„Całe życie człowiek poświęca sprawie, a teraz nie ma nawet odpowiedzi na maile…” — tak mówi mi Edyta Maksymowicz współzałożycielka „Wilnoteki”, multimedialnego projektu i programu TV tworzonego od 26 lat dla Polaków na Litwie. To ważne centrum podtrzymywania polskości.
Koledzy właśnie dowiedzieli się, że z Senatu RP, który odpowiada za Polonię i Polaków za granicą, dostaną w tym roku 150 tys. zł , o 70% mniej niż w poprzednich latach …
„TO JEST DRAMATYCZNA SYTUACJA” — mówi mi Edyta Maksymowicz. „To nie zawieszenie, ale likwidacja. Trzeba zwolnić ludzi, oddać pomieszczenia, serwery. Mamy 30 tys. godzin nagrań! Co z tym?”
Podkreśla , że nie znają kryteriów przyznawania pieniędzy w ramach programu „Senat – Polonia 2026”. Nie wiedzą, dlaczego tak drastycznie obcięto środki właśnie na media działające na Wschodzie. Problem dotyczy, oprócz Litwy, także Łotwy, Ukrainy i, niestety, Białorusi. Media prowadzone przez Związek Polaków na Białorusi otrzymają w tym roku CZTEROKROTNIE MNIEJ pieniędzy niż rok temu. Nie przetrwają.
Walenty Wojniłło, prezes zrzeszenia „Media Polskie na Litwie” i kierownik Wilnoteki, wysłał kilkanaście maili do polityków odpowiedzialnych za tę sytuację. Nikt nie odpowiedział.
Co ciekawe, od 5 lat finansowanie utrzymywane było na podobnym poziomie, a w tym roku nastąpiło ostre cięcie. Dlaczego?
Prośba o UDOSTĘPNIANIE i nagłaśnianie sprawy. Politycy powinni wyjaśniać takie decyzje.
Autor: Beata Krasicka
Dziennikarka, manager mediów, współzałożycielka TV Belsat i Fundacji Strefa Solidarności.
Zostaw komentarz