Po raz pierwszy Epos o Gilgameszu przeczytałem początkiem lat 90-tych ubiegłego wieku będąc w Kanadzie. Było to bibliotece na Uniwersytecie – University of Western Ontario w London. Gdy obecnie sięgnąłem ponownie, aby go przeczytać jakież było moje zdziwienie, gdy zrozumiałem, że odkryto i odczytano przez te prawie 30 lat następne wersety. Jeszcze większym zaskoczeniem, było to, że na tabliczce pierwszej i drugiej jest wyeksponowana mowa o meteorycie. To znaczy jest mowa o pierwszym meteorycie opisanym w tej najstarszej zapisanej historii na Naszej Planecie.
Epos o Gilgameszu jest prawdopodobnie najstarszą napisaną historią na Ziemi. Pochodzi ze starożytnej Sumerii i został pierwotnie zapisany pismem klinowym na 12 glinianych tabliczkach. Opowiada o przygodach historycznego króla Uruk (gdzieś między 2750 a 2500 p.n.e.). Różne tematy, elementy fabuły i postacie w Biblii hebrajskiej korelują z eposem o Gilgameszu.
W szczególności relacje z Ogrodu Eden, rady Eklezjastesa i narracja o powodzi z Księgi Rodzaju. Wiele postaci w Eposie ma mityczne biblijne podobieństwa, w szczególności Ninti, sumeryjska bogini życia, została stworzona z żebra Enki, aby go uzdrowić po zjedzeniu zakazanych kwiatów. Sugeruje się, że ta historia posłużyła jako podstawa opowieści o Ewie stworzonej z żebra Adama w Księdze Rodzaju. Esther J. Hamori, w Echa Gilgamesza w Historii Jakuba, również twierdzi, że mit Jakuba i Ezawa jest paralelny z meczem zapaśniczym pomiędzy Gilgameszem i Enkidu.
Gilgamesz jest wymieniony w jednej wersji Księgi Gigantów, która jest powiązana z Księgą Henocha. Wersja Księgi Gigantów znaleziona w Qumran wspomina sumeryjskiego bohatera Gilgamesza i potwora Humbabę ze Strażnikami i olbrzymami.
The New York Times, na pierwszej stronie w 1872 roku tak pisał o tym odkryciu:
„… to odkrycie najwyraźniej ma wywołać ożywioną kontrowersję. Obecnie ortodoksyjni ludzie są zachwyceni i są bardzo zachwyceni potwierdzeniem, jakie stanowi ona dla historii biblijnej. Możliwe jednak, jak wskazano, że inskrypcja chaldejska, jeśli jest autentyczna, może być uważana za potwierdzenie twierdzenia, że istnieją różne tradycje potopu oprócz tej biblijnej, być może legendarnej jak reszta”.
Więcej w części pierwszej. (http://pressmania.pl/w-oryginalnym-tekscie-starego-testamentu-nie-ma-slowa-bog/?fbclid=IwAR1FCu88Sctajlhbzwq41iqi-DoQIw8EycKV6WYGDrXL6Ptc2lw4wWobVvE )
Dodam też, że istnieje pięć zachowanych historii Gilgamesza w formie starszych wierszy w języku sumeryjskim. Prawdopodobnie krążyły one niezależnie, a nie w formie jednolitej epopei jak poniższa. Niektóre z imion głównych bohaterów tych wierszy różnią się nieco od późniejszych imion akadyjskich; na przykład „Bilgamesz” jest napisane zamiast „Gilgamesz” i istnieją pewne różnice w podstawowych historiach, takich jak fakt, że Enkidu jest sługą Gilgamesza w wersji sumeryjskiej.
Z różnych znalezionych źródeł, dwie główne wersje eposu zostały częściowo zrekonstruowane: standardowa wersja babilońska, czyli „Ten, który widział głębię”, oraz wersja staro-babilońska, czyli przewyższająca wszystkich innych królów. Pięć wcześniejszych sumeryjskich wierszy o Gilgameszu zostało częściowo odzyskanych, niektóre z prymitywnymi wersjami konkretnych epizodów w wersji babilońskiej, inne z niepowiązanymi historiami.
Tłumaczenia tekstu dokonałem z j.angielskiego, którego z tekstu oryginalnego przetłumaczył zespół Maureen Gallery Kovacs. Stanford University Press, 1990 (http://www2.latech.edu/~bmagee/103/gilgamesh.htm ) a także przekładu John Maier i John Gardner (Nowy Jork: Vintage, 1981) http://www.uwosh.edu/home_pages/faculty_staff/minniear/2010/Pages/Epic%20of%20Gilgamesh.pdf
Teksty te są ogólnodostępne w Internecie.
Zachowałem wszystkie znaki interpunkcyjne jakie pozostawili tłumacze.
Tłumacze zdecydowali się wyeliminować Tablicę XII, przy wsparciu wielu ekspertów literackich, archeologicznych i lingwistycznych, ponieważ wydaje się ona być bardziej kontynuacją pierwszych 11 tablic zawierających historię o tym, jak Enkidu zgłosił się na ochotnika do odzyskania przedmiotów, które upuścił Gilgamesz do Zaświatów. To tłumaczenie jest oparte na „standardowym” akadyjskim „wydaniu”, ale w razie potrzeby jest uzupełnione fragmentami ze Starego Tekstu Babilońskiego.
Chciałem ukazać zarys treści tego starożytnego dzieła, najstarszego na naszej planecie i w miarę też przybliżyć jego treść w języku polskim.
Mam nadzieję, ze wkrótce w Polsce ukarze się profesjonalne tłumaczenie w którym zostaną przetłumaczone wszystkie części tego eposu przez znawców języków starożytnych.
…………………………………………………………………………………………..
Tabliczka I
Kto wszystko widział, dam poznać (?) ziemiom.
Nauczę (?) o tym, który wszystko przeżył,
… podobnie,
Anu obdarzył go całością wiedzy o wszystkim.
Zobaczył Sekret, odkrył Ukryte,
przyniósł informację o (czasie) przed potopem.
Udał się w daleką podróż, zmuszając się do wyczerpania,
ale potem został doprowadzony do pokoju.
Wyrył na kamiennej steli wszystkie swoje trudy,
i zbudował mur Uruk-Przystań,
mur świętej świątyni Eanna, świętego sanktuarium.
Spójrz na jego ścianę, która lśni jak miedź (?),
sprawdź jego wewnętrzną ścianę, której nikt nie może się równać!
Chwyć kamień progowy — pochodzi z czasów starożytnych!
Zbliż się do świątyni Eanna, rezydencji Isztar,
jakich nie dorównał żaden późniejszy król ani człowiek!
Wejdź na mur Uruk i chodź dookoła,
zbadaj jego fundament, dokładnie sprawdź jego mur.
Czy nie jest (nawet rdzeń) ceglana konstrukcja wykonana z cegły wypalanej w piecu,
i czy Siedmiu Mędrców nie przedstawiło swoich planów?
Jedno ligowe miasto, jedno ligowe ogrody palmowe, jedno ligowe niziny, otwarta przestrzeń (?) Świątyni Isztar,
trzy ligi i otwarta przestrzeń (?) Uruk to (ściana) otacza.
Znajdź miedziane pudełko na tabliczkę,
otwórz … jego zamek z brązu,
cofnij zapięcie jego tajnego otwarcia.
Weź i odczytaj z tabliczki lapis lazuli
jak Gilgamesz przeszedł przez wszystkie trudności.
Najwyższy nad innymi królami, lordowski z wyglądu,
jest bohaterem, urodzonym z Uruka, szalonego dzikiego byka.
Idzie nas z przodu, przywódca,
i idzie z tyłu, zaufany przez jego towarzyszy.
Potężna sieć, obrońco swego ludu,
szalejąca fala powodziowa, która niszczy nawet kamienne mury!
Potomek Lugalbandy, Gilgamesz jest silny do perfekcji,
syn dostojnej krowy, Rimat-Ninsun;… Gilgamesz jest niesamowity do perfekcji.
To on otworzył przełęcze górskie,
którzy kopali studnie na zboczu góry.
To on przekroczył ocean, rozległe morza, do wschodzącego słońca,
którzy eksplorowali regiony świata, szukając życia.
To on sięgnął własną siłą Utanapisztima, Dalekiego,
który przywrócił sanktuaria (lub: miasta), które zniszczył potop!
… dla rodzącej się ludzkości.
Któż może się z nim równać w królewskości?
Kto może powiedzieć jak Gilgamesz: „Jestem królem!”?
Czyje imię od dnia jego narodzin brzmiało „Gilgamesz”?
Dwie trzecie z niego to bóg, jedna trzecia to człowiek.
Wielka Bogini [Aruru] zaprojektowała (?) model swojego ciała,
przygotowała jego formularz …
…pięknych, najprzystojniejszych mężczyzn,
… idealny
…
Przechadza się po zagrodzie Uruk,
Jak dziki byk staje się potężny z podniesioną głową (nad innymi).
Nie ma rywala, który mógłby podnieść przeciwko niemu swoją broń.
Jego towarzysze stoją (w pogotowiu), uważni na jego (rozkazy?),
a ludzie z Uruk stają się niespokojni w …
Gilgamesz nie zostawia syna ojcu,
dzień i noc arogancki[y (?) …
[Poniższe wersy są interpretowane jako retoryczne, być może wypowiedziane przeze mniej uciskanych obywateli Urnk.l
Czy Gilgamesz jest pasterzem Uruk- Przystań,
czy on jest pasterzem. …
odważny, wybitny, mądry i mądry!
Gilgamesz nie zostawia dziewczyny matce (?)
Córka wojownika, oblubienica młodzieńca,
bogowie wciąż słyszeli ich narzekania, więc
bogowie niebios błagali Pana Uruk [Anu]
„Doprawdy stworzyłeś potężnego dzikiego byka z podniesioną głową!
„Nie ma rywala, który mógłby podnieść broń przeciwko niemu.
„Jego towarzysze stoją (w pogotowiu), uważni na jego (rozkazy!),
„Gilgamesz nie zostawia syna ojcu,
„dzień i noc arogancko…
„Czy on jest pasterzem Uruk-Przystań,
„czy on jest ich pasterzem…
„śmiały, wybitny, mądry i mądry,
„Gilgamesz nie zostawia dziewczyny matce (?)!”
Córka wojownika, oblubienica młodzieńca,
Anu wysłuchał ich skarg,
i (bogowie) zawołali do Aruru:
„to ty, Aruru, stworzyłeś ludzkość (?),
teraz stwórz zikru do niego.
Niech będzie równy swemu burzliwemu sercu (Gilgamesza),
niech będą do siebie pasować, aby Uruk mógł znaleźć pokój!”
Kiedy Aruru to usłyszała, stworzyła w sobie zikrtt Anu.
Aruru umyła ręce, uszczypnęła trochę gliny i wyrzuciła ją w dzicz.
W dziczy (?) stworzyła dzielnego Enkidu,
zrodzony z Ciszy, obdarzony siłą przez Ninurtę.
Całe jego ciało było porośnięte włosami,
miał gęste włosy jak kobieta,
jego członki falowały w obfitości jak Ashnan.
Nie znał ani ludzi, ani osiadłego życia,
ale nosił szatę jak Sumukan”.
Jadł trawy z gazelami,
i podążał ze zwierzętami do wodopoju;
podobnie jak w przypadku zwierząt, jego pragnienie gaszono (zwykłą) wodą.
Znany myśliwy stanął twarzą w twarz z nim naprzeciwko wodopoju.
Pierwszy, drugi i trzeci dzień
stanął twarzą w twarz z nim naprzeciwko wodopoju.
Widząc go, twarz myśliwego pociemniała ze strachu,
i on (Enkidu?) i jego zwierzęta wrócili do domu.
Był sztywny ze strachu; choć zapasy nadal
jego serce łomotało, a jego koronka odpłynęła z koloru.
Był nieszczęśliwy do szpiku kości,
a jego twarz wyglądała jak osoba, która odbyła długą podróż.
Traper zwrócił się do ojca mówiąc:
„Ojcze, z gór przybył pewien gość.
On jest najpotężniejszy na ziemi,
jego siła jest tak potężna jak meteoryt (?) Anu!
Nieustannie przemierza góry,
nieustannie przepycha się w wodopoju ze zwierzętami,
nieustannie stawia stopy naprzeciw wodopoju.
Bałam się, więc nie podeszłem do niego.
Wypełniał doły, które wykopałem,
wyrwałem moje pułapki, które rozsadziłem,
uwolnione z mojego uścisku dzikie zwierzęta.
Nie pozwala mi obchodzić pustkowia!”
Ojciec trapera odezwał się do niego mówiąc:
„Mój synu, mieszka w Uruk niejaki Gilgamesz.
Nie ma nikogo silniejszego niż on,
jest tak silny jak meteoryt (?) Anu.
Idź, wyrusz do Uruk,
powiedz Gilgameszowi o tym Mężu Mocy.
Da ci nierządnicę Szamhat, zabierz ją ze sobą.
Kobieta pokona mężczyznę (?), jakby była silna.
Kiedy zwierzęta piją w wodopoju
każ jej zdjąć szatę i odsłonić jej płeć.
Kiedy ją zobaczy, zbliży się do niej,
a jego zwierzęta, które wyrosły na jego pustyni, będą mu obce”.
Posłuchał rady ojca.
Traper udał się do Uruk,
odbył podróż, stał wewnątrz Uruk,
i oświadczył… Gilgameszowi:
„Jest pewien człowiek, który przybył z gór…
on jest najpotężniejszy na ziemi,
jego siła jest tak potężna jak meteoryt (?) Anu!
Nieustannie przemierza góry,
nieustannie przepycha się w wodopoju ze zwierzętami,
nieustannie stawia stopy naprzeciw wodopoju.
Bałem się, więc nie podszedłem do niego.
Wypełniał doły, które wykopałem,
wyrwałem moje pułapki, które rozsadziłem,
uwolnione z mojego uścisku dzikie zwierzęta.
Nie pozwala mi obchodzić pustkowia!”
Gilgamesz powiedział do myśliwego:
„Idź, traperze, zabierz ze sobą nierządnicę, Shamhat.
Kiedy zwierzęta piją w wodopoju
każ jej zdjąć szatę i odsłonić jej płeć.
Kiedy ją zobaczy, zbliży się do niej,
a jego zwierzęta, które wyrosły na jego pustyni, będą mu obce”.
Traper poszedł, zabierając ze sobą nierządnicę, Szamhat.
Wyruszyli w podróż, kierując się wprost.
Trzeciego dnia przybyli na umówione miejsce,
a traper i nierządnica usiedli na swoich słupkach (?).
Pierwszego i drugiego dnia siedzieli naprzeciwko wodopoju.
Zwierzęta przybyły do wodopoju i piły,
dzikie bestie przybyły i ugasiły pragnienie wodą.
Potem on, Enkidu, potomek gór,
kto z gazelami je trawy,
przyszedł napić się ze zwierzętami do wodopoju,
wraz z dzikimi zwierzętami gasił pragnienie wodą.
Wtedy Szamhat go zobaczyła – prymitywnego,
dziki człowiek z głębi pustyni!
„To on, Szamhat! Puść swoje zaciśnięte ramiona,
wyeksponuj swoją płeć, aby mógł przyjąć twoją zmysłowość.
Nie powstrzymuj się – weź jego energię!
Kiedy cię zobaczy, zbliży się do ciebie.
Rozłóż swoją szatę, aby mógł się na tobie położyć,
i wykonaj dla tego prymitywnego zadanie kobiecości!
Jego zwierzęta, które wyrosły na jego pustyni, staną się mu obce,
a jego pożądanie będzie nad tobą jęczeć.
Szamhat rozpięła swój biust, odsłoniła swoją płeć i zachwycił się jej zmysłowością.
Nie była powstrzymywana, ale wzięła jego energię.
Rozłożyła swoją szatę, a on położył się na niej,
wykonywała dla prymitywnego zadanie kobiecości.
Jego pożądanie jęczało nad nią;
przez sześć dni i siedem nocy Enkidu pozostał podniecony,
i miał stosunek z nierządnicą
dopóki nie nasycił się jej urokami.
Ale kiedy zwrócił uwagę na swoje zwierzęta,
gazele ujrzały Enkidu i pomknęły,
dzikie zwierzęta zdystansowały się od jego ciała.
Enkidu… jego całkowicie wyczerpane (?) ciało,
jego kolana, które chciały odejść z jego zwierzętami, zesztywniały;
Enkidu został osłabiony, jego bieg nie był taki jak wcześniej.
Ale potem wyprostował się, ponieważ jego zrozumienie poszerzyło się.
Odwracając się, usiadł u stóp nierządnicy,
wpatrując się w jej twarz, jego uszy są uważne, gdy nierządnica przemawia.
