Dlaczego gangsterzy z Pruszkowa wzięli na swój pokład Pawła Rabieja? Bo pięknie się uśmiechał? Nie, bo już w latach 90. miał dobre kontakty z politykami, w tym z Jarosławem Kaczyńskim.

I to jest przerażające, że ten sam Paweł Rabiej – jak gdyby nic się nie stało – w 2018 r. został pierwszym wiceprezydentem Warszawy, zastępcą Rafała Trzaskowskiego. W przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego, który może tłumaczyć, że nie miał bladego pojęcia o kontaktach Rabieja z gangsterami, Rafał Trzaskowski nie ma prawa zasłaniać się niewiedzą. Zanim zrobił Rabieja swoim zastępcą, dostał szczegółowe pisemne informacje o kompromitującej przeszłości tego polityka „Nowoczesnej”

Żaden polityk do tej pory nie próbował wyjaśnić tej szokującej historii. Nikt nawet nie pokusił się, aby zapytać o to podczas którejś z debat wyborczych, nawet Krzysztof Stanowski słynący z tego, że nie gryzie się w język.

No to ja to zrobię:
„Panie prezydencie Rafale Trzaskowski dlaczego zgodził się pan, aby Paweł Rabiej został wiceprezydentem Warszawy, choć wiedział pan o tym, że w latach 90. pracował dla mafii pruszkowskiej? Czyj to był pomysł? Kto na to nalegał? Jeśli zostanie pan prezydentem RP, czy będzie polityka kontynuacji? Czy na pracę w Kancelarii Prezydenta mogą liczyć chłopcy z Pruszkowa, Wołomina, łódzkiej ośmiornicy, gangu wyłamywaczy palców i grupy mokotowskiej?

Autor: Leszek Kraskowski