Moja bezsilność niech czynem będzie!. Nie chcemy przywilejów. Chcemy jasnego prawa, które pozwoli nam działać bez strachu.

Koła Gospodyń Wiejskich od pokoleń są częścią polskiej wsi. Pielęgnujemy tradycje, regionalną kuchnię, kulturę i obyczaje. Organizujemy dożynki, festyny, kiermasze, spotkania dla dzieci i seniorów. Pomagamy mieszkańcom i przekazujemy młodemu pokoleniu to, czego nie da się nauczyć z podręcznika — pamięć o naszych korzeniach i polską tożsamość.

KGW zarabiały pieniądze również dawniej. Kupowały za nie garnki, naczynia i wyposażenie, finansowały kolejne przedsięwzięcia czy wspólne wyjazdy. Pieniądze służyły dalszej działalności koła.

Dlaczego więc dzisiaj społecznej aktywności ma coraz częściej towarzyszyć pytanie:
„Czy możemy to sprzedać? Czy wszystko prawidłowo ewidencjonujemy? Czy za chwilę nie pojawi się kontrola i mandat?”

Nie chcemy stawiać KGW ponad prawem.

Chcemy prawa prostego, jednolitego i dostosowanego do rzeczywistego charakteru działalności Kół Gospodyń Wiejskich.

Dlatego zwracamy się do Parlamentu RP, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Finansów oraz innych instytucji odpowiedzialnych za przepisy dotyczące naszej działalności o rozpoczęcie prac nad uproszczeniem zasad dotyczących KGW.

Apelujemy przede wszystkim o:
• jasne zasady okazjonalnej sprzedaży podczas dożynek, festynów, kiermaszów i innych wydarzeń lokalnych,
• uproszczone i jednoznaczne obowiązki podatkowe, ewidencyjne i sanitarne,
• uwzględnienie różnicy pomiędzy społeczną działalnością KGW a regularną działalnością przedsiębiorców,
• przygotowanie jednego ogólnopolskiego, prostego poradnika dla KGW, wyjaśniającego krok po kroku nasze obowiązki,
• stworzenie rozwiązań, dzięki którym drobne, możliwe do usunięcia uchybienie nie będzie automatycznie oznaczało strachu przed dotkliwą sankcją — z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa i obowiązującego prawa.

Chcemy również uczestniczyć w rozmowach o przepisach, które nas dotyczą.

Nie rozmawiajcie o KGW bez KGW.

Nie kierujmy całego niezadowolenia przeciwko wójtom i burmistrzom. To właśnie samorządy są często naszymi najbliższymi partnerami i pomagają nam organizować lokalne wydarzenia. Oni również działają w ramach prawa stanowionego na szczeblu państwowym.

Dlatego nasz głos kierujemy przede wszystkim tam, gdzie prawo może zostać zmienione.
Do Rządu.
Do Parlamentu.
Do właściwych ministerstw.
Usiądźmy wspólnie przy jednym stole: przedstawiciele KGW, samorządów, administracji skarbowej, służb sanitarnych, ARiMR i ustawodawcy.

Znajdźmy rozwiązanie, zanim strach przed konsekwencjami zniechęci kolejnych społeczników do organizowania wydarzeń.

NIE KARZMY AKTYWNOŚCI — STWÓRZMY DOBRE WARUNKI DO DZIAŁANIA.

Nie pozwólmy, aby biurokracja odebrała polskiej wsi to, co budowały całe pokolenia naszych matek i babć.

KGW to nie tylko pierogi, ciasta i kolorowe stroje.
KGW to ludzie.
KGW to wspólnota.
KGW to tradycja.
KGW to część polskiego oczywistego charakteru działalności Kół Gospodyń Wiejskich.

KGW to część polskiej tożsamości.
Bo kiedy zabraknie KGW samymi przepisami tradycji nie odbudujemy.

UDOSTĘPNIJ, JEŚLI UWAŻASZ, ŻE POLSKIE KGW ZASŁUGUJĄ NA JASNE I ŻYCIOWE PRAWO.

Obraz ilustracyjny wygenerowany przez AI.