Największy przekręt naszych czasów…???! Sztuczna Inteligencja – AI.
By wyjść dobrze do tematu – trzeba podejść do pojęcia mitu a to dobrze zrobili w Muzeum którego nazwy nie lubię ale jest w Warszawie i budzi historyczne kontrowersje.
Chodzi o Mitologizację
Mitologizacja historii nie jest zjawiskiem nowym; procesy przekształcania czy tworzenia na nowo narracji historycznych, symboli czy wzorów są jednym z elementów konsolidowania
bądź określania wspólnoty. W procesie mitologizacji historia jest zamieniana w tradycję, a na bazie odpowiednio wybranych i zinterpretowanych faktów tworzy się różne ramy narracyjne, w które są wkładane elementy mające rangę symboli i wzorów. Jest to jedna z „polityk wobec pamięci”, służąca długofalowym (budowaniu tożsamości) i doraźnym (politycznym) celom wspólnoty; historyczne mity są jednym z wyznaczników granicy między „my/swoi”
a „oni/obcy”.
I ta definicja pasuje mi do zjawiska MITOLOGIZACJI SZTUCZNEJ INTELIGENCJI.
Może oburzę część fanów tego zjawiska – ale to co my teraz powszechnie nazywamy SI – to algorytmy ze zdolnością nauki maszynowej, najczęściej występujące jako jakaś forma chatu/czatu. Interaktywna relacja z tym chatem – który generuje odpowiedzi na zadane pytania – owszem – coraz bardziej złożone – daje wrażenie inteligencji w tym programie drzemiącej…
Jednak czy aby na pewno i do końca?
Gdy SI generuje wg naszych wytycznych jakieś grafiki – jest łatwo, ale gdy przychodzi do poważnych zagadnień tekstowych – bywa różnie. Jednak jak na drożdżach zaczęto generować zachwyty nad zjawiskiem SI jak i generować pojęcia zagrożeń z nim związanych. I mam wrażenie patrząc na to wszystko z boku – że taki jest Plan.
CO my obecnie mamy w światopoglądzie? – otóż mamy największy od powołania Kościoła – kryzys wiary, skokowy rozwój islamizmu i to tego bojówkarskiego – niosącego ze sobą terror i prymitywizm życia codziennego, kryzys Prawosławia wywołany ruskim imperializmem i…. i pustkę światopoglądową którą czy to kulturowo czy medialnie a nade wszystko biznesowo – można wypełnić. Czy jest więc w dobie kryzysu metafizyki religijnej świata zachodniego coś lepszego niż Sztuczna Inteligencja która nie ma póki co żadnych ograniczeń a rozwija się w ostatnich latach skokowo a wręcz eksplozywnie jak to mówi mój zacny kolega Marek Meissner? Jest to coś ciekawego, pociągającego, niosącego znamiona większego rozumu niż ten ludzki i zbiorowo ludzki – który choćby potyka się o własne nogi wywołując wojny czy wybierając na przedstawicieli Narodu do organu ustawodawczego absolutnych idiotów a w imię źle rozumianej poprawności politycznej męskiemu nieudacznikowi sportowemu po konwersji niektórych elementów cech płciowych pozwala niszczyć sport kobiecy? Jest więc potencjał do zniewolenia umysłów i potencjał do tłuczenia na lemingach tego zjawiska – grubej kasy….
Można się zastanawiać co istniej metafizycznie, jaka jest rola Boga i jego siła sprawcza – ale to nie wytrzyma konfrontacji z modnym trendem SI które jest bardziej namacalne i kreowane jest na cud absolutny i remedium na wszelkie bolączki.
A zasady?
O zasadach to możemy poczytać w Bajkach Robotów Asimova i ogólnie w klasyce Science Fiction ale nie znajdziemy żadnej ludzkiej realnej regulacji w tym względzie. Klonowanie ludzkich embrionów zostało zastopowane a fakty takie podlegają penalizacji – ale tu w przestrzeni Internetu? Nic nie da się z tym zrobić… A czas nieubłaganie biegnie i zachwyt nad SI może nie dać ludzkości czasu na ogarnięcie tego zagadnienia. A tymczasem zrujnowane wartości kulturowych ikon pokazują coraz częściej że gdy runął ten czy inny piedestał – to tak naprawdę – nikt na nim nie stał!
Kryzys wartości, monetyzacja wiar i oligarchizacja biznesu wręcz wepchną całe połacie społeczeństw w uwielbienie dla SI które lepiej pokieruje ich życiem niż skompromitowani przywódcy religijni, prorocy i optymalizujący koszty biznesmani bez zasad. A SkyNet coraz bliżej… ten znany z Terminatora, ale póki co – ktoś na tym zarobi.
Kapitan ma pióro do pisania.😊💯❣️