Nierządnica powiedziała do Enkidu:
„Jesteś piękny”, Enkidu, stałeś się jak bóg.
Dlaczego galopujesz po pustyni z dzikimi bestiami?
Chodź, pozwól, że zaprowadzę cię do Uruk,
do Świętej Świątyni, rezydencji Anu i Isztar,
miejsce Gilgamesza, który jest mądry do doskonałości,
ale który jak dziki byk rozpiera swoją władzę nad ludem.
To, co powtarzała, znalazło u niego uznanie.
Uświadamiając sobie siebie, szukał przyjaciela.
Enkidu przemówił do nierządnicy:
„Chodź, Szamhat, zabierz mnie ze sobą
do świętej Świątyni, rezydencji Anu i Isztar,
miejsce Gilgamesza, który jest mądry do doskonałości,
ale który rozpiera swoją władzę nad ludem jak dziki byk.
Rzucę mu wyzwanie…
Pozwólcie, że krzyknę w Uruk: Ja jestem potężny!
Wprowadź mnie, a zmienię porządek rzeczy;
ten, którego siła jest najpotężniejsza, to ten, który urodził się na pustyni!”
[Szamhat do Enkidu:]
„Chodź, chodźmy, żeby mógł zobaczyć twoją twarz.
Zaprowadzę cię do Gilgamesza – wiem, gdzie on będzie.
Rozejrzyj się, Enkidu, wewnątrz Uruk,
gdzie ludzie popisują się strojami ze spódniczkami,
gdzie każdy dzień jest dniem jakiegoś festiwalu,
gdzie lira (?) i bęben grają nieustannie,
gdzie ładnie stoją nierządnice,
emanująca zmysłowością, pełna śmiechu
a na noc na sofie rozkładają się prześcieradła (!).”
Enkidu, ty, który nie wiesz, jak żyć,
Pokażę ci Gilgamesza, człowieka o skrajnych uczuciach (!).
Spójrz na niego, spójrz na jego twarz…
jest przystojnym młodzieńcem, ze świeżością (!),
całe jego ciało emanuje zmysłowością
On ma większą siłę niż ty,
bez spania w dzień i w nocy!
Enkidu, musisz zmienić swoje złe myśli!
Szamhat kocha Gilgamesza,
a Anu, Enlil i La poszerzyli jego umysł”.
Jeszcze zanim przybyłeś z góry
Gilgamesz w Uruk miał sny o tobie.”
Gilgamesz wstał i ujawnił sen, mówiąc do matki:
„Mamo, miałem sen ostatniej nocy.
Pojawiły się gwiazdy nieba,
a obok mnie spadł jakiś meteoryt (?) Anu.
Próbowałem go podnieść, ale był dla mnie zbyt potężny,
Próbowałem go odwrócić, ale nie mogłem tego ruszyć.
Wokół niego stała Ziemia Uruk,
cała ziemia zebrała się wokół tego,
wokół niego tłoczyła się ludność,
Mężczyźni skupili się wokół tego,
i ucałował jego stopy jak małe dziecko (!).
Pokochałam to i przyjęłam jako żonę.
położyłem go u twoich stóp,
i sprawiłeś, że konkurował ze mną.”
Matka Gilgamesza, mądra, wszechwiedząca, powiedziała do swego Pana;
Rimat-Ninsun, mądry, wszechwiedzący, powiedział do Gilgamesza:
„Jeśli chodzi o gwiazdy na niebie, które się pojawiły
i meteoryt(?) Anu, który spadł obok ciebie,
próbowałeś podnieść, ale to było dla ciebie zbyt potężne,
próbowałeś go odwrócić, ale nie zdołałeś go ruszyć,
położyłeś go u moich stóp,
i sprawiłem, że konkurował z tobą,
i pokochałaś go i przyjęłaś jako żonę.
„Przyjdzie do ciebie potężny człowiek, towarzysz, który ratuje swego przyjaciela…
jest najpotężniejszy na ziemi, jest najsilniejszy,
jego siła jest potężna jak meteoryt (!) Anu!
Kochałeś go i przyjąłeś za żonę;
i to on będzie cię wielokrotnie zbawił.
Twój sen jest dobry i pomyślny!”
Po raz drugi Gilgamesz powiedział do swojej matki: „Mamo, miałem inny sen:
„U bramy mej komnaty małżeńskiej leżał topór,
„i ludzie zebrali o tym.
„Wokół niego stała Ziemia Uruk,
„cała ziemia zebrała się wokół tego,
„wszyscy ludzie tłoczyłi się wokół niego.
„Położyłem go u twoich stóp,
„Kochałem to i przyjąłem jako żonę,
„i sprawiłeś, że konkurował ze mną.”
Matka Gilgamesza, mądra, wszechwiedząca, powiedziała do swego syna;
Rimat-Ninsun, mądry, wszechwiedzący, powiedział do Gilgamesza:
„”Topór, który widziałeś (jest) mężczyzną.
„… (że) kochasz go i obejmujesz jak żonę,
„ale (że) rywalizuję z tobą.”
„” Przyjdzie do ciebie potężny człowiek,
„” towarzysz, który ratuje przyjaciela…
„jest najpotężniejszy na ziemi, jest najsilniejszy,
„jest tak potężny jak meteoryt(!) Anu!”
Gilgamesz rozmawiał z matką, mówiąc:
„Z rozkazu Enlila, Wielkiego Doradcy, niech tak się stanie!
„Obym miał przyjaciela i doradcę, przyjaciela i doradcę!
— Interpretowałaś mi sny o nim!
Po tym, jak nierządnica opowiedziała Enkidu sny Gilgamesza
oboje się kochali.
Tabliczka II
Enkidu siedzi przed nią.
[Brakuje następnych 30 wierszy; niektóre fragmentaryczne linie począwszy od 35 zostały przywrócone z paraleli w wersji staro -babilońskiej.]
„Czemu …”(?)
Jego własna rada …
Na jego polecenie …
Kto zna jego serce…
Szamhat ściągnęła ubranie,
i przyodziałem go jednym kawałkiem!
podczas gdy ona ubrała się w sekundę.
Pochwyciła go tak, jak robią to bogowie
i zaprowadziła go do chaty pasterzy.
Wokół niego zebrali się pasterze,
dziwili się sobie:
„Jak młodzież przypomina Gilgamesza…
wysoki wzrost, wznoszący się aż do blanków nad murem!
Z pewnością urodził się w górach;
jego siła jest tak potężna, jak meteoryt(!) Anu!”
Położyli przed nim jedzenie,
postawili przed nim piwo;
Enkidu nic nie wiedział o jedzeniu chleba na jedzenie,
i picia piwa nie został nauczony.
Nierządnica przemówiła do Enkidu, mówiąc:
„Jedz jedzenie, Enkidu, tak się żyje.
Pij piwo, jak to jest w zwyczaju kraju”.
Enkidu je pożywienie, dopóki się nie nasyci,
wypił piwo — siedem dzbanów! — i stał się ekspansywny i śpiewał z radością!
Był podniecony, a jego twarz promieniała.
Spryskał wodą swoje kudłate ciało,
i natarł się olejem i zamienił się w człowieka.
Włożył trochę ubrania i stał się jak wojownik(!).
Chwycił broń i gonił lwy, aby pasterze mogli jeść
Rozgromił wilki i gonił lwy.
Z Enkidu jako strażnikiem pasterze mogli się położyć.
Przebudzony mężczyzna, osobliwy młodzieniec, był dwa razy wyższy (?) (od normalnych mężczyzn)
[W wersji standardowej brakuje kolejnych 33 wierszy; wiersze 57-86 są zaczerpnięte z wersji staro-babilońskiej.)
Potem podniósł oczy i zobaczył mężczyznę.
Powiedział do nierządnicy:
„Shamhat, niech ten człowiek odejdzie!
Dlaczego przyszedł? Zawołam jego imię!”
Nierządnica zawołała do mężczyzny
podszedł do niego i rozmawiał z nim.
„Młody człowieku, gdzie się spieszysz!
Dlaczego to żmudne tempo!”
Młody człowiek przemówił, mówiąc do Enkidu:
„Zaprosili mnie na wesele,
jak to jest w zwyczaju ludu.
… selekcja(!) narzeczonych(!) ..
Narobiłam dla nich smaczne pyszności
ślub na uroczystym(!) talerzu.
Dla króla Uruk,
otwarta jest zasłona (!) ludzi do wyboru (dziewczyna).
Dla Gilgamesza, króla Uruk,
otwarta jest zasłona (?) ludzi do wyboru.
Będzie miał stosunek z „przeznaczoną żoną”,
on najpierw, potem mąż.
Jest to zarządzone przez radę Anu,
od przecięcia pępowiny zostało mu przeznaczone
dla niego.”
Po przemówieniu młodego człowieka jego (Enkidu) twarz zarumieniła się (ze złości).
[Brakuje kilku wierszy.]
Enkidu szedł z przodu, a Szamhat za nim.
[Wersja standardowa powraca.]
On (Enkidu) szedł ulicą Uruk,
…potężny…
Zablokował drogę przez owczarnię Uruk.
Wokół niego stała ziemia Uruk,
cała ziemia zebrała się wokół niego,
wokół niego tłoczyła się ludność,
mężczyźni skupili się wokół niego,
i ucałował jego stopy, jakby był małym dzieckiem (!).
Nagle przystojny młody człowiek …
Dla Ishary łoże nocy(?)/małżeństwa(?) jest gotowe,
dla Gilgamesza jak dla boga odpowiednik (!) jest ustawiony.
Enkidu zablokował wejście do komnaty małżeńskiej,
i nie pozwolił na wprowadzenie Gilgamesza.
Zmagali się ze sobą przy wejściu do komnaty małżeńskiej,
na ulicy zaatakowali się nawzajem, na publicznym placu ziemi.
Zadrżały odrzwia i ściana zatrzęsła się,
[W wersji standardowej brakuje około 42 wierszy; wiersze 103-129 zaczerpnięto z wersji staro-babilońskiej.]
Gilgamesz zgiął kolana, drugą nogą oparł się o ziemię,
jego gniew osłabł i odwrócił swoją klatkę piersiową.
Po obróceniu piersi Enkidu powiedział do Gilgamesza:
„Twoja matka nudziła Cię kiedykolwiek wyjątkowo(!),
Dzika Krowa z Ogrodzenia, Ninsun,
twoja głowa jest uniesiona nad (innymi) mężczyznami,
Enlil przeznaczył dla ciebie królestwo!
nad ludźmi”.
[Brakuje tu 19 wierszy.]
Pocałowali się i zostali przyjaciółmi.
[Staro-babiloński tekst staje się fragmentaryczny. Wznowienie wersji standardowej]
„Jego siła jest najpotężniejsza na ziemi!
Jego siła jest tak potężna jak
meteoryt(?) Anu,
Matka Gilgamesza przemówiła do Gilgamesza tymi słowami;
Rimat-Ninsun powiedziała do swojego syna:
„(I!), Rimar-Ninsun…
Mój syn…
Żałośnie …
Weszła do jego (Szamasza) bramy,
żałośnie błagała …:
„Enkidu nie ma ojca ani matki,
jego kudłate włosy nikt nie tnie.
Był rogiem na pustyni, nikt
Podniósł go.”
Stał tam Enkidu i słyszał przemówienie.
On … usiadł i płakał,
jego oczy napełniły się łzami,
jego ramiona były bezwładne, jego siła osłabła.
Wzięli się za rękę,
i… ich ręce jak…
Enkidu złożył deklarację (Gilgameszowi’).
[Brakuje tu 32 linijek.]
„w celu ochrony Lasu Cedrowego
Enlil wyznaczony (Humbaba) jako terror dla ludzi,
Ryk Humbaby to Potop, jego usta to Ogień, a jego oddech to Śmierć!
Słyszy w odległości 100 mil jakikolwiek szelest(?) w swoim lesie!
Kto zajdzie do jego lasu!
Enlil przypisał go jako postrach dla ludzi,
a kto wpadnie w swój leśny paraliż(?) zaatakuje!”
Gilgamesz rozmawiał z Enkidu, mówiąc:
„Co mówisz .. .”
[W wersji standardowej brakuje około 42 wierszy; wiersze 228-249 są zaczerpnięte z tekstu staro-babilońskiego]
„Kto, mój Przyjacielu, może wznieść się do niebios!”
(Tylko) bogowie mogą mieszkać na zawsze z Szamaszem.
Jeśli chodzi o ludzi, ich dni są policzone,
a cokolwiek starają się osiągnąć, to tylko wiatr!
Teraz boisz się śmierci…
co się stało z twoją śmiałą siłą!
pójdę przed tobą,
a twoje usta mogą wołać: „Podejdź bliżej, nie bój się!”
Jeśli upadnę, zdobędę sławę.
(Powiedzą:) „To Gilgamesz stoczył walkę z Humbabą Groźnym!”.
Urodziłeś się i wychowałeś na pustyni,
lew skoczył na ciebie, więc przeżyłeś to wszystko!
[5 wierszy jest fragmentarycznych]
Podejmę się tego i zetnę cedr.
To ja zdobędę sławę na wieczność!
Chodź przyjacielu, pójdę do kuźni
i niech rzucą broń w naszej obecności!”
Trzymając się za ręce podeszli do kuźni.
[Wersja standardowa zostaje wznowiona w tym momencie.]
Rzemieślnicy siedzieli i dyskutowali między sobą.
„Powinniśmy ukształtować topór…
Topór powinien mieć jeden talent na wagę …
Ich miecze powinny mieć jeden talent…
Ich zbroja to jeden talent, ich zbroja…”
Gilgamesz powiedział do ludzi z Uruk:
„Posłuchajcie mnie, mężczyźni…
[Brakuje tu 5 linijek.]
Wy, ludzie z Uruk, którzy znacie …
Chcę stać się potężniejszy i wyruszę w daleką(!) podróż!
Zmierzę się z walką, jakiej nigdy nie znałem,
Wyruszam w drogę, której nigdy nie podróżowałem!
Daj mi swoje błogosławieństwa! …
Wejdę w bramę miasta Uruk…
Poświęcę się(?) Festiwalowi Noworocznemu.
Wykonam noworoczne (ceremonie) w…
Odbędzie się Festiwal Noworoczny, obchody …
Będą krzyczeć „Hurra!” w…
Enkidu przemówił do Starszych:
„Co ludzie z Uruk…
Powiedz mu, że nie może iść do Lasu Cedrowego…
podróż nie jest do odbycia!
Człowiek który…
Strażnik Lasu Cedrowego…
Powstali Szlachetni Radcy Uruk i
przekazali swoje rady Gilgameszowi:
„Jesteś młody, Gilgameszu, twoje serce cię porywa
nie wiesz o czym mówisz!
…urodziła cię.
Ryk Humbaby to potop,
jego usta to Ogień, jego oddech Śmierć!
Słyszy każdy szelest (!) w swoim lesie 100 mil stąd!
Kto zejdzie do jego lasu!
Kto spośród (nawet!) bogów Igigi może się z nim zmierzyć?
Aby zapewnić bezpieczeństwo Cedru, Enlil przypisał mu postrach…
do ludzi”.
Gilgamesz wysłuchał oświadczenia swoich Szlachetnych Radców.
[Do końca Tabliczki II brakuje około 5 linijek.]
Tabliczka III
Starsi porozmawiali z Gilgameszem, mówiąc:
Gilgameszu, nie ufaj (tylko) swojej ogromnej sile,
ale uważaj, aby każdy cios trafiał w znak!
„Ten, kto idzie naprzód, ratuje towarzysza”.
„Ten, który zna trasę, chroni swojego przyjaciela”.
Niech Enkidu wyprzedzi cię;
zna drogę do Cedrowego Lasu,
widział walki, doświadczył bitwy.
Enkidu ochroni przyjaciela, zapewni towarzyszowi bezpieczeństwo.
Niech jego ciało popchnie go z powrotem do żon”.
„w naszym Zgromadzeniu powierzyliśmy Ci Króla (Enkidu),
a po powrocie musisz powierzyć nam króla z powrotem!
Gilgamesz przemówił do Enkidu, promieniując:
„Chodź, przyjacielu, chodźmy do świątyni Egalmah,
do Ninsun, Wielkiej Królowej;
Ninsun jest mądry, wszechwiedzący.
U naszych stóp postawi wskazaną ścieżkę.
Biorąc się za ręce,
Gilgamesz i Enkidu poszli do Egalmah („Wielki Pałac”),
do Ninsun, Wielkiej Królowej.
Gilgamesz wstał i podszedł do niej.
