Rząd planuje sprzedaż przez giełdę ponad dziesięciu kluczowych spółek Skarbu Państwa, w tym LOT, Huta Stalowa Wola i porty. Historyczne doświadczenia pokazują, że szybka prywatyzacja może osłabić państwową kontrolę nad strategicznymi sektorami i doprowadzić do utraty suwerenności gospodarczej.

Strategiczne spółki na sprzedaż

Premier Tusk wraz z ministrem Balczun szykuje prywatyzację przez giełdę – nawet dziesięć lub więcej kluczowych spółek Skarbu Państwa może trafić na GPW. To nie drobne firmy – to przedsiębiorstwa, które przez dekady budowały siłę gospodarczą Polski.

Polska traci kontrolę nad własnym majątkiem

Polska dysponuje ogromnym portfelem aktywów: od LOT-u, przez porty, po spółki przemysłowe i energetyczne. Dziś część z nich jest stawiana pod presją prywatyzacji. Zamiast wzmacniać państwowe firmy, rząd woli je sprzedawać i rozpraszać w rękach prywatnych inwestorów, często zagranicznych.

Historia się powtarza

LOT, Huta Stalowa Wola, Morskie Porty czy spółki z branży drzewnej i spożywczej mogą zostać wystawione na giełdę. Historia uczy, że szybka sprzedaż strategicznych zasobów nie przynosi długofalowych korzyści. W czasach pierwszych rządów Tuska podobne decyzje prowadziły do wyprzedaży polskich „sreber narodowych” i innych cennych aktywów, które nigdy nie wróciły w ręce państwa.

Co tracimy na giełdzie

Wyprzedaż państwowych spółek oznacza:
– utratę kontroli nad kluczowymi sektorami gospodarki,
– krótkowzroczne zyski zamiast długoterminowego rozwoju,
– ryzyko wykupu przez kapitał zagraniczny,
– mniejsze podatki i dywidendy dla państwa w przyszłości.

Państwowe spółki – fundament bezpieczeństwa

Państwowe spółki były tarczą miejsc pracy, fundamentem suwerenności energetycznej i wsparciem dla mniejszych firm. Rozsprzedaż ich teraz może osłabić polską gospodarkę i podważyć stabilność finansów publicznych.

Nie sprzedawajmy Polski

Nie pozwólmy, by Polska była rozmontowywana krok po kroku pod hasłem „ożywienia giełdy”. Potrzebna jest polityka wzmacniania własnych spółek, nie ich prywatyzacji.