W II połowie XX w. kremlowski namiestnik tow. WIESŁAW (domniemany dziadek BORYSŁAWA) wmawiał Polakom funkcjonowanie w najweselszym baraku moskiewskiego obozu. W podzięce za tę wesołość oraz „dobrobyt” materialny (dwa tysiące się należy, czy się stoi, czy też leży) winniśmy zatem całować go po piętach, a nawet jak nie przymierzając z uśmieszkiem (nomen omen) lizać w doopę.

W aktualnych uwarunkowaniach XXI w. z tej w/w świetlanej, propagandowo sprawdzonej metody dogłębnie zaczerpnął niczym z krynicy dóbr wszelakich fuhrer PEDOFILII OBYWATELSKIEJ Hyrzy Ruj. Z ubolewaniem stwierdzić należy, że  niestety skutecznie wmówił co poniektórym kretynom i bezmózgowcom, że ponoć funkcjonowali w latach 2007-2015 na edeńskiej „zielonej wyspie”.

Jak w rzeczywistości w tychże latach panowania Hyrzego Ruja miewał się ten „dobrobyt” w sposób całkowicie bezstronny, za to w sposób statystyczny przedstawia wyliczenie EUROSTATU, czyli instytucji KOMISJI EUROPEJSKIEJ, która dnia 23 marca 2023r dokonała wstępnych szacunków parytetów siły nabywczej i PKB za 2022 rok w krajach Unii Europejskiej. Polska osiągnęła 79% średniej europejskiej w PKB per capita PPS wobec jego wielkości wynoszącej 67% w 2014r, gdy ster władzy pozostawał w rękach PEŁO. W 2015r gdy PiS dokonał wyborczego pogromu nad polactwem i lewactwem; ich koryfeusze i demiurgowie wieszczyli niewyobrażalny Armagedon oraz całkowite bankructwo gospodarki TENKRAJU. Ten katastrofizm (aleć jedynie w odbiorze akolitów, janczarów i popieraczy antypolskich opcji) rzeczywiście nastąpił, ale w wydaniu a rebours!! Gospodarka narodowa bowiem nie obsunęła się w recesję, ale przeciwnie w ciągu 7 lat znacząco się rozwinęła aż o 12% w w/w wskaźniku. To wielce znaczący wzrost pozostający w całkowitym rozziewie z głoszonymi w mendiach głównego ścieku t.j. gufnianej gazetki Adasia Szechtera, der ONETU czy założonego przez esbeckich konfidentów TEFAŁENA antycypacyjnych wskaźnikach, które absolutnie koniecznie zaświadczać miały o imposybilizmie i degrengoladzie prawicowych rządów. Skoro fakty i skrzecząca rzeczywistość nie oddaje w lustrzany sposób postrzegania codziennych realiów jakie sobie fantasmagorycznie ubrdała totalna opozycja ……. to po prostu tym gorzej dla tych faktów i tejże autentycznej, nie wydumanej rzeczywistości.

Zasadnym zatem będzie skonkludować, że takowo odbierana przez totalsów rzeczywistość kojarzyć się winna z cyrkowymi spektaklami, ale także w wymiarze a rebours. Publiczność rozmieszczona wokół areny stanowi w istocie rzeczy stado bezrozumnych małp, których tradycyjnym miejscem do zaprezentowania się w swojej postaci jest cyrkowa arena. Nic z tych rzeczy, na arenie występuje wyłącznie treser ze swoimi pomagierami.

Fundamentalnym założeniem tradycyjnego spektaklu cyrkowego jest wyraźny dychotomiczny podział na artystów występujących na arenie oraz amfiteatralną widownię. Wydarzenia cyrkowe odeszły, a w szczególności te związane z tresurą dzikich zwierząt np. lwów czy niedźwiedzi aktualnie w głębokie zapomnienie. Natura horret vacuum, mawiali starożytni; słusznie wywodząc, że natura nie znosi próżni, w konsekwencji ten nieaprobowalny stan zgodnie z dialektycznymi prawami ulec musiał swoistej surogacji.

Realia życia społecznego, a przede wszystkim politycznego w TENKRAJU błyskawicznie powetowały publice utratę autentycznych cyrkowych spektakli; przenosząc je z areny cyrkowej na niwę sceny o przede wszystkim politycznym wymiarze.