„Ninsun, (chociaż) jestem niezwykle silny (!)…
Muszę teraz przebyć długą drogę do miejsca, gdzie jest Humbaba,
Muszę stawić czoła walce, jakiej nie znałem,
i muszę podróżować drogą, której nie znam!
Do czasu, kiedy pójdę i powrócę,
aż dotrę do Cedrowego Lasu,
dopóki nie zabiję Humbaby Groźnego,
i wykorzenić z ziemi coś zgubnego, czego Szamasz nienawidzi,
wstawiaj się u Szamasza w moim imieniu” (!)
Jeśli zabiję Humbabę i pokroję jego cedr
niech się raduje po całej ziemi,
i postawię przed tobą pomnik zwycięstwa (?)!”
Te… słowa Gilgamesza, jej syna,
rozpaczając, królowa Ninsun słyszała w kółko.
Ninsun weszła do swojego mieszkania.
Umyła się rośliną czystości,
włożyła szatę godną jej ciała,
przywdziała klejnoty godne jej piersi,
włożyła szarfę i włożyła koronę.
Spryskała ziemię wodą z miski.
Ona… i poszła na dach.
Weszła na dach i postawiła przed Szamaszem kadzidło,
Zaoferowała pachnące sadzonki i podniosła ręce do Szamasza.
„Dlaczego narzuciłeś — nie, zadałeś! — niespokojne serce?
mój syn Gilgamesz!
Teraz go dotknąłeś tak, że chce podróżować
długa droga do miejsca, gdzie jest Humbaba!
Zmierzy się z walką, jakiej nie znał,
i będzie podróżować drogą, której nie zna!
Dopóki nie odejdzie i nie wróci,
dopóki nie dotrze do Cedrowego Lasu,
dopóki nie zabije Humbaby Groźnego,
i usuwa z ziemi coś zgubnego, czego nienawidzisz,
w dniu, w którym widzisz go na drodze(?)
niech Aja, Oblubienica, bez lęku przypomni Ci,
i rozkaż Strażnikom Nocy,
gwiazdy, a nocą twój ojciec, Sin”.
Złożyła kadzidło i wypowiedziała rytualne słowa.
Zadzwoniła do Enkidu i dawała mu instrukcje:
„Enkidu Potężny, nie jesteś z mojego łona,
ale teraz przemawiam do was razem ze świętymi sługami Gilgamesza,
arcykapłanki, święte niewiasty, sługi świątynne”.
Położyła wisiorek(?) na szyi Enkidu,
wysokie kapłanki wzięły…
i „córki bogów”…
„Wziąłem… Enkidu…
Enkidu do… Gilgamesza zabrałem.
„Dopóki nie odejdzie i nie wróci,
dopóki nie dotrze do Cedrowego Lasu,
czy to miesiąc …
czy to rok… ”
[Brakuje tu około 11 linii, a umieszczenie następnego fragmentu jest
Niepewne.]
… brama cedrowa…
Enkidu… w Świątyni Szamasza,
(i) Gilgamesz w Egalma.
Złożył ofiarę sadzonek …
… synowie króla (!) …
[Być może brakuje tu jakichś 60 linijek.]
„Enkidu ochroni przyjaciela, zapewni towarzyszowi bezpieczeństwo,
Niech jego ciało wezwie go z powrotem do żon (?).
W naszym Zgromadzeniu powierzyliśmy Ci Króla,
a po powrocie musisz powierzyć nam króla z powrotem!
Enkidu rozmawiał z Gilgameszem, mówiąc:
„Mój przyjacielu, zawróć!…
Droga…”
[Brakuje ostatnich linii.]
Tabliczka IV
Na dwudziestu milach zerwali się na trochę jedzenia,
na trzydziestu milach zatrzymali się na noc,
chodzenie pięćdziesiąt mil w cały dzień,
spacer półtora miesiąca.
Trzeciego dnia zbliżyli się do Libanu.
Wykopali studnię z widokiem na Szamasz (zachodzące słońce),
Gilgamesz wspiął się na szczyt góry,
zrobił poświęcenie mąki i powiedział:
„Góro, przynieś mi sen, korzystną wiadomość od Szamasza”.
Enkidu przygotował dla niego miejsce do spania na noc;
wiał gwałtowny wiatr, więc założył okrycie.
Kazał mu się położyć i… w kręgu.
oni… lubią zboże z góry…
Podczas gdy Gilgamesz oparł brodę na kolanach,
ogarnął go sen, który zalewa ludzkość.
w środku nocy jego sen dobiegł końca,
więc wstał i powiedział do swojego przyjaciela:
„Mój przyjacielu, czy nie zawołałeś mnie? Dlaczego się obudziłem?
Nie dotknąłeś mnie? Dlaczego jestem tak zaniepokojony?
Czy bóg przeszedł obok? Dlaczego moje mięśnie drżą?
Enkidu, przyjacielu, miałem sen…
a sen, który miałem był głęboko niepokojący(?)
w górskich wąwozach…
góra spadła na mnie (nas?) …
Mokry(?)… jak muchy(?)…
Ten, który urodził się na pustyni,
Enkidu zinterpretował sen swojemu przyjacielowi:
„Mój przyjacielu, twój sen jest korzystny.
Marzenie jest niezwykle ważne.
Mój przyjacielu, góra, którą widziałeś we śnie to Humbaba.
„To znaczy, że złapiemy Humbabę i zabijemy go
i wyrzucimy jego trupa na pustkowiu.
Rano będzie korzystna wiadomość od Szamasza.
Na dwudziestej mili zatrzymali się na trochę jedzenia,
na trzydziestu milach zatrzymali się na noc,
chodzenie pięćdziesiąt mil w cały dzień,
spacer półtora miesiąca.
Wykopali studnię naprzeciw Szamasza
Gilgamesz wspiął się na szczyt góry,
zrobił libację mąki i powiedział:
„Góro, przynieś mi sen, korzystną wiadomość od Szamasza”.
Enkidu przygotował dla niego miejsce do spania na noc;
wiał gwałtowny wiatr, więc założył okrycie.
Kazał mu się położyć i… w kręgu.
Oni… lubią zboże z góry…
Podczas gdy Gilgamesz oparł brodę na kolanach,
ogarnął go sen, który zalewa ludzkość.
,,w środku nocy jego sen dobiegł końca,
więc wstał i powiedział do swojego przyjaciela:
Mój przyjacielu, czy nie zawołałeś mnie? Dlaczego się obudziłem?
Nie dotknąłeś mnie? Dlaczego jestem tak zaniepokojony?
Czy bóg przeszedł obok? Dlaczego moje mięśnie drżą?
Enkidu, przyjacielu, miałem sen,
oprócz mojego pierwszego snu, drugi.
A sen, który miałem… tak uderzający, tak… tak niepokojący!
zmagałem się z dzikim bykiem pustyni,
swoim rykiem rozdarł ziemię, chmurę kurzu… do nieba.
Upadłem przed nim na kolana.
Trzyma… to otacza (?) moje ramię.
(Mój?) język(?) wywiesił(?) …
Moje skronie pulsowały(?)…
Dał mi wodę do picia ze swojego bukłaka.
„Mój przyjacielu, bóg, do którego idziemy
czyż nie dziki byk? Jest zupełnie inny?
Dziki byk, którego widziałeś, to Szamasz, obrońca,
w trudnościach trzyma nas za rękę.
Ten, który dał ci wodę do picia ze swojego bukłaka,
jest twoim (osobistym) bogiem, który przynosi ci cześć, Lugalbanda.
Powinniśmy połączyć się i zrobić jedną rzecz,
czyn, jakiego nigdy (przedtem) nie dokonano na ziemi.”
Na dwudziestu milach zatrzymali się na trochę jedzenia,
na trzydziestu milach zatrzymali się na noc,
chodzenie pięćdziesiąt mil w cały dzień,
spacer półtora miesiąca.
Wykopali studnię naprzeciw Szamasza,
Gilgamesz wspiął się na szczyt góry,
zrobił poświęcenie mąki i powiedział:
„Góro, przynieś mi sen, korzystną wiadomość od Szamasza”.
Enkidu przygotował dla niego miejsce do spania na noc;
wiał gwałtowny wiatr, więc założył okrycie.
Kazał mu leżeć o świcie i… w kręgu.
Oni… lubią zboże z góry…
Podczas gdy Gilgamesz oparł brodę na kolanach,
ogarnął go sen, który zalewa ludzkość.
W środku nocy jego sen dobiegł końca,
więc wstał i powiedział do swojego przyjaciela:
„Mój przyjacielu, czy ty aby do mnie nie wołałeś? Dlaczego się obudziłem?
Nie dotknąłeś mnie? Dlaczego jestem tak zaniepokojony?
Czy bóg przeszedł. Dlaczego moje mięśnie drżą?
Enkidu, przyjacielu, miałem trzeci sen,
a sen, który miałem, był głęboko niepokojący.
Niebiosa ryczały, ziemia zaszumiała;
(wtedy) zapadła śmiertelna cisza i pojawiła się ciemność.
Błyskawica pękła i wybuchł pożar,
a gdzie(?) gęstniało, padała śmierć.
Potem rozpalone do białości imię przygasło, a ogień zgasł,
i wszystko, co się waliło, obróciło się w popiół.
Zejdźmy na równinę, żebyśmy mogli o tym porozmawiać.
. . . Enkidu usłyszał sen, który przedstawił, i powiedział Gilgameszowi
(Brakuje tu około 40 wierszy.)
Na dwudziestej mili zatrzymali się po trochę jedzenia, na trzydziestej mili zatrzymywali się na noc,
chodzenie pięćdziesiąt mil w cały dzień,
spacer półtora miesiąca.
Wykopali studnię naprzeciw Szamasza,
Gilgamesz wspiął się na szczyt góry, zrobił poświęcenie mąki i powiedział:
„Góro, przynieś mi sen, korzystną wiadomość od Szamasza”.
Enkidu przygotował dla niego miejsce do spania na noc;
wiał gwałtowny wiatr, więc założył okrycie.
Kazał mu się położyć i… w kręgu.
Oni… lubią zboże z góry…
Podczas gdy Gilgamesz oparł brodę na kolanach,
ogarnął go sen, który zalewa ludzkość.
w środku nocy jego sen dobiegł końca, więc wstał i powiedział do przyjaciela:
„Mój przyjacielu, czy nie zawołałeś mnie? Dlaczego się obudziłem?
Czy ty mnie nie dotykałeś? Dlaczego jestem tak zaniepokojony?
Czy bóg przeszedł obok? Dlaczego moje mięśnie drżą)
Enkidu, mój przyjacielu, miałem czwarty sen,
a sen, który miałem, był głęboko niepokojący (?).
(Brakuje około 11 linii)
„Był… wysoki na łokcie…
… Gilgamesz
Enkidu wysłuchał swojego snu
„Sen, który miałeś jest korzystny, jest niezwykle ważny? Mój przyjacielu, to…
Humbaba…
Zanim stanie się jasne…
Osiągniemy (zwycięstwo?) nad nim,
Humbaba, na którego wściekamy się,
będziemy… i zatriumfujemy nad nim.
Rano będzie korzystna wiadomość od Szamasza.
Na dwudziestej mili zatrzymali się po trochę jedzenia, na trzydziestej mili zatrzymywali się na noc,
chodzenie pięćdziesiąt mil w cały dzień,
spacer półtora miesiąca.
Wykopali studnię naprzeciw Szamasza,
Gilgamesz wspiął się na szczyt góry, zrobił poświęcenie mąki i powiedział:
„Góro, przynieś mi sen, korzystną wiadomość od Szamasza”.
Enkidu przygotował dla niego miejsce do spania na noc;
wiał gwałtowny wiatr, więc założył okrycie.
Kazał mu się położyć i… w kręgu. Oni… lubią zboże z góry…
Podczas gdy Gilgamerh oparł brodę na kolanach,
ogarnął go sen, który zalewa ludzkość.
. . . w środku nocy jego sen dobiegł końca,
więc wstał i powiedział do swojego przyjaciela:
„Mój przyjacielu, czy nie zawołałeś mnie? Dlaczego się obudziłem? Nie dotknąłeś mnie? Dlaczego
czy jestem tak zaniepokojony?
Czy bóg przeszedł obok? Dlaczego moje mięśnie drżą?
Enkidu, przyjacielu, miałem piąty (?) sen,
a sen, który miałem, był głęboko niepokojący (?).
…Jego łzy płynęły w obecności Szamasza. „To, co powiedziałeś w Uruk…,
pamiętaj o tym, bądź przy mnie… ?”
Gilgamesz, potomek Uruk-Hauen,
Szamasz usłyszał, co wychodzi z jego ust,
i nagle z nieba rozległ się ostrzegawczy dźwięk.
„Pospiesz się, bądź przy nim, aby on (Humhaba) nie wszedł”
las,
i nie schodzi w zarośla i nie chowa się (?)
Nie założył swoich siedmiu warstw zbroi (?)
ma na sobie tylko jedną, ale zdjął sześć.
. . . Oni (Gilgamesz i Enkidu ’)…
Rzucają się na siebie jak szalejące dzikie byki…
Jedno imię, które ryknął pełne…
Strażnik Lasu ryknął …Humbaha jak…
…”’Jeden sam nie może”
„Nieznajomi…
„Śliskiej ścieżki nie boją się dwie osoby, które sobie nawzajem pomagają”.
„Dwa razy trzy razy…
„Liny trójwarstwowej nie można przeciąć”.
— Potężne lwice mogą go przewrócić.
Enkidu przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Gdy tylko zejdziemy do Cedrowego Lasu,
rozłupmy drzewo (?) i oderwijmy jego gałęzie (?).”
Gilgamesz przemówił do Enkidu, mówiąc:
„Dlaczego, mój przyjacielu, my… tak nędznie (?)
Przeszliśmy razem wszystkie góry,
przed nami, zanim ścięliśmy cedr.
Mój przyjacielu, ty, który jesteś tak doświadczony w walce, który… walczysz,
ty…” i (nie musisz) bać się śmierci.
Niech twój głos ryczy jak bęben, niech odejdzie sztywność w twoich ramionach,
pozwól odejść paraliżowi w twoich nogach.
Weź mnie za rękę, przyjacielu, pójdziemy razem.
Twoje serce powinno płonąć, by toczyć bitwę
– nie zważaj na śmierć, nie trać serca!
Ten, który patrzy z boku, jest człowiekiem ostrożnym,
ale ten, kto idzie z przodu, chroni siebie i ratuje swojego towarzysza,
i poprzez swoją walkę zdobywają sławę”
Gdy we dwoje dotarli do wiecznie zielonego lasu
przerwali rozmowę i stali nieruchomo.
Tabliczka V
… Stali na skraju lasu,
wpatrując się w czubek Cedrowego Drzewa,
wpatrując się w wejście do lasu.
Tam gdzie szedł Humbaba był szlak,
drogi prowadziły prosto, ścieżka była doskonała.
Potem zobaczyli Cedrową Górę, Przybytek Bogów,
podium tronowe Imini.
Po drugiej stronie góry cedr wypuścił luksusowe liście,
jego cień był dobry, niezwykle przyjemny.
Cierniowe krzewy były splątane, lasy (?) były gąszczem
… wśród cedrów … bukszpan,
las był otoczony wąwozem o długości dwóch mil,
… i znowu na dwie trzecie (z tej odległości),
…nagle miecze…,
a po pochwach …,
siekiery były zamazane…
sztylet i miecz…
sam …
Humbaba rozmawiał z Gilgameszem mówiąc: „On nie przychodzi (?)…
Enlil…
Enkidu przemówił do Humbaby, mówiąc:
„Humbaba…”Jeden sam…
„Nieznajomi…
„Śliskiej ścieżki nie boją się dwie osoby, które sobie pomagają.
„Dwa razy trzy razy…
„Liny trójwarstwowej nie da się przeciąć.
— Potężny lew — dwa młode mogą go przewrócić.
…
Humbaba przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
..idiota i kretyn powinni sobie radzić,
ale ty, Gilgameszu, dlaczego przyszedłeś do mnie!
Daj radę, Enkidu, ty „synu rybki”, który nawet nie
poznałeś własnego ojca,
dla dużych i małych żółwi, które nie wysysają mleka matki!
Kiedy byłeś jeszcze młody, widziałem cię, ale nie podszedłem do ciebie;
… ty… w moim brzuchu.
… przyprowadziłeś Gilgamesza przed moją obecnością,
… stoisz…, wróg, nieznajomy.
… Gilgamesz, gardło i szyja,
Nakarmiłbym twoim ciałem skrzeczącego sępa, orła i…
Sęp!”
Gilgamerh rozmawiał z Enkidu, mówiąc: „Mój przyjacielu, twarz Humbaby ciągle się zmienia!…
Enkddu przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Dlaczego, mój przyjacielu, jęczysz tak żałośnie, chowając się za swoim jękiem?
