Ok. 33 proc. badanych przez United Surveys dla WP uważa, że za niespełnienie obietnic wyborczych ponosi winę sam Nawrocki. Nieco mniej, o 1 proc., obwinia koalicję rządzącą, która celowo blokuje i odrzuca jego inicjatywy ustawodawcze.
Owszem prezydent ma prawo inicjatywy ustawodawczej, ale – i tu ważne zastrzeżenie – jego wniosek do Sejmu MUSI zawierać określenie skutków finansowych jego wykonania.
To warunek sine qua non.
A z tym, u Nawrockiego, jest na ogół tak, że tego w jego projektach ustaw nie ma.
Są to, de facto, prawne buble mające charakter wyłącznie propagandowy.
„Wicie rozumicie ” jak mawiał tow. Gierek – „ja chcę spełnić swoje wyborcze obietnice, ale Tusk mi na to nie pozwala” – zdaje się tym samym mówić Nawrocki i jego hunwejbini.
A naobiecywał w kampanii wiele.
Tańszy prąd, obniżenie podatków, ulgi dla emerytów itd.
Każdemu, wedle jego oczekiwań.
Ale, co pisałem jeszcze w czasie kampanii wyborczej, musiał mieć świadomość, że na to wszystko trzeba kasy.
I to dużej.
Moim zdaniem, to było celowe oszukiwanie wyborców, którzy nie znają uwarunkowań inicjatyw ustawodawczych głowy państwa.
Zrobił ich świadomie i celowo w balona.
Mówiąc prościej, kłamał.
Niech teraz ci, którzy go wybrali, biadolą, że tyle naobiecywał, a nic nie spełnił.
Można im powiedzieć-
„Wiedziały gały, co brały”.
#Nawrocki #obietnice #inicjatwaustawodawcza #prezydent
Były rzecznik, taki – wyciągnięty jak królik z kapelusza przez niedoszłego magistra Kwaśniewskiego – krykukuje doktora Karola Nawrockiego.Śmiechu warte.
Były rzecznik, taki – wyciągnięty jak królik z kapelusza przez niedoszłego magistra Kwaśniewskiego – krytykuje doktora Karola Nawrockiego.Śmiechu warte.
Panie Stercz z ula… A jak tam było ze zdjęciem Kwaśniewskiego?