Jak się chronić i na co uważać?
Właśnie przeczytałem, że w Czechach od początku 2025 roku notuje się gwałtowny wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A (tzw. żółtaczkę pokarmową). Liczba zachorowań przekroczyła już 2,5 tysiąca, a najwięcej przypadków występuje w Pradze. To największa epidemia tej choroby w Czechach od wielu dekad.
Warto jednak podkreślić, że to nie jest wyłącznie problem Czech. W Polsce jeszcze niedawno, w 2017 roku, odnotowano gwałtowny wzrost zachorowań — aż 3006 przypadków, podczas gdy rok wcześniej było ich tylko 35. W ostatnich latach pojawiały się także lokalne ogniska w poszczególnych województwach. Choroba wcale nie zniknęła, a wielu dorosłych pamięta z dzieciństwa całe sale szpitalne pełne małych pacjentów z żółtaczką.
Jak zachowywać się, jadąc do Czech lub ogólnie chcąc ustrzec się żółtaczki?
👉 Rozważ szczepienie przeciwko WZW typu A – to najskuteczniejsza metoda ochrony.
👉 Myj ręce częściej niż Ci się wydaje, zwłaszcza po toalecie, przed jedzeniem i po kontakcie z powierzchniami w miejscach publicznych.
👉 Unikaj niepewnej wody i żywności – nie tylko na wyjazdach. Wybieraj miejsca, gdzie widać dbałość o czystość.
👉 Uważaj na surowe produkty, zwłaszcza warzywa i owoce myte niepewną wodą.
👉 W popularnych miejscach turystycznych, szczególnie w dużych miastach Czech, zwracaj uwagę na czystość toalet i punktów gastronomicznych. Kontroluj zwłaszcza WC na dworcach komunikacji publicznej oraz stacjach benzynowych i Punktach Obsługi Podróżnych.
👉 Dbaj o higienę w domu – wirus szerzy się głównie przez brudne ręce, dlatego domowe standardy czystości mają ogromne znaczenie.
👉 Jeśli masz objawy takie jak: zmęczenie, nudności, brak apetytu, ból brzucha, ciemny mocz i żółtawy odcień skóry lub oczu — skontaktuj się z lekarzem i poinformuj o możliwym kontakcie z HAV/WZW t. A czyli Wirusowym Zapaleniem Wątroby typu A (żółtaczka pokarmowa).
Żółtaczka typu A przenosi się łatwo i długo rozwija bezobjawowo. Dlatego ostrożność, higiena i świadomość zagrożenia — w Polsce i za granicą — mogą uchronić przed kilkutygodniowym leczeniem oraz hospitalizacją.
Uważaj, nie lekceważ!
Zostaw komentarz