Teraz tam, mój przyjacielu,…
w kanale miedzianym…,
znowu dmuchać (miech) przez godzinę, żarzy (metal)(?)
…Na godzinę.
Zesłać potop, złamać bicz”.
Nie odrywaj nóg, nie odwracaj się plecami,
… uderz jeszcze mocniej!”
… niech zostaną wyrzuceni …. głowa opadła … i skonfrontował się z nim …
Ziemia pękła piętami ich stóp,
kiedy kręcili się w kółko, Góra Hermon i Liban rozdzieliły się.
Białe chmury pociemniały,
śmierć spadła na nich jak mgła.
Szamasz przeciw potężnym burzom Humbaby…
Południowy wiatr, Północny wiatr, Wschodni wiatr, Zachodni wiatr, Gwiżdżący wiatr, Przeszywający wiatr, Zamieć, Zły
Wiatr, Wiatr Simurru,
Demoniczny wiatr, lodowy wiatr, burza, burza piaskowa…
trzynaście wiatrów wzniosło się przeciwko niemu i zakryło twarz Humbaby.
Nie mógł ani uderzyć z przodu, ani wygrzebać się z tyłu,
tak, że broń Gilgamesza była w zasięgu Humbaby.
Humbaba błagał o życie, mówiąc do Gilgamesza:
„Jeszcze jesteś młody, Gilgameszu, twoja matka cię urodziła,
a ty jesteś potomkiem Rimnt-Nlnsun (?) …
(Było) na słowo Szamasza, Pana Gór,
że zostałeś obudzony (do tej wyprawy).
O potomku serca Uruk, królu Gilgameszu!
… Gilgamesz…
Gilgameszu, pozwól mi odejść (?), zamieszkam z tobą jako twój sługa (?)
Tyle drzew, ile mi każesz, zetnę dla ciebie,
Strzeże dla ciebie mirtowego drewna…,
drewno wystarczająco dobre dla twojego pałacu!”
Enkidu zwrócił się do Gilgamesza, mówiąc:
„Mój przyjacielu, nie słuchaj Humbaby,
[linie mylą się Najwyraźniej Humbaba widzi, że Gilgamesz jest pod wpływem Enkidu, i
posuwa się, by odwieść Enkidu.]
„Rozumiesz zasady mojego lasu, zasady…,
co więcej, jesteś świadomy wszystkich rzeczy tak zamówionych (przez Enlila).”
Powinienem był cię unieść i zabić
na samym wejściu do gałęzi mojego lasu.
Powinienem był nakarmić twoim ciałem skrzeczącego sępa, orła i sępa.
Więc teraz, Enkidu, łaska zależy od ciebie.
Porozmawiaj z Gilgameszem, by oszczędzić mi życie!
Enkidu zwrócił się do Gilgamesza, mówiąc:
Mój przyjacielu Humbaba, Strażniku Cedrowego Lasu,
zmiel, zabij, zmiażdż (?) i zniszcz go!
Humbaba, Strażniku Lasu, zmiażdż, zabij, zmiażdż (?) i zniszcz go!
Zanim Najwyższy Bóg Enlil usłyszy…
a bogowie będą napełnieni gniewem przeciwko nam.
Enlil jest w Nippur, Szamasz w Sippar.
Wznieś wieczny pomnik głoszący…
jak Gilgamesz zabił(?) Humbabę.”
Kiedy Humbaba usłyszał…
[Około 10 linii brakuje.]
… las.
i donosy(?) zostały dokonane.
Ale siedzisz tam jak pasterz…
i jak „wynajem jego ust”.
Teraz, Enkidu, łaska zależy od ciebie.
Porozmawiaj z Gilgameszem, że oszczędził mi życie!
Enkidu przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Mój przyjacielu Humbaba, Strażniku Lasu,
zmiel, zabij, zmiażdż (?) i zniszcz go!
Zanim Najwyższy Bóg Enlil usłyszy,
a… bogowie są na nas wściekli.
Enlil jest w Nippur, Szamasz w Sippar.
Wznieś wieczny pomnik głoszący…
jak Gilgamesz zabił(?) Humbabę.”
Humbaba usłyszał …
[Brakuje około 10 linii.]
„Niech nie żyje dłużej z tych dwojga,
Oby Enkidu nie miał żadnego „udziału”(?) więcej niż jego przyjaciel
Gilgamesz!
Enkidu przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Mój przyjacielu, rozmawiałem z tobą, ale nie rozumiałeś
słuchając mnie”
Słuchałeś przekleństwa Humbaby!”
… jego przyjaciel
… po jego stronie
.. wyrwali mu wnętrzności, w tym język.
… On skoczył(?).
… obfitość spadła na górę,
… obfitość spadła na górę.
Przecinali Cedr,
Podczas gdy Gilgamesz ścina drzewa, Enkidu przeszukuje urmazallu.
Enkidu zwrócił się do Gilgamesza, mówiąc:
„Mój przyjacielu, ścięliśmy wysoki cedr, którego wierzchołek drapie niebo.
Uczyń z niego drzwi wysokości 72 łokci i szerokości 24 łokci,
grubości jednego łokcia, jego mocowanie, jego dolne i górne czopy będą z jednego kawałka.
Niech ją zaniosą do Nippur, Eufrat ją zniesie, Nippur się raduje.
…”
Związali razem tratwę…
Sterował nim Enkidu…
podczas gdy Gilgamesz trzymał głowę Humbaby.
Tabliczka VI
Umył zniszczone włosy i posprzątał sprzęt(?),
strząsa swoje loki na plecach,
zrzuca swoje brudne ubrania i zakłada czyste.
Owinął się w królewskie szaty i zapiął szarfę.
Kiedy Gilgamesz włożył swoją koronę na głowę,
księżniczka Isztar podniosła oczy na piękno Gilgamesza.
„Chodź, Gilgameszu, bądź moim mężem,
daj mi swoją soczystość.
Bądź moim mężem, a ja będę twoją żoną.
Zaprzęgnę dla ciebie rydwan z lapis lazuli i złota,
ze złotymi kołami i 'rogami’ z elektrum(?).
Zaprzęgnę go z wielkimi szturmowymi mułami górskimi!
Wejdź do naszego domu z zapachem cedru.
A kiedy wejdziesz do naszego domu, odrzwia(?) i podium(?) tronu ucałują twoje stopy.
Pochyleni pod tobą będą królowie, lordowie i książęta.
Lud Lullubu przyniesie ci w hołdzie produkty z gór i wsi.
Wasze kozy będą rodzić trojaczki, wasze owce bliźniaki,
Twój osioł pod brzemieniem dogoni muła,
Twój rumak na rydwanie będzie zjeżył się do galopu,
twój topór na jarzmie nie będzie miał żadnego dopasowania.”
Gilgamesz zwrócił się do księżniczki Isztar mówiąc:
„Co bym ci dał, gdybym cię poślubił!
Potrzebujesz oleju lub odzieży do swojego ciała! Nie brakuje Ci niczego do jedzenia lub picia!
Chętnie nakarmiłbym cię jedzeniem pasującym daleko do boga,
Chętnie dam ci wino godne króla,
… czy ulica(?) może być twoim domem(?), czy możesz być ubrana w szatę,
i niech każdy pożądliwy mężczyzna (?) poślubi cię!
…piekarnik, który… lód,
pół-drzwi, które nie zatrzymują ani wiatru, ani podmuchu,
pałac, który miażdży dzielnych wojowników,
słonia, który pożera własne okrycie,
smoła czerniąca ręce jej posiadacza,
bukłak, który przesiąka jego posiadacza,
wapień, który wyrywa kamienny mur,
taran, który przyciąga wrogie ziemie,
but, który gryzie stopy właściciela!
Gdzie są twoi oblubienicy, których trzymasz na zawsze
Gdzie jest twój ptak „Małego Pasterza”, który wzniósł się nad tobą!
Zobacz teraz, wyrecytuję listę twoich kochanków.
Z ramienia (?) … jego ręka,
Tammuz, kochanek twojej najwcześniejszej młodości,
uświęciłaś dla niego rok po roku lamenty!
Pokochałeś kolorowego ptaka „Małego Pasterza”
a potem uderzyłaś go, łamiąc mu skrzydło, więc
teraz stoi w lesie wołając „Moje Skrzydło”!
Umiłowałaś najpotężniejszego lwa,
jednak wykopałeś dla niego siedem i znowu siedem dołów.
Kochałeś ogiera, sławnego w bitwie,
a jednak wyświęciłeś mu bicz, kij i bicz,
kazałaś mu galopować przez siedem i siedem godzin,
wyświęcony dla niego pijący z mętnych wód,
nakazałaś daleko jego matce Silili ustawicznie lamentować.
Kochałeś Pasterza, Mistrza Pasterza,
który nieustannie dawał Ci chleb upieczony w żarze,
i który codziennie zabijał dla ciebie dziecię.
Uderzyłaś go i zamieniłaś w wilka,
więc gonią go teraz jego pasterze
a jego własne psy rzucają się na jego łydki.
Kochałeś Iszullanu, ogrodnika na randki swojego ojca,
który nieustannie przynosił Ci kosze daktyli,
i codziennie rozjaśniał Twój stół.
Podniosłaś na niego oczy i poszedłeś do niego:
„O mój Iszullanu, skosztujmy twojej siły,
wyciągnij do mnie rękę i dotknij naszego sromu.
Iszullanu powiedział do ciebie:
’Ja! Czego ode mnie chcesz!
Czy moja matka nie upiekła, a ja nie jadłem?
abym teraz jadłem jedzenie z pogardą i przekleństwami”
a ta lucerna powinna być moją jedyną osłoną przed zimnem?
Kiedy słuchałaś tych jego słów
uderzyłeś go, zamieniając go w krasnoluda(?),
i sprawił, że żył w środku jego (ogrodu) prac,
gdzie mihhu nie idzie w górę, ani wiadro dat (?) w dół.
A teraz ja! To mnie kochasz i wyświęcisz dla mnie jak dla nich!”
Gdy Isztar to usłyszała, z wściekłością wstąpiła do nieba,
idzie do Anu, jej ojca, i płacze,
idzie do Anrum, swojej matki, i płacze:
„Ojcze, Gilgamesz wciąż mnie obraża,
Gilgamesz opowiadał o mnie nikczemne czyny,
nikczemne czyny i przekleństwa!”
Anu zwrócił się do księżniczki Isztar, mówiąc: „Co się dzieje?
Czy to nie ty sprowokowałeś króla Gilgamesza?
Więc Gilgamesz opowiadał o tobie nikczemne czyny,
nikczemne czyny i przekleństwa!”
Isztar przemówiła do swojego ojca, Anu, mówiąc:
„Ojcze, daj mi Byka Niebios,
aby mógł zabić Gilgamesza w swoim mieszkaniu.
Jeśli nie dasz mi Byka Niebios,
Zburzę bramy zaświatów,
Zmiażdżę słupki drzwi i zostawię drzwi na płasko,
i niech umarli wyjdą, aby zjeść żywych!
A zmarli będą liczniejsi od żywych!”
Anu zwrócił się do księżniczki Isztar, mówiąc:
„Jeśli zażądasz ode mnie Byka Niebios,
dla ziemi Uruk będzie siedem lat pustych łusek.
Zebrałaś zboże dla ludzi!
Czy sprawiłaś, że rosły trawy dla zwierząt?
Isztar zwróciła się do Anu, swego ojca, mówiąc:
„Zrobiłam zboże w spichlerzach dla ludu,
Sprawiłem, że trawy rosły dla zwierząt,
aby mogli jeść przez siedem lat nie pustych plew.
zebrałem zboże dla ludzi,
Sprawiłam, że rosły trawy dla zwierząt.”
Kiedy Anu usłyszał jej słowa, umieścił w jej dłoni nos Byka Niebios.
Isztar poprowadziła Byka Niebios na ziemię.
Kiedy dotarł do Uruk, zszedł do Eufratu…
Na parsknięcie Byka Niebios otworzył się ogromny dół,
i wpadło 100 Młodych Mężczyzn z Uruk.
Przy drugim parsknięciu otworzył się ogromny dół,
i wpadło 200 Młodych Mężczyzn z Uruk.
Przy trzecim parsknięciu otworzył się ogromny dół,
a Enkidu opadł do pasa.
Wtedy Enkidu wyskoczył i chwycił Byka Niebios za rogi.
Byk wypluł przed nim ślinę,
grubym ogonem rzucał za sobą łajno (?).
Enkidu zwrócił się do Gilgamesza, mówiąc:
„Mój przyjacielu, możemy być odważni(?)…
Jak odpowiemy…
Mój przyjacielu, widziałem…
A moja siła…
wyrwę…
Ja i ty musimy się podzielić (?)
chwycę byka
Wypełnię ręce (?) ..
Z przodu…
…
między kark, rogi i… wepchnij swój miecz.”
Enkidu tropił i polował na Byka Niebios.
Chwycił go za gruby ogon
i trzymał go obiema rękami (?),
a Gilgamesz, jak doświadczony rzeźnik,
śmiało i pewnie zbliżył się do Byka Niebios.
Między kark, rogi, i… pchnął mieczem.
Po zabiciu Byka Niebios,
wyrwali mu serce i podali Szamaszowi.
Wycofali się, kłaniając się pokornie Szamaszowi.
Potem bracia usiedli razem.
Isztar weszła na szczyt Muru Uruk,
przybrała pozę żałoby i rzuciła swoje żałosne przekleństwo:
„Biada Gilgameszowi, który mnie oczernił i zabił Byka Niebios!”
Kiedy Enkidu usłyszał to oświadczenie Isztar,
wyrwał zad Byka i cisnął nim w jej twarz:
„Gdybym tylko mógł cię dopaść, zrobiłbym ci to samo!
Zarzuciłbym jego wnętrzności na twoje ramiona!”
Isztar zebrała (kultowe kobiety) ślicznych kędziorków, radosnych dziewcząt i nierządnic,
i pogrążyła ich w żałobie nad tylną ćwiartką Byka.
Gilgamesz wezwał wszystkich rzemieślników.
(Wszyscy) rzemieślnicy podziwiali grubość jego rogów,
każdy wykonany z 30 min lapis lazuli!
Ich obudowa jest gruba na dwa palce(?).
Sześć kadzi oleju to zawartość dwóch
dał jako maść swojemu (osobistemu) bogu Lugalbanda.
Przyniósł rogi i powiesił je w sypialni głowy rodziny (Lugalbanda?).
Umyli ręce w Eufracie,
i postępowali ramię w ramię,
kroczy ulicami Uruk.
Mężczyźni z Uruk zebrali się razem, wpatrując się w nich.
Gilgamesz powiedział do dworzan:
„Kto jest najodważniejszy z mężczyzn)
Kto jest najodważniejszym z samców!
Gilgamesz jest najdzielniejszym z ludzi,
najodważniejszy z samców!
Ta, w którą w gniewie rzuciliśmy tylną ćwiartką Byka Niebios,
Isztar nie ma nikogo, kto by jej się podobał… na ulicy (?)
Gilgamesz urządził uroczystość w swoim pałacu.
Młodzi Ludzie zdrzemnęli się, śpiąc nocą na kanapach.
Enkidu spał i miał sen.
Obudził się i ujawnił swój sen przyjacielowi.
Tabliczka VII
„Mój przyjacielu, dlaczego Wielcy Bogowie są na konferencji?
(W moim śnie) Anu, Enlil i Szamasz odbyli naradę i Anu przemówił do Enlila:
„Ponieważ zabili Byka Niebios, a także zabili Humbabę,
ten, który wyciągnął Cedr z Góry, musi umrzeć!
Enlil powiedział: „Niech Enkidu umrze, ale Gilgamesz nie może umrzeć!”.
Burze Słońce Boga Niebios odpowiedział dzielnemu Enlilowi:
— Czy to nie na mój rozkaz zabili Byka Niebios i Humbabę!
Czy teraz niewinny Enkidu powinien umrzeć!
Wtedy Enlil rozgniewał się na Szamasza, mówiąc:
„To ty jesteś odpowiedzialny, ponieważ codziennie podróżowałeś z nimi jako ich przyjaciel!”
Enkidu leżał (chory) przed Gilgameszem.
Jego łzy płynące jak kanały, on (Gilgamesz) powiedział:
„O bracie, drogi bracie, dlaczego oni rozgrzeszają mnie zamiast mojego brata)”
Wtedy Enkidu powiedział:) „Więc muszę teraz stać się duchem,
siedzieć z duchami zmarłych, nigdy więcej nie widzieć mojego drogiego brata!
W Lesie Cedrowym, gdzie mieszkają Wielcy (Bogowie, nie zabiłem Cedru).
