Jestem przygnębiony tą tragedią. Jako osoba głęboko wierząca (o czym z reguły publicznie nie piszę i nie mówię) jestem przyzwyczajony do innego typu refleksji w takich sytuacjach – raczej prywatnie, w ciszy i modlitwie. Myślę jednak, że w obecnych okolicznościach należy również publicznie wyrazić szczere kondolencje wszystkim ofiarom tego ataku i ich rodzinom.
Poza tym w zasadzie nadal niewiele wiemy, żeby jakoś z sensem to skomentować. Tło tego człowieka i motyw ataku wciąż nie są jasne. Dywagacje w tej sytuacji będą zupełnie nie na miejscu, bo to jest przede wszystkim czas na współczucie ofiarom oraz dla odpowiednich służb, aby były w stanie w należyty sposób wykonać swoją robotę.
To jednak i tak nie ma większego znaczenia – konsekwencje tej tragedii tak czy inaczej będą bardzo poważne i niestety uderzą w normalnych Ukraińców traktujących Polskę jako swój dom. Tego w żaden sposób nie da się już uniknąć.
Zostaw komentarz