Ech Ty losie pokaż twarz
Jaką mi malujesz przyszłość?
Czy ze złym Ty w kości grasz?
I czy stawką wszystko?
Na poboczu drogi
uczysz mnie być twardą
Choć marzenia wciąż w warkoczu
z błękitną kokardą…
Nie ma dla nich „niemożliwe”
I nie ma niemocy
Śpią w pamięci ciągle żywe
chociaż nie śpią w nocy…
Nielot, o czym może marzyć?
Czy szczęście dla niego?
Ty masz losie wiele twarzy
Duszę chroń od złego…
Gest miej czasem, utul ból
Tęsknot dni zmień w miłość
Gdzieś królowej godny Król
Serce go wyśniło…
Gdzieś królowej godny Król
co nie sypia nocą
Tysiąc w życiu zagrał ról
i już chce odpocząć…
Czy się ujrzą oczu lustra
siebie widząc w sobie?
Dzisiaj jeszcze dwojgu pustka
w wiersz wpleciona słowem…
fot. Andrzej Kaletyn
Zostaw komentarz