Enkidu zwrócił się do Gilgamesza:
mówiąc do Gilgamesza, swego Przyjaciela:
„Chodź, przyjacielu,…
Drzwi…
Enkidu podniósł oczy… i przemówił do drzwi, jakby były ludźmi:
„Ty głupie drewniane drzwi,
bez możliwości zrozumienia… !
Już na 10 mil wybrałem dla Ciebie drewno,
aż zobaczyłem wysoki Cedr …
Twoje drewno nie miało sobie równych w moich oczach.
Siedemdziesiąt dwa łokcie było twoją wysokością, 14 łokci twoją szerokością, jeden łokieć twoją grubością,
Twój słupek drzwiowy, kamień obrotowy i zaślepka słupka …
ukształtowałem cię i niosłem; do Nippur…
Gdybym wiedział, o drzwi, że to byłaby twoja wdzięczność, a to twoja wdzięczność…
Wziąłbym siekierę i posiekał cię,
i przywiązałeś twoje deski do…
w jego … wzniosłem …
a w Uruk…słyszeli
A jednak, o drzwi, ukształtowałem cię i zaniosłem do Nippur!
Niech król, który przyjdzie po mnie, odrzuci cię, niech bóg…
niech usunie moje imię i umieści tam swoje imię!”
Wyrwał…, rzucił.
On (Gilgamesz) słuchał jego słów i szybko odpowiedział:
Gilgamesz wysłuchał słów Enkidu, swego Przyjaciela, i popłynęły mu łzy.
Gilgamesz zwrócił się do Enkidu, promieniując:
Przyjacielu, bogowie dali ci szeroki umysł i…
Chociaż wypada ci być rozsądnym, ciągle wypowiadasz niewłaściwe słowa!
Dlaczego, mój przyjacielu, twój umysł wypowiada niewłaściwe rzeczy?
Sen jest ważny, ale bardzo przerażający,
twoje usta brzęczą jak muchy.
Chociaż jest dużo strachu, sen jest bardzo ważny.
Żywym oni (bogowie) zostawiają smutek,
żyjącym sen pozostawia ból.
będę się modlić i błagać wielkich bogów,
Poszukam… i odwołam się do twojego boga.
… Enlil, Ojciec Bogów,
…Enlil radcę… ciebie.
Zrobię ci posąg ze złota bez miary,
nie martw się…, złoto…
To, co mówi Enlil, nie jest…
To, co powiedział, nie może wrócić, nie może …,
Co… położył, nie może wrócić, nie może…
Mój przyjacielu… los trafia do ludzkości.”
żądza jak świt zaczął świecić, Enkidu podniósł głowę i zawołał do Szamasza:
na (pierwszy) blask słońca wylały się jego łzy.
„Apeluję do Ciebie, Szamaszu, w imieniu mojego drogocennego życia (?),
z powodu tego osławionego trapera
który nie pozwolił mi osiągnąć tego samego co mój przyjaciel
Oby traper nie miał dość, by się wyżywić.
Niech jego zysk zostanie zmniejszony, a jego płaca robocza zmniejszy się,
może… być jego działem przed tobą,
niech nie wejdzie… ale odejdzie jak para (?)!”
Po tym, jak ku jego zadowoleniu przeklął trapera,
jego serce skłoniło go do przeklęcia Nierządnicy.
„Chodź teraz, nierządnico, zamierzam zadekretować twój los,
los, który nigdy się nie skończy na wieczność!
Przeklnę cię wielką klątwą,
niech moje przekleństwa przytłoczą cię nagle, w jednej chwili!
Obyś nie mógła założyć domu,
i nie móc pokochać własnego dziecka (?)!
Obyś nie mieszkała w … dziewcząt,
może resztki piwa (?) poplamią twoje piękne kolana,
niech pijany szatę biesiadną zabrudzi wymiocinami(?),
… piękna (?)
… garncarza.
Obyś nigdy nie zdobyła niczego z jasnego alabastru,
niech sędzia. …
niech lśniące srebro(?), ludzka rozkosz nie zostanie wrzucona do twojego domu,
Niech brama będzie miejscem, w którym grabisz swoją przyjemność,
niech rozdroże będzie twoim domem
niech pustkowie będzie twoim miejscem do spania,
niech cień murów miejskich będzie twoim miejscem do stania,
niech ciernie i ciernie oskórują twoje stopy,
niech i pijany i suchy uderzą Cię w policzek,
… na ulicach Twojego miasta (?),
Niech sowy zagnieżdżą się w szczelinach twoich ścian!
nie może odbywać się żadna impreza…
… teraźniejszość(?).
a twoje brudne „okrążenie” … może.. być jego(?)
Z mojego powodu…
podczas gdy ja, nienaganny, masz… przeciwko mnie.
Gdy Szamasz usłyszał, co wypowiedziały jego usta,
nagle zawołał do niego z nieba:
„Enkidu, dlaczego przeklinasz nierządnicę, Szamhat,
ta, która karmiła cię chlebem godnym boga,
ta, która dała ci wino godne króla,
Ta, która cię ubrała w wspaniałe szaty,
i ta, która pozwoliła ci uczynić pięknego Gilgamesza twoim towarzyszem!
Teraz Gilgamesz jest twoim ukochanym bratem-przyjacielem!
Każe ci leżeć na wielkiej kanapie,
położysz się na honorowej kanapie.
On posadzi cię na wygodnym miejscu, po swojej lewej stronie,
aby książęta świata ucałowali twoje stopy.
Sprawi, że lud Uruk pogrąży się w żałobie i lamentowaniu nad tobą,
napełni szczęśliwych ludzi nieszczęściem nad tobą.
A po tobie pozwoli swojemu ciału nosić brudną matę włosów,
przywdzieje skórę lwa i będzie wędrował po pustyni.
Gdy tylko Enkidu usłyszał słowa dzielnego Szamasza,
jego wzburzone serce uspokoiło się, jego gniew osłabł.
Enkidu przemówił do nierządnicy, mówiąc:
„Chodź, Szamhat, wydam ci wyrok na twój los.
Niech moje usta, które cię przeklinały, zwrócą się teraz, by cię błogosławić!
Niech was kochają gubernatorzy i szlachta,
Niech ten, który jest o jedną milę dalej, przygryzie wargę (w oczekiwaniu na ciebie),
Niech ten, który jest dwie mile dalej, potrząsa naszymi lokami (w przygotowaniu)!
Niech żołnierz ci nie odmówi, ale odpiął za ciebie klamrę,
niech ci da kryształ górski(!), lapis lazuli i złoto,
niech jego darem dla ciebie będą kolczyki z filigranu(?).
Niech… jego zapasy zostaną napełnione.
Niech zaprowadzi cię do … bogów.
Niech żona, matka siedmiorga dzieci (dzieci),
być opuszczonym przez ciebie!”
Wnętrzności Enkidu wiły się, leżąc tak samotnie.
Mówił wszystko, co czuł, mówiąc do swojego przyjaciela:
„Posłuchaj, przyjacielu, snu, który miałem zeszłej nocy.
Niebiosa zawołały, a ziemia odpowiedziała:
i stałem między nimi.
Pojawił się mężczyzna o ciemnej twarzy…
jego twarz przypominała Anzu”
jego ręce były łapami lwa,
jego paznokcie jak szpony orła! —
chwycił mnie za włosy i obezwładnił.
Zadałem mu cios, ale skakał jak skakanka,
a potem uderzył mnie i wywrócił jak tratwę,
i podeptał mnie jak dzikiego byka.
Objął całe moje ciało klamrą.
„Pomóż mi, przyjacielu” (płakałem),
ale nie uratowałeś mnie, bałeś się i nie…”
„Potem on… i zamienił mnie w gołębicę,
tak, że moje ramiona były upierzone jak ptak.
Chwyciwszy mnie, zaprowadził mnie do Domu Ciemności, siedziby Irkalli,
do domu, do którego ci, którzy wchodzą, nie wychodzą,
na drodze bez powrotu,
do domu, w którym ci, którzy mieszkają, obywają się bez światła,
gdzie brud jest ich napojem, ich pokarmem jest glina,
gdzie jak ptak noszą szaty z piór,
a światła nie widać, mieszkają w ciemności,
a na drzwiach i ryglach leży kurz.
Wchodząc do Domu Prochu,
gdziekolwiek spojrzałem, były królewskie korony zebrane w stosy,
wszędzie, gdzie słuchałem, byli to nosiciele koron,
który w przeszłości rządził krajem,
ale kto teraz podawał wędliny Anu i Enlilowi,
podawał słodycze i nalewał zimną wodę z bukłaków.
W domu Pyłu, do którego wszedłem
siedział tam arcykapłan i akolita,
siedział tam kapłan oczyszczenia i zachwycony,
siedzieli tam namaszczeni kapłani Wielkich Bogów.
Tam siedział Etana, siedział Sumukan,
tam siedziała Ereshkigal, Królowa Zaświatów.
Beletseri, Skryba Zaświatów, ukląkł przed nią,
trzymał tabliczkę i czytała ją swojej Ereshkigal.
Podniosła głowę, kiedy mnie zobaczyła—-
– Kto porwał tego człowieka?
[brakuje tu 50 linijek]
…ja (?), który przeszedłem przez każdą trudność,
zapamiętaj mnie i zapomnij(?) nie wszystko, przez co z tobą przeszłam.
– Mój przyjaciel miał sen, który źle wróży?
Dzień, w którym miał sen… dobiegł końca.
Enkidu kładzie się pierwszego dnia, drugiego dnia,
ten Enkidu… w swoim łóżku;
trzeciego i czwartego dnia, że Enkidu… w swoim łóżku;
piąty, szósty i siódmy, że Enkidu… w swoim łóżku;
ósmy, dziewiąty, dziesiąty, ten Enkidu… w swoim łóżku.
Choroba Enkidu stawała się coraz gorsza.
Enkidu wstał z łóżka,
i zawołał do Gilgamesza …:
„Mój przyjaciel mnie nienawidzi…
kiedy rozmawiał ze mną w Uruk
bojąc się bitwy, zachęcał mnie.
Mój przyjaciel, który uratował mnie w bitwie, teraz mnie opuścił!
Ja i ty …
[Brakuje około 20 linii]
Na jego odgłosy Gilgamesz został obudzony …
Jak gołąb jęknął …
„Niech nie zostanie zatrzymany, po śmierci …
O wybitny wśród ludzi…”
Do swojego przyjaciela …
„Będę go opłakiwać (?)
Ja u jego boku…”
Tabliczka VIII
Tak jak dzień zaczął świtać
Gilgamesz zwrócił się do swojego przyjaciela, mówiąc:
„Enkidu, twoja matka, gazela,
a twój ojciec, dziki osioł, spłodził cię,
cztery dzikie osły wychowały cię na swoim mleku,
a stada nauczyły cię wszystkich pastwisk.
Niech Cię opłakują drogi Enkidu do Cedrowego Lasu
i nie zamilknij w dzień ani w nocy.
Niech cię opłakują starsi z rozległego miasta Uruk.
Niech was opłakują narody, które po nas udzieliły błogosławieństwa.
Niech cię opłakują ludzie z gór i pagórków.
Może…
Niech wyląduje na pastwisku w żałobie, jakby była twoją matką.
Niech …, cyprys i cedr, które zniszczyliśmy (?) w naszym gniewie, opłakują nas.
Niech niedźwiedź, hiena, pantera, tygrys, bawół wodny(?), szakal,
lew, dziki byk, jeleń, koziorożec, wszystkie stworzenia z równin opłakują cię.
Niech nas opłakuje święta rzeka Ulaja, po której brzegach przechadzaliśmy się majestatycznie.
Niech Cię opłakuje czysty Eufrat, któremu myśmy spuszczali wodę z naszych bukłaków.
Niech cię opłakują ludzie z Uruk-Haven, których widzieliśmy w naszej bitwie, kiedy zabiliśmy Byka Niebios.
Niech rolnik…, który wysławia twoje imię w swojej słodkiej pieśni roboczej, opłakuje cię.
Niech … z szerokiego miasta, które … wysławiało twoje imię, opłakuje cię.
Niech pasterz…, który przygotował do ust masło i lekkie piwo, opłakuje cię.
Niech …, kto maści na plecach, opłakuje cię.
Niech …, który przygotował ci dobre piwo do ust, opłakuje cię.
Niech nierządnica … natarłaś się olejem i poczuła się dobrze, opłakuje cię.
Maj…,… żony założył(!) na ciebie pierścionek…, opłakiwać cię
Niech bracia pogrążą się w żałobie po nas jak siostry;
… księża lamentacji, niech ich włosy zostaną obcięte w twoim imieniu.
Enkidu, twoja matka i twój ojciec są na pustkowiach,
Opłakuję cię…”
„Słuchajcie mnie, starsi Uruk, posłuchajcie mnie, mężowie!
Opłakuję Enkidu, mojego przyjaciela,
Piszczę w udręce jak żałobnik.
Ty, topór u mego boku, tak ufny w mojej dłoni…
Ty, miecz w pasie, tarcza przede mną,
Ty, moja świąteczna szata, pas na moich biodrach,
zły demon!) pojawił się i zabrał go ode mnie!
Mój przyjacielu, szybki muł, szybki dziki osioł z góry,
pantera puszczy,
Enkidu, mój przyjacielu, szybki muł, szybki dziki osioł z góry,
pantera puszczy,
po tym, jak połączyliśmy się i weszliśmy na górę,
walczył z Bykiem Niebios i zabił go,
i przytłoczony Humbaba, który mieszkał w Lesie Cedrowym,
co to za sen, który cię ogarnął?
Pociemniałeś i nie słuchaj mnie!”
Ale jego oczy (Enkidu) nie poruszają się,
dotknął swojego serca, ale ono już nie biło.
Zakrył twarz przyjaciela jak panna młoda,
spadając nad nim jak orzeł,
i jak lwica pozbawiona młodych,
chodzi tam i z powrotem.
ścina swoje loki i układa je na ziemi,
zdzierając jego szaty i odrzucając je jako obrzydliwość.
Gdy dzień zaczął świtać, Gilgamesz …
i wydał wezwanie do ziemi:
„Ty, kowalu! Ty, lapidarium! Ty, kotlarzu!
Ty złotniku! Ty jubilerze!
Stwórz „Mojego przyjaciela”, utwórz jego posąg.
… ukształtował posąg swojego przyjaciela.
Jego cechy …
… twoja klatka piersiowa będzie z lapis lazuli, twoja skóra będzie złota.”
[Brakuje tu 10 wierszy.’]
„Położyłem cię na wielkiej kanapie,
rzeczywiście, na honorowym łożu pozwoliłem ci położyć się,
Kazałem ci usiąść w wygodnej pozycji, po lewej stronie, więc książęta świata całowali twoje stopy.
Sprawiłem, że mieszkańcy Uruk opłakiwali cię i jęczeli nad tobą,
Napełniłem szczęśliwych ludzi biada nad tobą,
a po twojej śmierci pozwoliłem, aby brudna mata włosów zarosła na moim ciele,
i przywdział skórę lwa i włóczył się po pustyni.
Tak jak dzień zaczął świtać,
rozpiął paski…
ja… karneol,
[Brakuje tu 85 wierszy.’]
…do mojego przyjaciela.
… twój sztylet
do Bibbiego…”
[Brakuje tu 40 wierszy.]
„… sędzia Anunnaki”.
Kiedy Gilgamesz to usłyszał
zikru rzeki(!) stworzył”…
Jak tylko dzień zaczął świtać, otworzył Gilgamesz(!)…
i przyniósł duży stół z drewna sissoo.
Miskę karneolu napełnił miodem,
miskę lapis lazuli, którą napełnił masłem.
Dostarczył… i pokazał to przed Szamaszem.
[Brakuje całej ostatniej kolumny, około 40-50 wierszy.]
Tabliczka IX
Nad swoim przyjacielem Enkidu gorzko płakał Gilgamesz,
wędrować po pustyni.
„Umrę! — czyż nie jestem jak Enkidu?!
Głęboki smutek przenika moje serce,
Boję się śmierci, a teraz wędruję po pustyni,
Wyruszam w okolice Utanapisztima, syna Ubartutu, i pójdę jak najszybciej!
Kiedy o zmroku dotarłem do przełęczy górskich,
Widziałem lwy i byłem przerażony!
podniosłem głowę w modlitwie do grzechu,
do… Wielkiej Pani bogów moje błagania płynęły: „Uratuj mnie od…!”.
Spał w nocy, ale obudził się ze snem:
Wojownik(!) cieszył się życiem…
w ręku podniósł topór,
wyciągnął sztylet z pochwy,
i wpadł w ich środek jak strzała.
