Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na jak niskie kary byli skazywani księża, o których mowa w tym materiale.
Rok, trzy lata (i to nawet w sytuacji wielu czynów w krótkich odstępach czasu).
Tę kary wymierzał PRL – państwo, które bynajmniej nie sprzyjało Kościołowi.
Księża byli przedterminowo zwalniani.
Tymczasem ja kilkanaście lat temu oskarżałem pedofila (jako oskarżyciel posiłkowy) i ów dostał 12 lat więzienia bez możliwości ubiegania się o przedterminowe warunkowe zwolnienie przed upływem 3/4 kary.
Bardzo zmieniła się od tamtego czasu mentalność.
Zostaw komentarz