Zakończyła się właśnie szumnie od wielu tygodni zapowiadana hucpiarska impreza zrealizowana pod egidą słynnego DONALDINO TUSSKA na której sztandarach tkwiły: ACHTUNG, ACHTUNG tego typu hasełka jak m.in. „walka z kłamstwem czy złodziejstwem.

Tak, tak nie ma w tym żadnej omyłki, albowiem bez jakiegokolwiek zmrużenia oka tenże ober oszust (jak go prawidłowo określił premier M. Morawiecki) uznał że uczestniczący w tejże hucpie dadzą tzw. zdecydowany odpór tymże patologiom. Zdecydowana większość uczestników zakończonej hucpy to po prostu czereda składająca się w przeważającej mierze z partyjnych notabli, ale także szeregowych duraków, pustaków i wręcz półgłupków (uwaga: dwa półgłówki nie tworzą pełnego „główka”).

Ta zdewiantowana czereda absolutnie nie bierze pod uwagę, że wystawia swe lica na publiczny ogląd i osąd np. sąsiadów i znajomków, którzy na ich czołach na co dzień być może dotychczas nie dostrzegali plakietki informującej o ujemnej inteligencji jej posiadacza. Paradoksalnie uczestnicy tejże hucpy protestowali sami wobec siebie i swojego złajdaczonego do cna idola. To nie kto inny ale właśnie Herr TUSSK jest synonimem bezczelnego łgarstwa, które wręcz codziennie rwącym potokiem wylewa się z jego otworu gębowego. Wszak jako szwabolandzki Belzebub ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwonił donośnie, aczkolwiek nieskutecznie.

Uczestnikami tegoż spędu były także kryształowe persony pod względem uczciwości (boyowski kryształ rżnięty wciąż od nowa się kłania) jak senat marschal T. Grodzki czy LOLO PINDOLO znaczy się Zegarmistrz Świateł Purpurowych, niewinnie prześladowany przez PiS Sławek Nowak; starannie ukrywający swój materialny dorobek w postaci 4 mln zł w nogach stołu. Zaszczycili tenże spęd o chamskich manierach cwelebryci upostaciowieni m.in. ustawicznie obsraną do imentu Krysią Jandą, jej uprzednim przydupasem, horrendalnie ziejącym nienawiścią prymitywnym troglodytą A. Sewerynem, komuszym czołgistą J. Gajosem (ksywa Turecki) czy o podstawowym jeno wykształceniu Z. Hołyszem (alboć Hołdysem), którego rozumek mieści się w jego specyficznym kapeluszu. Wielce zasłużony w dziele charytatywności dla pomnażania swojego dobrobytu, esbecki potomek JURAS takoż uwidaczniał swoją subtelną mordeczkę. Wyrażający uprzednio kategoryczne desinteresse opozycyjne osobniki tego typu jak Kałownia (wg Tomcia Lisa) wespół zespół z Komiśniakiem od Kamyszów ulegli „hakowym” namowom i zmienili co do udziału w hucpie zdanie, podobnie jak to zapewne uczynią z jedną jedyną opozycyjną listą wyborczą!!!

Qurfić się wszak można co chwila…

Po prostu: BRAFFO WY!!!

Wiele tygodni przed rozpoczęciem marszu słynna kandydatka na prezydętkę Gośka Wykidajło z Błońska wraz z nieodstępująca jej kolegówną Izą Leszczynkową zapewniały o możliwej frekwencji 1 miliona uczestników. Słynny (ze wzrostu) kauzyperda osobiście takową ich liczbę na tym marszu zarejestrował!! TUSSEK na marszu oznajmił o tym, że uczestników tych jest jakoby nie wprawdzie milion, aleć połówka miliona. Wieczorne dane organizatorów marszu oscylowały wokół liczby 300.000, a policyjne 100 do 150.000. Z oczywistych względów subiektywnych wyliczeń organizatorów marszu ich dane należy mocno zweryfikować, a zbliżonych się do co nieco wypośrodkowanej liczby danych policyjnych, przyjmijmy zatem na tzw. oko liczę 133.456.

