Na mój profil nałożono ograniczenia. Nie za nienawiść. Nie za kłamstwa. Za to, że miałem odwagę pisać o rzeczach, które miały odejść w zapomnienie.
Facebook uznał moją aktywność za „potencjalnie niezgodną z zasadami”.
Dziś ktoś, kto przypomina o polskich ofiarach, kto mówi o rzezi, o zapomnianych mogiłach, o zamordowanych dzieciach — staje się wrogiem.
Dziś knebluje się usta tym, którzy próbują ratować pamięć.
Nie wolno pisać o bohaterach. Nie wolno przypominać niewygodnej historii.
Nie wiem, ile jeszcze będę mógł tu pisać. Ale jedno wiem: nie zamierzam milczeć na zawsze.
Do czasu aż Facebook nie wyda decyzji w mojej sprawie — zawieszam publikowanie treści historycznych. Nie dlatego, że się cofam. Ale dlatego, że nie dam im pretekstu do całkowitego uciszenia tego, co ma wartość.
A jeśli ktoś z was w najbliższym czasie będzie w Bieszczadach — chciałby się spotkać, porozmawiać, a może zrobić coś więcej — jestem do waszej dyspozycji do 15 sierpnia.
Nie wszystko można dziś napisać. Ale myślę, że się domyślacie.
Dziękuję, że jesteście.
To jeszcze nie koniec.
Autor: Jędruś Ciupaga
Zostaw komentarz