Zazwyczaj nie śledzę 'detalicznych’ raportów z frontu, bo jest ich mnóstwo. Mgła wojny.
Dziś jednak zwróciłam uwagę na tę informację: „19 Shahedów zestrzelonych przez interceptor STING w 24 godziny. To rezultat osiągnięty przez załogi 38. Pułku Rakiet Przeciwlotniczych im. Jurija Tiutiunnyka. Takie liczby stają się dla nich rutyną, a przy uwzględnieniu innych typów wrogich dronów, całkowita liczba jest jeszcze wyższa” – podała „firma” Wild Hornets.

I to jest najciekawsze!
Wild Hornets, czyli „Dzikie Szerszenie” nie jest 'firmą’, tylko ukraińską organizacją non-profit zajmującą się projektowaniem i produkcją bezzałogowych statków powietrznych na potrzeby wojsk Ukrainy. Powstała wiosną 2023 roku. Pamiętam wywiad z założycielem. 3 lata temu opowiadał, że nie idzie na front, bo skuteczniejszy będzie na swoim polu.

Zero biurokracji. 25 inżynierów którzy natychmiast reagują na uwagi, krytykę i prośby frontowców. Adaptują na gorąco. Zmieniają, korygują. Są niesłychanie innowacyjni.

To oni stworzyli ciężkie drony bombowe FPV „Queen Hornet”, wychwytujące „Stingi” i zapalające „Wild Dragon”.

Nie korzystają z państwowych funduszy; twierdzą, że dzięki temu mogą być elastyczni i szybcy, poza 'ciężkimi’ procedurami. Finansują się z prywatnych darowizn.

To oczywiście mit, że wyłącznie za pomocą dronów można wygrać wojnę. Ale sposób działania inżynierów z Wild Hornets daje do myślenia. Łączą pełne zaangażowanie, z innowacyjnością ludzi utalentowanych i umiejętnością niesłychanie szybkich odpowiedzi na konkretne zapotrzebowania i sugestie z frontu. To wszystko razem daje realną przewagę.

Linki: https://tech.wp.pl/padaly-jeden-po-drugim-rosjanie-stracili-19-w-ciagu-jednego-dnia%2C7275143293421920a

oraz

https://en.wikipedia.org/wiki/Wild_Hornets

Fot. Przechwytujący Sting na moment przed odpaleniem.

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.