Uderzył … i rozproszył ich,
Nazwa byłego …
Nazwa drugiego …
[Brakuje tu 26 linijek, mówiących o początku jego poszukiwań.]
Skorpion-Istoty
Góra nazywa się Maszu.
Następnie dotarł do góry Maszu,
który codziennie strzeże wschodu i zachodu słońca,
ponad którą sięga tylko kopuła niebios,
i którego bok sięga aż do zaświatów poniżej,
nad jego bramą czuwały istoty skorpiony.
Wzbudzają drżący strach, ich widok jest śmiercią,
ich przerażająca aura omiata góry.
Podczas wschodu i zachodu czuwają nad Słońcem.
Gdy Gilgamesz ich zobaczył, drżący strach okrył jego twarz,
ale zebrał się w sobie i zbliżył do nich.
Skorpion zawołał do swojej samicy:
„Kto do nas przychodzi, jego ciało jest ciałem bogów!”
Skorpion, jego samica, odpowiedziała mu:
„(Tylko) dwie trzecie z niego to bóg, jedna trzecia to człowiek”.
Wywołany samiec skorpiona,
mówiąc do potomstwa bogów:
„Dlaczego odbyłeś tak daleką podróż?
Dlaczego przyszedłeś tu do mnie,
nad rzekami, których przeprawa jest zdradliwa!
Chcę poznać twoje …
Chcę się uczyć …”
[Brakuje tu 16 linii. Kiedy tekst powraca, Gilgamesz mówi.]
„Przybyłem z powodu mojego przodka Utanapisztima,
który dołączył do Zgromadzenia Bogów i otrzymał życie wieczne.
O śmierć i życie muszę go zapytać!
Skorpion przemówił do Gilgamesza…, mówiąc:
„Nigdy nie było, Gilgameszu, śmiertelnika, który mógłby to zrobić(?).
Nikt nie przeszedł przez góry,
przez dwanaście mil przez cały czas panuje ciemność,
gęsta jest ciemność, a światła nie ma.
Do wschodu słońca …
Do zachodu słońca…
Do zachodu słońca…
Sprawili, że wyszli…”
[Brakuje 67 wierszy, w których Gilgamesz przekonuje istotę skorpiona, by mu pozwoliła
przejście.]
„Chociaż jest w głębokim smutku i bólu,
w zimnie lub w upale …
łapiąc oddech… pójdę dalej!
Ale już! Otwórz Bramę!” Istota-skorpion przemówiła do Gilgamesza, mówiąc:
„Idź dalej, Gilgameszu, nie bój się!
Góry Maszu oddaję Wam za darmo (!),
góry, pasma górskie, które możesz przemierzać…
Niech twoje stopy cię niosą bezpiecznie.
Brama góry…”
Do wschodu słońca …
Do zachodu słońca…
Do zachodu słońca…
Sprawili, że wyszli…”
[Brakuje 67 wierszy, w których Gilgamesz przekonuje istotę skorpiona, by pozwoliła mu przejść.]
„Chociaż jest w głębokim smutku i bólu,
w zimnie lub w upale …
łapiąc oddech… pójdę dalej!
Ale już! Otwórz bramę!”
Skorpion przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Idź dalej, Gilgameszu, nie bój się!
Góry Maszu oddaję Wam za darmo (!),
góry, pasma górskie, które możesz przemierzać…
Niech twoje stopy cię niosą bezpiecznie.
Brama góry…”
Jak tylko Gilgamesz to usłyszał
posłuchał wypowiedzi istoty skorpiona.
Podróżował Drogą Słońca L:
przejechał jedną milę…,
gęsta była ciemność, światła nie było.
Ani to, co przed nim, ani za nim, nie pozwala mu zobaczyć.
Przejechał dwie mile…,
gęsta była ciemność, światła nie było,
ani to, co przed nim, ani za nim, nie pozwala mu zobaczyć.
[Brakuje tu 22 linijek.]
Przejechał cztery mile …,
gęsta była ciemność, światła nie było,
ani to, co przed nim, ani za nim, nie pozwala mu zobaczyć.
Przejechał pięć mil…,
gęsta była ciemność, światła nie było,
ani to, co przed nim, ani za nim, nie pozwala mu zobaczyć.
Sześć mil przebył…,
gęsta była ciemność, światła nie było,
ani to, co przed nim, ani za nim, nie pozwala mu zobaczyć.
Przejechał siedem mil …
gęsta była ciemność, światła nie było,
ani to, co przed nim, ani za nim, nie pozwala mu zobaczyć.
Osiem mil przebył i krzyczał (!),
gęsta była ciemność, światła nie było,
ani to, co przed nim, ani za nim, nie pozwala mu zobaczyć.
Przebył dziewięć mil… Północnym Wiatrem.
Polizał jego twarz,
gęsta była ciemność, światła nie było,
ani to, co przed nim, ani za nim, nie pozwala mu zobaczyć.
Dziesięć mil przebył…
… Jest w pobliżu,
… cztery mile.
Przejechał jedenaście mil i wyszedł przed wschodem słońca.
Przejechał dwanaście mil i zrobiło się wspaniale.
…nosi lapis lazuli jak liście,
przynosząc owoce, radość, na którą można patrzeć.
[Brakuje tu 25 linijek, szczegółowo opisujących ogród.]
… cedr
… agat
… morza … lapis lazuli,
jak ciernie i ciernie … karneol,
rubiny, hematyt,…
jak… szmaragdy (!)
… morza,
Gilgamesz … idąc dalej,
podniósł oczy i zobaczył …
Tabliczka X
Karczmarka Siduri, która mieszka nad brzegiem morza,
ona żyje…
dla niej zrobiono stojak na garnki, dla niej zrobiono złotą kadź fermentacyjną.
Jest pokryta welonem …
Gilgamesz błąkał się po…
noszenie skóry,…
mając w ciele ciało bogów,
ale smutek głęboko w nim,
wyglądający jak ten, który podróżował z daleka.
Karczmarka patrzyła w dal,
zastanawiając się nad sobą, powiedziała,
zastanawiając się:
„Ten facet z pewnością jest mordercą (!)!
Dokąd on zmierza! …”
Gdy tylko gospodyni go zobaczyła, zaryglowała drzwi,
zaryglowała bramę, zaryglowała zamek.
Ale na jej hałas Gilgamesz nadstawił uszu,
uniósł podbródek (aby się rozejrzeć), a potem spojrzał na nią.
Gilgamesz zwrócił się do właścicielki tawerny, mówiąc:
„Karczmarko, co widziałaś, co sprawiło, że zaryglowałaś drzwi,
zaryglowałaś bramę, zaryglowałaś zamek!
jeśli mnie nie wpuścisz, wyważę ci drzwi i rozwalę zamek!
………………………………………….
… dzikość.”
… Gilgamesz
Karczmarka Siduri, która mieszka nad brzegiem morza,
ona żyje…
dla niej zrobiono stojak na garnki, dla niej zrobiono złotą kadź fermentacyjną.
Jest pokryta welonem …
Gilgamesz błąkał się po…
noszenie skóry,…
mając w ciele ciało bogów,
ale smutek głęboko w nim,
wyglądający jak ten, który podróżował z daleka.
Karczmarka patrzył w dal,
zastanawiając się nad sobą, powiedziała,
zastanawiając się:
„Ten facet z pewnością jest mordercą (!)!
Dokąd on zmierza! …”
Gdy tylko gospodyni go zobaczyła, zaryglowała drzwi,
zaryglowała bramę, zaryglowała zamek.
Ale na jej hałas Gilgamesz nadstawił uszu,
uniósł podbródek (aby się rozejrzeć), a potem spojrzał na nią.
Gilgamesz zwrócił się do właścicielki karczmy, mówiąc:
„Karczarko, co widziałaś, co sprawiło, że zaryglowałaś drzwi,
zaryglowałaś bramę, zaryglowałaś zamek!
jeśli mnie nie wpuścisz, wyważę ci drzwi i rozwalę zamek!
… dzikość.”
… Gilgamesz
… brama
Gilgamesz powiedział do właścicielki karczmy:
„Jestem Gilgamesz, zabiłem Strażnika!
Zniszczyłem Humbabę, który mieszkał w Lesie Cedrowym,
Zabiłem lwy na przełęczach górskich!
Walczyłem z Bykiem, który zstąpił z nieba i zabiłem go.
Właścicielka tawerny zwróciła się do Gilgamesza, mówiąc:
„Jeśli jesteś Gilgameszem, który zabił Strażnika,
który zniszczył Humbabę, który mieszkał w Lesie Cedrowym,
który zabijał lwy na przełęczach górskich,
który zmagał się z bykiem, który zstąpił z nieba i zabił go,
dlaczego twoje policzki są wychudzone, twój wyraz twarzy zrozpaczony!
Dlaczego twoje serce jest tak nędzne, twoje rysy są tak wychudzone!
Dlaczego jest w tobie taki smutek!
Dlaczego wyglądasz jak osoba, która podróżowała z daleka?
aby lód i upał spaliły twoją twarz!
… wędrujesz po pustyni!”
Gilgamesz przemówił do niej, do oberżystki powiedział:
– Karczmarko, czy moje policzki nie powinny być wychudzone?
Czy moje serce nie powinno być nędzne, moje rysy nie wymizerowane?
Czy nie powinno być głęboko we mnie smutku!
Czy nie powinienem wyglądać jak ten, który podróżował z daleka,
i gdyby lód i upał nie spaliły mi twarzy!
… czy nie powinienem wędrować po pustyni?
Mój przyjaciel, dziki osioł, który gonił dzikiego osła, panterę puszczy,
Enkidu, dziki osioł, który gonił dzikiego osła, panterę puszczy,
połączyliśmy się i weszliśmy na górę.
Zmagaliśmy się i zabiliśmy Byka Niebios,
zniszczyliśmy Humbabę, który mieszkał w Lesie Cedrowym,
zabijaliśmy lwy na przełęczach górskich!
Mój przyjaciel, którego bardzo kocham, który przeszedł ze mną wszystkie trudy,
Enkidu, którego bardzo kocham, który przeszedł ze mną wszelkie trudy,
los ludzkości go wyprzedził.
Sześć dni i siedem nocy opłakiwałem go
i nie pozwoliłem go pochować
dopóki robak nie wypadł mu z nosa.
Byłem przerażony jego wyglądem(!),
Zacząłem bać się śmierci i włóczyłem się po pustyni.
Sprawa przyjaciela mnie gnębi,
więc wędruję długimi szlakami przez pustynię.
Sprawa Enkidu, przyjaciela, gnębi mnie,
więc wędrowałem długimi drogami przez pustynię.
Jak mogę milczeć, jak mogę być cicho!
Mój przyjaciel, którego kocham, zamienił się w glinę.
Czy nie jestem taki jak on? Czy położę się i już nigdy nie wstanę?”.
Gilgamesz zwrócił się do właścicielki karczmy, mówiąc:
„A więc teraz, karczmarko, jaka jest droga do Utanapisztima!
Jakie są jego znaczniki Daj mi je! Daj mi wskazówki!
Jeśli to możliwe, przepłynę morze;
jeśli nie, będę wędrował przez pustynię.
Właścicielka karczmy zwróciła się do Gilgamesza, mówiąc:
„Nigdy nie było, Gilgameszu, żadnego przejścia,
od dawna nie było nikogo, kto przekroczyłby morze.
(Jedynym) tym, który przekracza morze jest dzielny Szamasz, z wyjątkiem tego, który może przejść!
Przeprawa jest trudna, jej drogi są zdradzieckie…
a pomiędzy nimi znajdują się Wody Śmierci, które blokują jego dostęp!
I nawet jeśli, Gilgameszu, powinieneś przeprawić się przez morze,
kiedy dotrzesz do Wód Śmierci, co byś zrobił!
Gilgamesz, tam jest Urszanabi, przewoźnik Utanapisztima.
„Kamienne rzeczy” L są z nim, jest w lesie zbierając miętę (!).
Dalej, pozwól mu zobaczyć twoją twarz.
Jeśli to możliwe, krzyżuj się z nim;
jeśli nie, powinieneś zawrócić.”
Kiedy Gilgamesz to usłyszał
w ręku podniósł topór,
wyciągnął sztylet zza pasa,
i wymknął się za nimi ukradkiem.
Jak strzała spadł między nich („kamienne rzeczy”).
Ze środka lasu słychać było ich hałas.
Urshanabi, bystrooki, zobaczył…
Kiedy usłyszał siekierę, pobiegł w jej kierunku.
Uderzył się w głowę… Gilgamesz.
Klaskał w dłonie i … w klatkę piersiową,
podczas gdy „kamienne rzeczy” … łódka
… Wody Śmierci
… szerokie morze
w wodach śmierci…
… do rzeki
… Łódź
… na brzegu.
Gilgamesz rozmawiał z Urshanabi (?), przewoźnikiem,
… ty.”
Urshanabi przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Dlaczego twoje policzki są wychudzone, a wyraz twarzy opuszczony!
Dlaczego twoje serce jest tak nędzne, a rysy tak wychudzone?
Dlaczego jest w tobie taki smutek!
Dlaczego wyglądasz jak osoba, która podróżowała z daleka?
aby lód i upał spaliły twoją twarz!
Dlaczego… wędrujesz po pustyni!”
Gilgamesz przemówił do Urshanabi, mówiąc:
„Ursanabi, czy moje policzki nie powinny być wychudzone, mój wyraz twarzy zrozpaczony!
Gdyby moje serce nie było nędzne, moje rysy nie były wychudzone
Czy nie powinno być głębokiego we mnie smutku?
Czy nie powinienem wyglądać jak ten, który podróżował z daleka,
i gdyby lód i upał nie spaliły mi twarzy!
… czy nie powinienem wędrować po pustyni?
Mój przyjaciel, który gonił dzikie osły w górach, panterę puszczy,
Enkidu, mój przyjaciel, który gonił dzikie osły w górach, panterę puszczy,
połączyliśmy się i weszliśmy na górę.
Zmagaliśmy się i zabiliśmy Byka Niebios,
zniszczyliśmy Humbabę, który mieszkał w Lesie Cedrowym,
zabijaliśmy lwy na przełęczach górskich!
Mój przyjaciel, którego bardzo kocham, który przeszedł ze mną wszystkie trudy,
Enkidu, mój przyjaciel, którego bardzo kocham, który przeszedł ze mną wszystkie trudy,
los ludzkości go wyprzedził.
Sześć dni i siedem nocy opłakiwałem go
i nie pozwoliłem go pochować
dopóki robak nie wypadł mu z nosa.
Byłem przerażony jego wyglądem(!),
Zacząłem bać się śmierci i włóczyłem się po pustyni.
Sprawa przyjaciela mnie gnębi,
więc wędruję długimi szlakami przez pustynię.
Sprawa Enkidu, przyjaciela, gnębi mnie,
więc wędrowałem długimi drogami przez pustynię.
Jak mogę milczeć, jak mogę być cicho!
Mój przyjaciel, którego kocham, zamienił się w glinę;
Enkidu, mój przyjaciel, którego kocham, zamienił się w glinę!
Czy nie jestem taki jak on! Czy położę się, żeby już nigdy nie wstać!”
Gilgamesz przemówił do Urshanabi, mówiąc:
„Teraz, Urshanabi! Jaka jest droga do Utanapisztim?
Jakie są jego znaczniki! Daj mi je! Daj mi wskazówki!
Jeśli to możliwe, przepłynę morze;
jeśli nie, będę wędrował po pustyni!”
Urshanabi przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„To twoje ręce, Gilgameszu, uniemożliwiają przejście!
Zmiażdżyłeś „kamienne rzeczy”, wyciągnąłeś ich liny zabezpieczające (?).
„Kamienne rzeczy” zostały rozbite, ich liny zabezpieczające (!) wyrwane!
Gilgameszu, weź siekierę do ręki, zejdź do lasu,
i wyciąć 300 drzew do łowienia, każdy o długości 60 łokci.
Zdejmij je, załóż czapki (?) i przynieś je do łodzi!”
Kiedy Gilgamesz to usłyszał
chwycił siekierę w rękę, wyciągnął sztylet zza pasa,
i zszedł do lasu,
i wyciąć 300 drzew do łowienia, każdy o długości 60 łokci.
Zdjął je i założył czapki (!) i przyniósł je do łodzi.
Gilgamesz i Urszanabi brodzili łódź,
Gilgamesz spuścił łódź magillu” i odpłynęli.
Trzeciego dnia przebyli półtora miesiąca i…
Urshanabi przybył do Wody Śmierci.
Urshanabi powiedział do Gilgamesza:
„Powstrzymaj się, Gilgameszu, weź kij do wiosłowania,
ale twoja ręka nie może przejść przez Wody Śmierci…!
