Komunistyczne pomysły rządzących na narastające problemy z finansowaniem szpitali i lecznictwa szpitalnego są niezmienne – stwórzmy komisje/agencję, która się tym „zajmie”. A jak już się „zajmie”, to rozwiąże wszystkie problemy.

My dobrze wiemy, że się tak nie stanie, decydenci zapewne też, więc po co będziemy po raz kolejny jeść niestawne żaby?

W jaki sposób Agencja pomoże szpitalom, które są umowami z NFZ zmuszane do realizacji świadczeń znacznie poniżej ich realnych kosztów? Jeśli procedura kosztuje 1000 złotych, a NFZ płaci za nią 500 złotych, to gdzie tu miejsce na działanie fantastycznych menedżerów i ekonomistów z Agencji?

Od lat obserwuje się stały odpływ lekarzy i pielęgniarek ze szpitali, w tej chwili ciągłość pracy zapewniają jedynie stażyści i rezydenci oraz pielęgniarki, które mimo praw emerytalnych zostają w pracy. Przeciążenie pracą, wymuszanie obowiązków, które nie powinny być realizowane przez kształcących się rezydentów, nacisk na obejmowanie dyżurów często na oddziałach, które powinny być obstawione przez innych specjalistów lub lekarzy z większym doświadczeniem zawodowym jest na porządku dziennym.

Codziennie trwa przepychanka, szantaże, mobbing dyrekcji w celu zapewnienia „ciągłości udzielania świadczeń”.

Feudalne układy w pracy też pomagają w utrwalaniu tej patologii, bo jak odmówić szefowi/profesorowi, od którego zależy nasza rezydentura i specjalizacja/ staże/szkolenia/umiejętności zawodowe? Co tu zmieni Agencja?

Kto może, ma zakończoną specjalizację ucieka ze szpitala, bo to często miejsce toksyczne. Szuka takiej niszy zawodowej, która zapewni dobrą płacę, ale też przyjazne otoczenie, dobrą organizację pracy, elastyczne godziny pracy, właściwie ustawione relacje z pacjentami,przestrzeganie ich praw, ale także obowiązków, czego w szpitalu zrobić się nigdy nie dało.

„Oddłużanie” szpitali, to temat powtarzający się do znudzenia, wielokrotnie, od lat. Od lat też powtarza się to doświadczenie z organizacją systemu opieki zdrowotnej mając do dyspozycji te same odczynniki, tych samych eksperymentatorów, te same warunki i co jakiś czas zdziwienie, że ….. znowu nie wyszło. Tym razem też nie wyjdzie, a groźne zmiany prawne polegające na zmuszaniu dostawców szpitali objętych restrukturyzacją do kredytowania ich przez rok – to curiosum.

Kiedy raz powstanie jakakolwiek Agencja, ma ustawowo gwarantowany budżet i zatrudni ludzi mniej lub bardziej przydatnych, ale za to zatrudnionych za publiczne pieniądze – to będzie trwać. Będzie mieć budynek, tabliczki, pieczątki, urzędników różnych szczebli, będzie produkować formularze, wytyczne i okólniki, zmuszać pracowników szpitali do wypełnienia czegoś, zestawienia coś tam, opiniowania, tłumaczenia i innych czynności pozazawodowych – jak zwykle.

Znamy do na pamięć do znudzenia. Agencja niczego nie zmieni, jedynie namiesza, doda pracy biurokratycznej, a po 5 latach okaże się,że ….. była nieskuteczna. C.b.d.u.

Ubezpieczenia zdrowotne, wycena procedur medycznych zgodnie z ich realnymi kosztami, likwidacja nadużywania świadczeń, koniec z feudalizmem w opiece zdrowotnej, atrakcyjność pracy i zarobków – jakoś w tym zakresie nie powstają żadne agencje …..

Czytaj więcej.