Brak stanowczej reakcji władzy na profanację krzyża, dramatyczne przestępstwo w murach komendy policji oraz agresywny język ministra odpowiedzialnego za bezpieczeństwo obywateli prowokują pytanie zasadnicze: czy państwo prawa jeszcze działa, czy tylko udaje?
Państwo bez reakcji – praworządność tylko z nazwy?
Czy wciąż żyjemy w państwie praworządnym, czy już tylko w państwie pozorów, w którym konstytucyjne wartości obowiązują wybiórczo, a reakcja władzy zależy od ideologicznej wygody rządzących?
Nauczycielka – osoba zobowiązana nie tylko do przekazywania wiedzy, ale i do wychowywania – kieruje wulgarne słowa pod adresem krzyża, a następnie demonstracyjnie wyrzuca go do kosza. Krzyż, symbol chrześcijaństwa, ale również element kulturowej tożsamości narodu. Co robi państwo? Nic. Milczy. Ucieka w relatywizm i tłumaczenia o „ekspresji poglądów”.
Na terenie komendy policji dochodzi do gwałtu na młodej policjantce, którego sprawcą jest pijany funkcjonariusz. Tragedia osobista ofiary, ale też dramat instytucjonalny. Policja ma chronić, a nie krzywdzić. Państwo prawa powinno w takiej sytuacji reagować natychmiast, zdecydowanie i bez taryfy ulgowej. Zamiast tego – informacyjna mgła i brak jasnego sygnału, że granice zostały brutalnie przekroczone.
Dopełnieniem obrazu jest sejmowe wystąpienie ministra odpowiedzialnego za bezpieczeństwo obywateli, który – zamiast spokoju, powagi i merytorycznej odpowiedzi – sięga po język pogardy, nazywając opozycję „hienami”. Tak mówi człowiek stojący na straży porządku publicznego? Tak wygląda standard debaty w demokratycznym państwie prawa?
Państwo nie upada jednego dnia. Upada wtedy, gdy przestaje reagować. Gdy profanacja staje się „incydentem”, gwałt „proceduralnym problemem”, a agresja słowna „emocjonalnym wystąpieniem”.
Praworządność nie polega na deklaracjach – polega na działaniu.
Dlatego dziś nie wolno milczeć. Musimy razem stać w obronie krzyża, w obronie ofiar, w obronie elementarnej przyzwoitości i szacunku dla prawa. Bo jeśli państwo nie reaguje, obowiązek reakcji spada na obywateli.
Autor: Jerzy Lesław Gwiżdż Polski polityk, adwokat, radca prawny i samorządowiec, poseł na Sejm II i III kadencji, w latach 1990–1994 prezydent Nowego Sącza.
Zostaw komentarz