Weź drugi, Gilgamesz, trzeci i czwarty biegun,
weź piąty, Gilgamesz, szósty i siódmy biegun,
weź ósmy, Gilgamesz, dziewiąty i dziesiąty biegun,
weź jedenastego, Gilgamesza, i dwunastego bieguna!
W dwukrotnie 60 wędkach Gilgamesz zużył kije do pływania.
Potem poluzował przepaskę (?) na…
Gilgamesz zdjął szatę
i trzymał go na maszcie (!) rękoma.
Utanapisztim patrzył w dal,
zastanawiając się, powiedział, zastanawiając się:
„Dlaczego „kamienne rzeczy” łodzi są roztrzaskane na kawałki!
A dlaczego ktoś nie pływa na nim jego mistrzem?
Ten, który nadchodzi, nie jest moim człowiekiem, …
Ciągle szukam, ale nie…
Ciągle szukam, ale nie…
Ciągle szukam…”
[brakuje tu linii.]
Utanapisztim powiedział do Gilgamesza:
„Dlaczego twoje policzki są wychudzone, a wyraz twarzy opuszczony!
Dlaczego twoje serce jest tak nędzne, twoje rysy są tak wychudzone!
Dlaczego jest w tobie taki smutek!
Dlaczego wyglądasz jak osoba, która podróżowała z daleka?
aby lód i upał spaliły twoją twarz!
… wędrujesz po pustyni!”
Gilgamesz rozmawiał z Utanapisztimem mówiąc:
„Czy moje policzki nie powinny być wychudzone, moja twarz zrozpaczona!
Gdyby moje serce nie było nędzne, moje rysy nie były wychudzone!
Czy nie powinno być głęboko we mnie smutku!
Czy nie powinienem wyglądać jak ten, który podróżował z daleka,
i gdyby lód i upał nie spaliły mi twarzy!
… czy nie powinienem wędrować po pustyni)
Mój przyjaciel, który gonił dzikie osły w górach, panterę puszczy,
Enkidu, mój przyjaciel, który gonił dzikie osły w górach, panterę puszczy,
połączyliśmy się i weszliśmy na górę.
Zmagaliśmy się i zabiliśmy Byka Niebios,
zniszczyliśmy Humbabę, który mieszkał w Lesie Cedrowym,
zabijaliśmy lwy na przełęczach górskich!
Mój przyjaciel, którego bardzo kocham, który przeszedł ze mną wszystkie trudy
Enkidu, mój przyjaciel, którego bardzo kocham, który przeszedł ze mną wszystkie trudy,
los ludzkości go wyprzedził.
Sześć dni i siedem nocy opłakiwałem go
i nie pozwoliłem go pochować
dopóki robak nie wypadł mu z nosa.
Byłem przerażony jego wyglądem(!),
Zacząłem bać się śmierci i włóczyłem się po pustyni.
Sprawa przyjaciela mnie gnębi,
więc wędruję długimi szlakami przez pustynię.
Sprawa Enkidu, przyjaciela, gnębi mnie,
więc wędrowałem długimi drogami przez pustynię.
Jak mogę milczeć, jak mogę być cicho!
Mój przyjaciel, którego kocham, zamienił się w glinę;
Enkidu, mój przyjaciel, którego kocham, zamienił się w glinę!
Czy nie jestem taki jak on! Czy położę się, żeby już nigdy nie wstać!”
Gilgamesz przemówił do Utanapisztima, mówiąc:
„Dlatego (?) muszę iść dalej, aby zobaczyć Utanapisztima, którego nazywają „Odległym”.
Krążyłem po wszystkich górach,
Przemierzyłem zdradliwe góry i przepłynąłem wszystkie morza…
dlatego (!) słodki sen nie złagodził mi twarzy,
przez bezsenne zmagania jestem napięty,
moje mięśnie są pełne bólu.
Nie dotarłem jeszcze do obszaru właścicielki karczmy, zanim straciłem ubranie.
Zabiłem niedźwiedzia, hienę, lwa, panterę, tygrysa, jelenia i dzikie zwierzęta;
Zjadłem ich mięso i owinąłem się ich skórą.
Brama smutku musi być zamknięta, uszczelniona smołą i bitumem!
Jak dla mnie taniec…
Dla mnie niefortunne(!) to(?) wykorzenie…”
Utanapisztim przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Dlaczego, Gilgameszu, czy ty… smutek?
Wy, którzy zostaliście stworzeni (!) z ciała bogów i ludzi!
kto stworzył … jak twój ojciec i matka?
Czy kiedykolwiek… Gilgamesz… do głupca…
Umieścili krzesło w Zgromadzeniu, …
Ale głupcowi zamiast masła dali fusy po piwie,
otręby i tanią mąka, która lubi…
Ubrany w przepaskę na biodrach (!) jak …
I … zamiast szarfy,
bo nie ma…
nie ma słów rady …
Uważaj na to, Gilgameszu,
… ich mistrz …
… Grzech …
… zaćmienie księżyca …
Bogowie nie śpią…
Są zmartwieni, niespokojni(!)…
Dawno temu powstała…
Kłopoczesz się…
… Twoja pomoc …
Jeśli Gilgamesz… świątynia bogów
… świątynia świętych bogów,
… bogowie …
… ludzkość,
wzięli… za jego los.
Pracowałeś bez przerwy i co masz!
Poprzez trud wyczerpujesz się,
napełniasz swoje ciało smutkiem,
zbliżasz się do swojego długiego życia (do przedwczesnego końca)!
Ludzkość, której odgałęzienie jest złamane jak trzcina w trzcinie,
piękna młodość i urocza dziewczyna
… śmierć.
Nikt nie widzi śmierci,
nikt nie może zobaczyć twarzy śmierci,
nikt nie słyszy głosu śmierci,
jednak istnieje dzika śmierć, która niszczy ludzkość.
Jak długo budujemy gospodarstwo domowe?
Na jak długo zapieczętujemy dokument!
Jak długo bracia dzielą dziedzictwo?
Jak długo będzie zazdrość na ziemi (!)!
Od jak dawna rzeka podnosiła się i przynosiła wezbrane wody,
żeby ważki płynęły w dół rzeki!
Twarz, która mogła patrzeć na twarz Słońca
nigdy nie istniał.
Jak podobni są śpiący(!) i umarli.
Nie można przedstawić obrazu Śmierci.
(Tak, jesteś a) człowiekiem, mężczyzną (?)!
Po tym, jak Enlil wypowiedział błogosławieństwo,”
zgromadzili się Anunnaki, Wielcy Bogowie.
Mammetum, ta, która tworzy przeznaczenie, wyznaczała los wraz z nimi.
Ustanowili Śmierć i Życie,
ale nie ogłosili „dni śmierci””.
Tabliczka XI
Historia potopu
Gilgamesz przemówił do Utanapisztima, Dalekiego:
„Patrzę na ciebie,
ale twój wygląd nie jest dziwny — jesteś taki jak ja!
Ty sam nie jesteś inny — jesteś taki jak ja!
Mój umysł postanowił walczyć z tobą,
(ale zamiast tego?) moje ramię leży bezużytecznie nad tobą.
Powiedz mi, jak to jest, że stoisz w Zgromadzeniu Bogów i znalazłeś życie!
Utanapisztim przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Ujawnię ci, Gilgameszu, rzecz ukrytą,
sekret bogów powiem ci!
Shuruppak, miasto, które na pewno znasz,
położony nad brzegami Eufratu,
to miasto było bardzo stare i byli w nim bogowie.
Serca Wielkich Bogów skłoniły ich do spowodowania potopu.
Ich ojciec Anu złożył przysięgę (dochowania tajemnicy),
Valiant Enlil był ich doradcą,
Ninurta był ich szambelanem,
Ennugi był ich ministrem kanałów.
Ea, Mądry Książę (?), był z nimi pod przysięgą
więc powtórzył ich rozmowę do domu z trzciny:
– Dom z trzciny, dom z trzciny! Ściana, ściana!
O człowieku Szuruppak, syn Ubartutu:
Zburz dom i zbuduj łódź!
Porzuć bogactwo i szukaj żywych istot!
Odrzuć posiadanie i utrzymuj żywe istoty!
Spraw, aby wszystkie żywe istoty weszły do łodzi.
Łódź, którą masz zbudować,
jego wymiary muszą być sobie równe:
jego długość musi odpowiadać jego szerokości.
Zadasz go jak Apsu.
Zrozumiałem i rozmawiałem z moim panem Ea:
„Mój panie, takie jest polecenie, które wypowiedziałeś”
Posłucham i zrobię to.
Ale co mam odpowiedzieć miastu, ludności i starszyźnie!
Ea przemówił, rozkazując mi, swojemu słudze:
— Wy, no cóż, oto, co musicie im powiedzieć:
„Wygląda na to, że Enlil mnie odrzuca…
więc nie mogę mieszkać w twoim mieście (?),
ani postawić stopy na ziemi Enlila.
Zejdę do Apsu, aby zamieszkać z moim panem, Ea,
i spłynie na ciebie obfitość,
obfitość ptactwa, niezliczona ilość (!) ryb.
On przyniesie ci żniwo bogactwa,
z rana spłyną bochenki chleba,
a wieczorem deszcz pszenicy!”
Tak jak świt zaczął świecić
ziemia zebrała się wokół mnie-
cieśla niósł topór,
trzcinnik niósł swój (spłaszczający) kamień,
… mężczyzna …
Dziecko niosło boisko,
słabi przynieśli wszystko, co było potrzebne.
Piątego dnia ułożyłem jej wygląd zewnętrzny.
To było pole w terenie,
jego ściany miały po 10 razy po 12 łokci wysokości,
boki jej wierzchołka miały jednakową długość, po 10 łokci każdy.
Rozłożyłem jej (wewnętrzną) strukturę i narysowałem jej obrazek (?).
Zaopatrzyłem go w sześć przegród,
dzieląc go na siedem (poziomów).
Wnętrze podzieliłem na dziewięć (przedziały).
Wbiłem korki (aby nie dopuścić) wody w jej środkowej części.
Dopilnowałem kijków do łowienia i położyłem to, co było konieczne.
Trzy razy 3600 (jednostek) surowego bitumu wlałem do pieca bitumicznego,
trzy razy 3600 (jednostek) wbija się w to,
było trzy razy 3600 tragarzy beczek, którzy nosili olej (roślinny),
oprócz 3600 (jednostek) oleju, który zużyli (!)
i dwa razy 3600 (jednostek) oleju, który przewoźnik przechowywał.
zarzynałem woły na mięso(!),
i dzień po dniu zabierałem owce.
Dałem robotnikom (?) piwo, oliwę i wino, jakby to była woda rzeczna,
żeby mogli urządzić święto takie jak festiwal Noworoczny.
…i położyłam rękę na olejowaniu(!).
Łódź była gotowa do zachodu słońca.
Wodowanie było bardzo trudne.
Musieli nosić od przodu do tyłu sprzęty,
aż dwie trzecie z tego wpadło do wody(?).
Cokolwiek miałem, załadowałem na to:
jakiekolwiek srebro, które miałem na nim załadowane,
jakiekolwiek złoto, jakie miałem, załadowałem na to.
Wszystkie żywe istoty, które miałem, załadowałem na to,
Cała moja rodzina i krewni weszli do łodzi,
wszystkie zwierzęta i zwierzęta polne i rzemieślnicy, których miałem, poszli w górę.
Szamasz wyznaczył określony czas:
„Rano spuszczę bochenki chleba,
a wieczorem deszcz pszenicy!
Wejdź do łodzi, zamknij wejście!
Nadszedł ten określony czas.
Rano spuścił bochenki chleba,
a wieczorem deszcz pszenicy.
Obserwowałem pojawienie się pogody…
pogoda była przerażająca!
Wszedłem do łodzi i zapieczętowałem wejście.
Za uszczelnienie łodzi, dla Puzuramurri, przewoźnika,
Dałem pałac wraz z jego zawartością.
Tak jak świt zaczął świecić
na horyzoncie pojawiła się czarna chmura.
Adad zagrzmiał w nim,
przed nim szli Szullat i Hanisz,
zwiastuny przemierzające góry i ziemię.
Erragal wyciągnął cumy,
wyruszył Ninurta i sprawił, że wały przepełniły się.
Anunnaki podnieśli pochodnie,
podpalając ziemię swoją flarą.
Oszołomiony szok z powodu czynów Adada zawładnął niebiosami,
i zamienił w czerń wszystko, co było światłem.
Ziemia pękła jak… garnek.
Przez cały dzień wiał południowy wiatr …,
wieje szybko, zanurzając górę w wodzie,
przytłaczając ludzi jak atak.
Nikt nie mógł zobaczyć swojego towarzysza,
nie mogli się rozpoznać w potoku.
Bogowie przestraszyli się potopu,
i wycofał się, wznosząc się do nieba Anu.
Bogowie kulili się jak psy, kucając przy zewnętrznej ścianie.
Isztar wrzeszczała jak kobieta przy porodzie,
słodko dźwięczna Pani Bogów zawodziła:
„Dawne czasy niestety zamieniły się w glinę,
ponieważ powiedziałem złe rzeczy w Zgromadzeniu Bogów!
Jak mogłem mówić złe rzeczy w Zgromadzeniu Bogów,
rozkazując katastrofę, która zniszczy moich ludzi!!
Ledwie urodzę mój drogi lud
niż wypełniają morze jak tyle ryb!
Bogowie – ci z Anunnaki – płakali z nią,
bogowie pokornie siedzieli płacząc, szlochając z żalu(?),
ich usta płonące, spieczone z pragnienia.
Sześć dni i siedem nocy
nadszedł wiatr i powódź, burza zmiażdżyła ziemię.
Kiedy nadszedł siódmy dzień, burza szalała,
powódź była wojną – zmaganiem się z samym sobą jak kobieta wijąca się (porodu).
Morze uspokoiło się, ustało, wichura (i) powódź ustała.
Rozglądałem się przez cały dzień – zapadła cisza
i wszyscy ludzie zamienili się w glinę!
Teren był płaski jak dach.
Otworzyłem otwór wentylacyjny i świeże powietrze (światło dzienne!) wpadło mi do nosa.
Upadłem na kolana i siedziałem płacząc,
łzy spływają z boku mojego nosa.
Rozglądałem się za liniami brzegowymi w przestrzeni morskiej,
a na dwunastu ligach powstał region (lądów).
Na górze Nimush łódź zatrzymała się mocno,
Góra Nimush trzymała łódź, nie pozwalając się kołysać.
Przez jeden dzień i drugi dzień góra Nimush trzymała łódź, nie pozwalając się kołysać.
Trzeciego, czwartego dnia góra Nimush trzymała łódź, nie pozwalając się kołysać.
Piątego, szóstego dnia góra Nimush trzymała łódź, nie pozwalając się kołysać.
Kiedy nadszedł siódmy dzień
Wysłałem gołębicę i wypuściłem.
Gołąb odleciał, ale wrócił do mnie;
nie było widać żadnego lądu, więc zawrócił do mnie.
Wysłałem jaskółkę i wypuściłem ją.
Jaskółka odeszła, ale wróciła do mnie;
nie było widać żadnego lądu, więc zawróciła do mnie.
Wysłałem kruka i wypuściłem go.
Kruk odszedł i zobaczył cofającą się wodę.
Je, drapie, podskakuje, ale nie wraca do mnie.
Potem rozesłałem wszystko we wszystkich kierunkach i złożyłem w ofierze (owcę).
Ofiarowałem kadzidło przed górskim zigguratem.
Siedem i siedem kultowych naczyń, które postawiłem,
i (do ognia) pod spodem (lub: do ich misek) wlałem trzcinę, cedr i mirt.
Bogowie powąchali smak,
bogowie powąchali słodki smak,
i zebrani jak muchy nad ofiarą (z owiec).
Właśnie wtedy przybył Beletili.
Podniosła duże (koraliki), które Anu zrobił dla jego przyjemności (!):
„Wy bogowie, tak samo jak nie zapomnę tego lapis lazuli na mojej szyi,
niech pamiętam o tych dniach i nigdy ich nie zapomnę!
Bogowie mogą przyjść na ofiarę kadzidła,
ale Enlil nie może przyjść na ofiarę kadzidła,
ponieważ nie zastanawiając się nad potopem,
i skazał mój lud na zagładę”.
Właśnie wtedy przybył Enlil.
Zobaczył łódź i wpadł w furię,
był pełen wściekłości na bogów Igigi:
„Gdzie uciekła żywa istota?
Żaden człowiek nie miał przeżyć zagłady!
Ninurta przemówił do Dzielny Enlil, mówiąc:
— Kto inny oprócz Ea mógłby wymyślić coś takiego?
To Ea zna każdą machinację!