Polityczna amfiteatralna widownia aktualnie składa się prawie wyłącznie z animalnych gatunków ssaków w postaci bezrozumnych małp, a częściowo z otępiałych osłów, kolorystycznie uzupełnionych utęczowionym ptactwem reprezentowanym przez skrzeczące i bezmyślnie powtarzające wyuczone androny i bzdety papugi. Na arenie natomiast w roli dotychczasowych treserów królują w apogeum swojej bieżącej socjologicznej dominacji różnorakie jokery, jakiry, lamparcice, pajace, arlekiny oraz klauni reprezentujący szerokie spectrum postrzegania rzeczywistości.

Oczywistą oczywistością jest i pozostaje fakt, że w składzie personalnym tejże „widownianej małpiarskiej” czeredy dosłownie wręcz z ichże „konstytucyjnego” rdzenia i obowiązku muszą się urzeczywistniać przedstawiciele „jelit” rzekomo jedynie słusznych i reprezentujących ponoć wysoki poziom etyki i intelektu.

Wyliczenie identyfikacyjnej przynależności tegoż tałatajstwa jest niezwykle proste, albowiem dotyczy person charakteryzujących się tzw. rzekomo nowoczesnym odnoszeniem się tychże „jelit” do (wg nich) społecznej niepolackiej mierzwy i podkarpackiego zacofania.

Aksjomatem jest i pozostaje fakt, że na tejże politycznej arenie niepodważalny prym muszą uzewnętrzniać i to w maksymalnej kakofonii przedstawiciele marksistwa-lenistwa, lewizny, polszewii, kodziarstwa, babolstwa i chłopolstwa pod lemparcią egidą, popłuczyn po partyjce zwanej górnolotnie Ruchem PALIGŁUPA, modernego, a zarazem maderowego kochasia PETRESCU, którego bywsza partyja nomen omen doczłapała (prawda – tow. Człapka ??) do granic niebytu.

Koryfejską rolę w tej cyrkowej arenie przejęły na siebie komusze matuzalemy typu Lesio Miller, czy Daruś Rosati, bywszy krul Jewropy, czyli frustrat z brukseli od makreli KACZOR DONALD, polacki aktyw pod sztandarem BORYSŁAWA, a przede wszystkim bywsza „służbistowska” (do ABW) aplikantka w osobie eksponowanej na politycznych piedestałach przeurokliwej lesby.

Nie przejmując się jednakże powyższym aspektem sprawy, a wręcz go w ogóle nie zauważając, względnie całkowicie bagatelizując czereda produkująca się na arenie cyrkowej posiada w swoim repertuarze różnego rodzaju przebogaty arsenał kuglarstwa, pajacowania i błaznowania, którym umiejętnie żonglując wprowadza w stan aplauzu, zachwytu, a nawet ekstazy małpiarską widownię.

Zatem zasadnie możemy spuentować, że mamy po prostu do czynienia z cyrkiem nad cyrkami!!!

Być może pojawi się refleksja odnosząca się do robienia małpiarnii z premedytacją (tzw. bambuko) przez politycznych pajacy i klaunów. Taka refleksja po ich stronie jest wykluczona, albowiem to w ich żywotnym interesie jest, by kierowany przez nich cyrk zapełniała jak największa liczba nie myślących małpiszonów.

Zasadnie przy tym należy zauważyć, że toć to nie jest nasz cyrk i nie nasze małpy !!!

Sic transit gloria mundi.

Z uwagi jednak na dominującą medialną rolę mainstreamu w relacjonowaniu zdarzeń, formułowania częstokroć fałszywych opinii i komentarzy, a także bezbrzeżnie jednostronnej, prymitywnej propagandy w wydaniu np. nadredaktora Adama Michnika w jego fanzinie political fiction każde odmienne stanowisko może rodzić przypuszczenie (w pozytywnych mierzonych aspektach) możliwej sanacji społecznej, jakże polskiemu narodowi potrzebnej i oczekiwanej.

Wyprowadzenia Żydów z Egiptu obejmowało okres życia dwóch pokoleń, czyli ok. 40 lat.

Żywić jednak należy nadzieję, że w przypadku obywateli TENKRAJU okres taki ulegnie znacznemu skróceniu.

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

1.04 2023

fot. pixabay