Zbliża się rocznica kontraktowych wyborów z 4 czerwca 1989 roku. Dla wielu był to symbol końca komunizmu w Polsce, choć warto pamiętać, że nie były to wybory w pełni wolne. Były wynikiem politycznego kompromisu zawartego przy Okrągłym Stole, który do dziś przez część ludzi oceniany jest bardzo krytycznie.

Wielu uważało, że system nie upadł wtedy całkowicie, lecz „miękko” przeszedł do nowej rzeczywistości, zachowując wpływy i zabezpieczając interesy dawnych komunistycznych elit.

Sam nigdy nie świętowałem tej daty. Przez lata patrzyłem na Okrągły Stół bardziej jak na polityczny układ niż zwycięstwo społeczeństwa nad komunizmem, bo my walczyliśmy o pełną wolność.

Oczywiście wolność można rozumieć na wiele sposobów. Dla jednych jest swobodą poglądów, dla innych niepodległością narodu i prawem do samodzielnego decydowania o własnym losie. Najczęściej jednak oznacza brak przymusu w sytuacji, gdy człowiek musi dokonać wyboru.

Uważam, że w historii Polski wolność ma szczególne znaczenie. Nasz kraj wielokrotnie tracił niepodległość, a kolejne pokolenia musiały o nią walczyć i ponosić ogromne ofiary. Jak mówił Piłsudski niepodległość nie kosztuje dwa grosze i dwie krople krwi. Dlatego dziś, kiedy możemy żyć w wolnym państwie, warto doceniać tę wolność i pamiętać, że nie jest ona dana raz na zawsze.

Jednocześnie obserwując to, co dzieje się dziś w Polsce i w Europie, mam wrażenie, że idea wolności zaczyna być coraz bardziej wypaczana. Coraz częściej wolność przedstawia się w sposób wybiórczy i pokrętny. Mówi się o tolerancji i demokracji, a jednocześnie wielu ludzi ma poczucie, że coraz więcej rzeczy wolno mówić tylko „w odpowiedni sposób”, a pewnych poglądów czy wartości lepiej publicznie nie wyrażać.

Pojawia się przekonanie, że pod hasłem nowoczesności, europejskich standardów i poprawności politycznej ogranicza się rzeczy, które jeszcze niedawno były uznawane za całkowicie normalne.

Dlatego wolność trzeba stale rozumieć odpowiedzialnie i pilnować jej znaczenia. Bo wolność, która istnieje tylko w hasłach, a w praktyce coraz bardziej ogranicza zwykłego człowieka, przestaje być prawdziwą wolnością.