zbudować ściany, podłogę i piętra. Tekst ten wylicza również 28 rodzajów włókien do sporządzenia kombinezonu pilota oraz 25 rodzajów połączeń do przetworzenia energii słonecznej na użytkową siłę. Do budowy niewielkich obiektów latających używano szkła wg następującego opisu: „ owe 12 oczyszczonych składników należy wymieszać w proporcji 5 : 3 : 5 : 1 : 10 : 10 : 11 : 8 : 7 : 2 : 20 : 6 . Umieścić je w piecu do przetapiania mającym kształt lotosu i ogrzewanym węglem drzewnym. Należy go rozgrzewać do temperatury 323 stopni […]. Efektem będzie szitaranjikaadarsa czyli szkło zawierające w sobie chłód”. Nasuwa się przypuszczenie, że chodziło tutaj o to iż praktycznie szkło to, tak jak tektyty, nie zawierało wody czyli było chłodne – suche, a jednocześnie mogło przebywać długi czas w otwartej przestrzeni kosmicznej gdzie panuje temperatura bliska absolutnemu zeru. Wydaje mi się , iż badania nad tym tekstem powinny być rozpoczęte przez poważne laboratoria chemiczne.
Tekst ten jest również dowodem na poparcie mojej hipotezy o pochodzeniu tektytów.
(Od Autora: Podróżując wielokrotnie do Indii zawsze chciałem odwiedzić miasto położone na południu tego olbrzymiego subkontynentu – a mianowicie Mysore. Powodem było znalezienie i odwiedzenie miejsca zamieszkania Profesora G.R. Josyera. Człowieka dzięki któremu praca pod tytułem Vymaanika-Shaastra Aeronautics lub Nauka aeronautyki, została przetłumaczona z języka sanskryckiego na język hinduski i angielski. W roku 2018 odnalazłem ten dom i spotkałem się z jego rodziną czytaj tutaj).
W miejscu tym należy również wspomnieć, iż w starożytnym świętym mieście Egiptu – Heliopolis, najstarszym ośrodku kulturowym bóg Ptah zbudował świątynię „ het benben ”, gdzie przechowywany był latający obiekt ben-ben, który był przysłany na Ziemię z niebiańskiego dysku.
Egipcjanie przez wieki odbywali pielgrzymki do Heliopolis, które było miejscem lądowania bogów, gdzie mogli podziwiać i modlić się do kapsuły – lądownika.
Poniższy rysunek przedstawia staroegipski model kapsuły lądownika w porównaniu z kapsułą statku Apollo.
Starożytna świątynia Heliopolis miała również renomę przywracania młodości. Związana z tym miejscem jest starożytna legenda grecka o Feniksie , który raz na 500 lat udawał się do Heliopolis aby umrzeć i powstać z popiołów. Niektóre podania głoszą, iż Józef i Maryja wraz z małym Chrystusem byli w tym miejscu.
Warto zauważyć iż w „otwartych drzwiach” starożytnej kapsuły widać człowieka – boga lub starożytnego astronautę. Poniżej obelisk z Karnak przypominający część rakiety nośnej.
Następnym tajemniczym zjawiskiem jest góra Ślęża, która od zarania dziejów była okryta tajemnicą i posiadała wiele zagadek. Nawet badania geologiczne nie dały odpowiedzi skąd ta góra znalazła się z dala od jakichkolwiek łańcuchów górskich. Nawet w czasie największych zlodowaceń, które obejmowały całą Polskę aż po „szczyty Tatr” zawsze wystawała jak wyspa nad lądolodem. Ślęża posiada również nietypową szatę roślinną niespotykaną w jej okolicy. Liczące kilka tysięcy lat w okolicach szczytu Ślęży budowle oraz pobliskiej Raduni i Górze Kościuszki są nadal badane. Na temat ich pochodzenia zostało już napisanych wiele prac. Zresztą budowle w kształcie kręgów kamiennych znane są również w innych częściach Polski, m.in. Łysa Góra i rejon Gór Świętokrzyskich, a także w południowo-zachodniej Polsce: Poznachowicach Górnych k/Myślenic, w Wapienicy k/Bielska-Białej, Jaworznie, Płazie i Bukowicy. Kręgi kamienne nadto występują również na terenie Pomorza Zachodniego, lecz są to nasypy ziemne i rowy czyli budowle nietrwałe. Wszystkie w/w związane są z obrzędami religijnymi i magicznymi. Wracając do Góry Ślęży, na niej oraz w jej okolicy została znaleziona duża ilość tajemniczych znaków ukośnego krzyża oraz rzeźb. Do najbardziej interesujących rzeźb należą :niedźwiedzie, sfinksy, lwy , „tajemniczy Mnich” przypominający kręgiel lub też rakietę wieloczłonową ( zdjęcie z lewej ).
Zdjęcie z prawej strony przedstawia starożytny słup przydrożny znajdujący się w Koninie.

(Uwaga do tej części moja nowa publikacja – czytaj tutaj).
Problem do czego konkretnie służyły wały kamienne wyżej opisane naprawdę trudno rozstrzygnąć, gdyż np. wewnątrz kręgów na Ślęży nigdy nie stwierdzono osadnictwa. Badania archeologiczne potwierdziły iż kręgi były bardzo rzadko odwiedzane, tak jakby miały być granicą dla ludzi i „czegoś”, gdzie wstęp był wzbroniony i dostępny tylko nielicznym, np. kapłanom. Czy aby kręgi te nie oznaczały miejsc lądowania „bogów”, którzy nie zawsze byli przyjaźni dla ludzi, dlatego też na przyszłość należało oznaczyć miejsce ich lądowania (czytaj więcej).
Koniec części pierwszej (I) – C.D.N.


Zostaw komentarz