Rano sklep w mojej wsi. Kobieta w średnim wieku ma pełne siatki zakupów. – To dla Ukraińców. Mam u siebie uchodźców. Takie małe trzyletnie dziecko od nich nie może usnąć. Płacze, pyta: Czy mnie tu zabiją? Zwierza się ekspedientce dodając – Wojna jest straszna. Dlaczego oni to robią?
Dwa dni wcześniej w telewizji Wersal. Pełna pompa, żołnierze w galowych mundurach. Zajeżdżają kolejne klimatyzowane limuzyny z unijnymi przywódcami. Prezydent Macron jako wcielenie Ludwika XIV nie czuje się najlepiej.
Buzi, rączki, pilotuje kolejnych VIP- ów.
Buzi, rączki, owacje, deklaracje, jeszcze jedna sankcja, a co to szkodzi. Potem kolacyjka, może przy świecach z epoki? A na dworcach z uchodźcami zupka w plastiku.
Czy od oklasków nie macie już obrzękłych prawic? Lud znudzony pieśnią woła o czyny. Poeta Norwid, który to napisał też był uchodźcą i umarł w nędzy. Panowie z Wersalu. Zgadza się, to Was jeszcze nie dotyczy. Tak samo było we wrześniu 1939. Aż wojna która nie nazywa się podobno wojną przyjdzie i do Was?
Rosją wie co robi. Zachód jest zbytnio gnuśny i wygodny, aby inaczej reagować. Broń na papierze i wagony euro to za mało. O ile w ogóle nadejdzie.
Zachód jest jest bokser przestrzegający zasady walki a przeciwnik jak zawodnik wrestlingu w którym wszystkie chwyty są dozwolone. Także poniżej pasa.
Rosja gra też dostawami gazu i ropy. Postawiła nas pod ścianą chociaż nic jeszcze się nie zaczęło. Przynajmniej z tej strony Bugu.
Gnuśny i leniwy starożytny Rzym tak samo rozumował a jak skończył? I jeszcze pytam czy uratuje nas nowa ustawa o obronie? Dlaczego oddaliśmy 1/3 naszego lotnictwa do Niemiec?
Dlaczego Unia Europejska nie na swojej armii tylko pustą ideę europejskiego patriotyzmu?
Kto będzie chciał umierać za Europę, bo jak na razie tylko Ukraińcy?
Dlaczego NATO wymusiło w 1994 oddanie broni atomowej przez Ukrainę gwarantując obronę jej suwerenności? Papier, deklaracje, sankcje. Oby spełniły się także w stosunku do nas. Pytań jest więcej…
Rosjanie uważają, że robią porządek na swoim podwórku. Dochodzą do wniosku, że nikt im nie przeszkodzi. Dobrze, że przyjęliśmy uchodźców. Może odwrócą oni krwawe wspomnienia, których nie brakowało w naszych wspólnych relacjach.
A wszystkim dedykuję starą ukraińską piosenkę Czemu do mnie nie przyszedłeś ukochany? Czekałam na ciebie, europejski kochanku…
I może już starczy tych braw.
Zbigniew Zew Wieczorek
Redaktor, politolog
Zostaw komentarz