Zapewne starsza generacja „szczycąca się” posiadaniem PESEL-a o niskiej numeracji z pewnym rozrzewnieniem wspominkuje sobie czasy, gdy podczas rówieśniczej wymiany poglądów, a w szczególności w trakcie piłkarskich podwórkowych rozgrywek wzajemnie inwektowali się modnym wówczas powiedzonkiem: jesteś ofiarą pękniętego kondoma.

Ten wzmiankowany inwektywny aspekt młodzieńczych czasów wypisz, wymaluj koreluje się nam w sposób oczywisty i wielce wymowny z zdewiantowanym nienawiścią spędem polactwa jakiego ku swej czci i posiadanej rzekomo omnipotencji przeprowadził dnia 04.06.2023r w Warszawie ober fuhrer PEDOFILII OBYWATELSKIEJ Herr DONALDINO TUSSEK.

Odnosząc się komentatorsko do tegoż wydarzenia stwierdzić należy zasadnie, że zainfekowana z dawien dawna codziennym przekazem dnia w wykonaniu fanzinu political fiction Adaśka Szechtera, der ONETU założonej przez esbeckich konfidentów telewizorni TEFAŁEN otumaniona czereda polactwa stawiła się karnie na wezwanie bezczelnego łgarza i oszusta (vide felieton: Milczenie Tusska). Takowe lica progenitury sowieckich onuc, wszawego komuszego plemienia, milicjanierów, bezpieczniaków i spodlonych różnej maści zdrajców, konformistów i beneficjantów uprzedniego komuszego ustrojstwa znajdą się co oczywista w ich swoistym porto folio!

To pozwoli zarchiwizować do bieżących potrzeb oraz dla naszych następców takowe zdewiantowane facjaty. Teraz mleko się rozlało!!! Wolny wybór: każdemu wolno głosić, że jest skończonym idiotą!! Pozostanie także konieczność codziennego dialogu z własnym lustrem…..

Wszak wyłącznie debile i idioci mogą bezkrytycznie i bezrefleksyjnie ulegać swoistym karesom szlajającego się na scenie politycznej TENKRAJU bezkonkurencyjnego w szerzeniu łgarstw naczelnego Belzebuba w osobie Herr DONALDINA TUSSKA. Takowa symptomatyczna postawa jaką prezentuje ta bezprzykładna kreatura jest absolutnie żadnym novum, a nawet niezwykle często odnotowywana jest na kartach historii cywilizacji. Wystarczy wspomnieć skuteczne uwiedzenie wielomilionowych rzesz Niemców i Rosjan w postaci otumanionych głupków i debili dokonane przez ewidentnych prostaków i ćwierćinteligentów w osobach Hitlera i Stalina. Do jakich ostatecznie skutków takowe uwiedzenie doprowadziło nie trzeba chyba repetycyjnie wywodzić. Czy jeszcze może jakieś analogie komuś się nasuwają?? Zasadną zatem jest uniwersalna konstatacja stwierdzająca, że nie sposób jest skutecznie dostrzec u kogokolwiek z ludzi ich mózgu, aleć jego brak jest w sposób symptomatycznie wyrazisty wielce widoczny.

Oszust TUSSEK (tak został zdefiniowany przez premiera M. Morawieckiego; vide felieton z 27 maja MILCZENIE TUSSKA ) jako niedościgły primus inte pares pośród himalajskich łgarzy nie może absolutnie liczyć na to, że uwiedzie tymi łgarstwami kogokolwiek kto nie podziela jego wizji zaprzedania Ojczyzny naszym sąsiadom. Jego łgarstwa bezkrytycznie konsumują jak pelikan zdechłą rybę wyłącznie jego otumanieni wyznawcy, czyli sekta bezrozumnego polactwa!!!

Od wielu tygodni żądając, grożąc, prosząc, prowokując oraz zło wróżebnie imputując niesłuchających jego skomleń przedstawicielom tzw. ponoć „demokratycznej”, a nie totalnej opozycji drakońskimi konsekwencjami tenże do imentu huncwot, zdrajca, oszust, karygodny i bezprzykładny szkodnik sprawy narodowej usiłował zorganizować milionowe w wymiarze uczestników zgromadzenie swoich akolitów, janczarów i bezrozumnych wyznawców. W swoim zniewolonym przez szwabolandzką kanclerzycę MAKRELĘ umyśle uznał, że najbardziej sprzyjającym dniem dla tegoż spędu okazać się ma data 4 czerwca kojarzona z reglamentowanymi wyborami w 1989 r. Całkowicie umknęło temu bezdennemu prymitywowi, że to również data kojarzona z jego haniebnym wespół zespół z TW BOLKIEM udziałem w obaleniu rządu Jana Olszewskiego. Podjęto wszechstronne i wielorakie działania logistyczne mające ułatwić wszystkim chętnym, bądź też do tej „chętności” przymuszanych np. obietnicą ulokowania ich na wysokich miejscach na listach wyborczych (czyli po prostu metodą prostytucji politycznej) mające na celu zapewnienie wysokiej frekwencji. Zrealizowane nawet zostały dojazdy wyczarterowanych autobusów prosto z Berlina!! Całkowicie ignorując zasady demokracji tenże bezczelny hołysz metodą ulicznych rozrób usiłuje dokonać przewrotu i ponownie objąć ster rządów RP.

Rachunek z jego ponoć najdoskonalszych rządów wystawiło mu społeczeństwo TENKRAJU w 2015 r. pokazując czerwoną kartkę m.in. za wielce wymowną obietnicę VINCENTA z Bydgoszczu, że piniędzy ni bydzi !!! Po co zatem wybierać takowych nieudaczników finansowych mających na dodatek za uszami wiele więcej…. Każdemu obiektywnemu obserwatorowi rzucał się w oczy całkowity rozziew pomiędzy roznamiętnionymi oczekiwaniami TUSSKA i jego propagandystów, którzy od wielu tygodniu ustawicznie nadmuchiwali frekwencyjny balon. Autentyczna, a nie wydumana i sztucznie liczona przez szambolańskiego dupiarza Czaskowskiego i jego urzędniczych pachołków liczba uczestników spędu oznaczać musi wyłącznie kompromitującą!!! klęskę fuhrera PEŁO i jego w tym dziele uczestniczących pomagierów.

TERTIUM NON DATUR!!!

Prowadzona od już dwóch lat przez tegoż delegata MAKRELI nienawistna, prymitywna, nikczemna o klimacie prosto spod budki z piwem kampania przeciwko jego politycznym adwersarzom po prostu przynosi namacalne, symptomatyczne owoce.

Oczywistym jest, że każdy nadmuchany ponad swoją materiałową wytrzymałość balon po prostu musi pęknąć przedstawiając następczo swoim widokiem żałosne, sflaczałe swoje szczątki.

Koherentnie winniśmy zatem przywołać w tymże miejscu wyżej wzmiankowany młodzieżowy inwektywny passus o pękniętym kondomie takoż sflaczałym.

Fuhrer TUSSEK okazał się w tejże sytuacji w pełni zasłużoną ofiarą zarówno pękniętego kondoma jak i propagandowego balona.

Jakieś konkluzje?

Finalnie warto przytoczyć kabaretowy monolog w wykonaniu TW BOLKA, który zebranym oznajmił, że jest kwintesencją milenijnego człowieka sukcesu!!! Jego chaotyczny bełkot przerwała zniecierpliwiona publika, a widok zniesmaczonych facjat BORYSŁAWA czy TUSSKA był niezwykle wart odnotowania, był wręcz bezcenny……

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

8.06 2023

fot. pixabay