La przemówił do Dzielnego Enlila, mówiąc:
– To twój, o Dzielny, który jesteś Mędrcem Bogów.
Jak, bez zastanowienia, sprowadzić potop?
Zarzucić naruszenie sprawcy,
zarzucić sprawcy przestępstwo,
ale bądź litościwy, aby (ludzkość) nie została odcięta,
bądź cierpliwy, aby nie zostali zabici.
Zamiast sprowadzać potop,
Oby pojawił się lew, który osłabiłby lud!
Zamiast sprowadzać potop,
czyżby pojawił się wilk, by umniejszyć ludzi!
Zamiast sprowadzać potop,
czy ten głód nie zdarzył się zabić ziemi!
Zamiast sprowadzać potop,
Czyżby (Zabójcza) Erra pojawiła się, aby spustoszyć ziemię!
To nie ja ujawniłem tajemnicę Wielkich Bogów,
(tylko) sprawiłem, że sen ukazał się Atrahasisowi i (w ten sposób) usłyszał tajemnicę bogów.
Teraz więc! Narada powinna dotyczyć jego!
Enlil wszedł do łodzi
i chwyciwszy mnie za rękę, podniosłem się.
Kazał mojej żonie podejść i uklęknąć obok mnie.
Dotknął naszego czoła i stojąc między nami pobłogosławił nas:
„Wcześniej Utanapisztim był człowiekiem.
Ale teraz niech Utanapisztim i jego żona staną się tacy jak my, bogowie!
Niech Utanapisztim zamieszka daleko, u ujścia rzek.
Zabrali nas daleko i osadzili nas u ujścia rzek”.
„Kto zwoła bogów w twoim imieniu,
abyś znalazł życie, którego szukasz!
Czekać! Nie możesz leżeć przez sześć dni i siedem nocy.”
gdy tylko usiadł (z głową) między nogami
sen jak mgła wiał na niego.
Utanapisztim powiedział do swojej żony:
„Spójrz tam! Człowiek, młodzieniec, który pragnął (wiecznego) życia!
Sen jak mgła ogarnął go”.
jego żona powiedziała do Utanapisztima Odległego:
„Dotknij go, niech człowiek się obudzi.
Niech wróci bezpiecznie tą drogą, którą przyszedł.
Niech wróci do swojej ziemi przez bramę, przez którą wyszedł.
Utanapisztim powiedział do swojej żony:
„Ludzkość jest zwodnicza i oszuka cię.
Chodź, upiecz dla niego liście i ustaw je za głowę
i rysuj na murze każdego dnia, kiedy kładzie.
Upiekła jego liście i położyła je przy jego głowie
i zaznaczył na murze dzień, w którym się położył.
Pierwszy bochenek został wysuszony,
drugi czerstwy, trzeci wilgotny(?), czwarty zbielał, to…,
piąty porośnięty szary (pleśń), szósty jest jeszcze świeży.
siódmy — nagle dotknął go i mężczyzna się obudził.
Gilgamesz powiedział do Utanapisztima:
„Ten moment, w którym oblał mnie sen
dotknąłeś mnie i zaalarmowałeś mnie!”
Utanapisztim przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Spójrz tutaj, Gilgameszu, policz swoje bochenki!
Powinieneś być świadomy tego, co jest zaznaczone na ścianie!
Twój pierwszy bochenek jest wysuszony,
drugi nieświeży, trzeci wilgotny, czwarty zbielał, to …
piąty porośnięty szary (pleśń), szósty jest jeszcze świeży.
Siódmy – nagle dotknął go i mężczyzna się obudził.
Gilgamesz powiedział do Utanapisztima:
„Ten moment, w którym oblał mnie sen
dotknąłeś mnie i zaalarmowałeś mnie!”
Utanapisztim przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
„Spójrz tutaj, Gilgameszu, policz swoje liście!
Powinieneś być świadomy tego, co jest zaznaczone na ścianie!
Twój pierwszy bochenek jest wysuszony,
drugi nieświeży, trzeci wilgotny, czwarty zbielał, to …
piąty porośnięty szary (pleśń), szósty jest jeszcze świeży.
Siódmy — w tej chwili się obudziłeś!
Gilgamesz powiedział do Utanapisztima Odległego:
„O biada! Co mam zrobić, Utanapisztim, dokąd pójdę!
Porywacz zawładnął moim ciałem,
w mojej sypialni mieszka śmierć,
a gdziekolwiek postawię stopę, tam też Śmierć!
Dom z pustymi rękami
Utanapisztim powiedział do przewoźnika Urshanabi:
„Niech port cię odrzuci, niech przystań promowa cię odrzuci!
Niech ci, którzy chodziłeś po jego brzegach, odebrane zostaną jego brzegi!
Mężczyzna, przed którym idziesz, zmierzwione włosy krępują jego ciało,
skóry zwierząt zrujnowały jego piękną skórę.
Zabierz go, Urshanabi, zaprowadź go do myjni.
Niech myje zmierzwione włosy w wodzie jak Ellu.
Niech odrzuci swą zwierzęcą skórę i niech morze ją uniesie,
niech jego ciało zwilży się drobnym olejem,
niech owinięcie jego głowy stanie się nowe,
niech nosi godne królewskie szaty!
Dopóki nie odejdzie do swojego miasta,
aż wyruszy w swoją drogę,
niech jego królewska szata nie zostanie poplamiona, niech będzie zupełnie nowa!”
Urshanabi zabrała go i zaprowadziła do umywalni.
Spłukał zmierzwione włosy wodą jak Ellu.
Zrzucił swoją zwierzęcą skórę, a morze ją uniosło.
Zwilżył swoje ciało drobnym olejem,
i zrobił nowy okład na głowę.
Włożył godną siebie królewską szatę.
Dopóki nie odszedł do swojego miasta,
aż wyruszył w swoją drogę,
jego królewska szata pozostała nieskalana, była idealnie czysta.
Gilgamesz i Urszanabi brodzili łódźią,
odrzucili łódź magilla i odpłynęli.
Żona Utanapisztima Dalekiego powiedziała mu:
„Gilgamesz przyszedł tutaj wyczerpany.
Co możesz mu dać, aby mógł wrócić do swojej ziemi (z honorem)!”
Wtedy Gilgamesz podniósł kij do łowienia
i przyciągnął łódź do brzegu.
Utanapisztim przemówił do Gilgamesza, mówiąc:
Gilgamesz, przyszedłeś tu wyczerpany.
Co mogę ci dać, abyś mógł wrócić do swojej ziemi?
Ujawnię ci to, co ukryte, Gilgameszu,
a… powiem ci.
Jest roślina… jak bukszpan,
którego ciernie nakłuwają Twoją rękę jak róża.
Jeśli twoje ręce dosięgną tej rośliny, znów staniesz się młodym mężczyzną.
Słysząc to, Gilgamesz otworzył usta (!) (do Apsu)
i przymocował ciężkie kamienie do jego stóp.
Zaciągnęli go w dół, do Apsu go ciągnęli.
Wziął roślinę, choć ukłuła go w rękę,
i odciął ciężkie kamienie z jego stóp,
pozwolić falom(?) rzucić go na swoje brzegi.
Gilgamesz rozmawiał z przewoźnikiem Urshanabi, mówiąc:
„Ursanabi, ta roślina jest rośliną przeciw próchnicy(!)
dzięki której człowiek może osiągnąć swoje przetrwanie (!).
przyniosę go do Uruk-Przystani,
i niech staruszek zje roślinę, aby ją przetestować.
Nazwa rośliny to „Stary człowiek staje się młodym mężczyzną”.
Wtedy zjem go i powrócę do stanu mojej młodości”.
Na dwudziestej mili zatrzymali się na trochę jedzenia,
na trzydziestej milili zatrzymali się na noc.
Widząc źródło i jak chłodne były jego wody,
Gilgamesz zszedł i kąpał się w wodzie.
Wąż wyczuł zapach rośliny,
po cichu podszedł i zabrał roślinę.
Wracając, złuszczał się z łuski.
W tym momencie Gilgamesz usiadł płacząc,
łzy spływają mu z boku nosa.
„Radź mi, o przewoźniku Urshanabi!
Dla kogo pracują moje ramiona, Urshanabi!
Dla kogo gotuje się krew mego serca!
nie zapewniłem sobie żadnego dobrego uczynku,
ale zrobił dobry uczynek dla „lwa ziemi’!”
Teraz wysokie wody płyną w odległości dwudziestu mil”
jak otwierałem przewód (?) przewróciłem do niego mój sprzęt (!).
Co mogę znaleźć (służyć) jako wskazówka (?) dla mnie!
Zawrócę (z podróży drogą morską) i zostawię łódź przy brzegu!”
Na dwudziestej mili zatrzymali się na trochę jedzenia,
na trzydziestej milili zatrzymali się na noc.
Przybyli do Uruk- Przystani.
Gilgamesz powiedział do przewoźnika Urshanabi:
„Idź w górę, Urshanabi, na mur Uruk i chodź dookoła.
Zbadaj jego fundament, sprawdź dokładnie jego mury…
nie jest (nawet rdzeniem) ceglanej konstrukcji cegły wypalanej w piecu,
i czyż Siedmiu Mędrców nie przedstawiło swojego planu!
Jedno milowe miasto, jedno milowe ogrody palmowe, jedno milowee niziny, otwarta przestrzeń (?)
Świątynia Isztar,
trzy mile i otaczająca go otwarta przestrzeń(?) Uruk.
………………………………………………………………………………
Na koniec ponownie zaznaczam, że istnieje pięć zachowanych historii Gilgamesza w formie starszych wierszy w języku sumeryjskim. Prawdopodobnie krążyły one niezależnie, a nie w formie jednolitej epopei jak powyższa. Niektóre z imion głównych bohaterów tych wierszy różnią się nieco od późniejszych imion akadyjskich; na przykład „Bilgamesz” jest napisane zamiast „Gilgamesz” i istnieją pewne różnice w podstawowych historiach, takich jak fakt, że Enkidu jest sługą Gilgamesza w wersji sumeryjskiej.
Publikując to moje skromne tłumaczenie chciałem ukazać zarys treści tego starożytnego dzieła, najstarszego na naszej planecie. W miarę też przybliżyć jego treść w języku polskim. Mam nadzieję, ze wkrótce w Polsce ukarze się profesjonalne tłumaczenie w którym zostaną przetłumaczone wszystkie części tego eposu wraz z opisami i wyjaśnieniami niektórych terminów.
Dodatek :
Poniżej krótki opis bogów oraz innych osób i miejsc wymienionych w eposie – N. K. Sanders, THE EPIC OF GILGAMESH, Assyrian International News Agency Books Online, www.aina.org, http://www.aina.org/books/eog/eog.pdf .
Należy zaznaczyć, że bogom w różnym czasie przypisywano różne atrybuty i cechy, czasami
Sprzeczne. Poniżej podane są tylko takie, które odnoszą się do materiału eposu Gilgamesza.
ADAD: Bóg burzy, deszczu i pogody.
ANUNNAKI: Zwykle bogowie podziemi, sędziowie zmarłych i potomstwo Anu.
ANSHAN: dzielnica Elam w południowo-zachodniej Persji; prawdopodobnie źródło dostaw drewna do wyrobu łuków.
Gilgamesz ma „łuk Anshan”.
ANTUM: Żona Anu.
ANU: sumeryjski An, ojciec bogów i bóg firmamentu, „wielkiego w górze”. W sumeryjskiej kosmogonii było przede wszystkim pradawnym morzem, z którego narodziła się kosmiczna góra składająca się z nieba „An” i ziemi „Ki”, zostali rozdzieleni przez Enlila, potem An uniósł niebiosa, a Enlil ziemię. Ann później wycofywała się coraz bardziej w tło. Miał ważną świątynię w Uruk.
APSU: Otchłań, pierwotne wody pod ziemią;. W późniejszej mitologii Enuma Elisz,
szczególnie słodka woda, która zmieszała się z gorzkimi wodami morza i być może z trzecim elementem wodnym obłokiem, z którego zrodzili się pierwsi bogowie. Uważano, że wody Apsu są utrzymywane nieruchomo pod ziemią przez „czar” Ea we śnie przypominającym śmierć.
ARURU: Bogini stworzenia, stworzyła Enkidu z gliny na obraz Anu.
AYA: Świt, oblubienica Boga Słońca Szamasza.
BELIT-SHERI: Pisarz i pisarz bogów podziemi.
BYK NIEBA – BULL of HEAVEN: personifikacja suszy stworzona przez Anu dla Isztar.
DILMUN: Sumeryjski raj, być może Zatoka Perska; czasami określane jako „miejsce, w którym wschodzi słońce” i „Kraina Żywych”. Jest to scena sumeryjskiego mitu o stworzeniu i miejsce, w którym deifikowany sumeryjski bohater powódźi, Ziusudra, została zabrana przez bogów, aby żyć wiecznie.
DUMUZI: sumeryjska forma Tammuza, bóg roślinności i płodności, a więc świata podziemnego, zwany także „Pasterz i „pan owczarni”. Jako towarzysz Ningizzidy „na całą wieczność” stoi u bram nieba. W sumeryjskim „Zejściu Inanny” jest mężem bogini Inanny, sumeryjskiego odpowiednika Isztar. Według sumeryjskiej listy królów Gilgamesz pochodził od „Dumuziego pasterza”.
EA: sumeryjski Enki, bóg słodkich wód, także mądrości, mecenas sztuki i jeden z twórców ludzkości, wobec kogo jest zwykle dobrze usposobiony. Główny bóg Eridu, gdzie miał świątynię, żył „w głębinach”. Jego pochodzenie jest niepewne, ale prawdopodobnie był dzieckiem Anu.
EANNA: Obszar świątynny w Uruk poświęcony Anu i Isztar.
EGALMAH: „Wielki Pałac” w Uruk, dom bogini Ninsun, matki Gilgamesza.
ENDUSUGGA: Z Nindukugga, sumeryjskimi bogami żyjącymi w podziemnym świecie; rodzice Enlila.
ENKIDU: Uformowany przez Aruru, boginię stworzenia, z gliny jest obraz i „esencja Anu”, boga nieba i Ninurty, boga wojny.
ENLIL: Bóg ziemi, wiatru i powietrza wszechświata, ostatecznie duch. przywódca wykonawczy Anu. w sumeryjskim kosmogonia narodził się z połączenia nieba i ziemi Ki. Tych oddzielił, a potem zabrał ziemię jako swoją… część. W późniejszych czasach zastąpił Anu jako głównego boga. Był patronem miasta Nippur.
ENMUL: Zobacz Endukugga.
ENNUGI: Bóg nawadniania i inspektor kanałów.
ENUMA ELLISH: Semicki epos o stworzeniu, który opisuje stworzenie bogów, pokonanie mocy
chaos młodego boga Marduka i stworzenie człowieka z krwi Kingu, pokonanego mistrza chaosu.
ERESHKIGAL: Królowa podziemi, odpowiednik Persefony; prawdopodobnie kiedyś była boginią nieba. W kosmogoni sumeryjskiej została zabrana do podziemi po oddzieleniu nieba i ziemi.
ETANA: Legendarny król Kisz, który panował po potopie, w eposie noszącym jego imię był niesiony do nieba na grzbiecie orła.
GILGAMESH: Bohater Eposu; syn bogini Ninsun i kapłana Kullaba, piątego króla Uruk
po potopie zasłynął jako wielki budowniczy i sędzia zmarłych. Wokół niego zebrał się cykl epickich wierszy Nazwa.
HANISH: Boski zwiastun burzy i złej pogody.
HUMBABA: Również Huwawa, strażnik lasu cedrowego, który sprzeciwia się Gilgameszowi i zostaje przez niego zabity oraz Enkidu. Bóstwo natury, być może bóg anatolijski, elamicki lub syryjski.
IGIGI: Wspólne imię wielkich bogów nieba.
IRKALLA: Inna nazwa Ereshkigal, Królowa podziemi.
ISHTAR: sumeryjska Inanna, bogini miłości i płodności, także bogini wojny, zwana Królową Niebios. Jest córką Anu i patronką Uruk, gdzie ma świątynię.
ISHULLANA: ogrodnik Anu, niegdyś kochany przez Isztar, którą odrzucił; został przez nią zamieniony w kreta lub żabę.
KI: Ziemia.
KULLAS: Część Uruk.
LUGULEANDA: Trzeci król po potopowej dynastii Uruk, bóg i pasterz, bohater cyklu
wiersze sumeryjskie, protektor Gilgamesza.
MAGAN: Kraj na zachód od Mezopotamii, czasem Egipt lub Arabia, a czasem kraj
martwy, podziemi.
MAGILUM: Niepewne znaczenie, być może „łódź umarłych”.
MAMMETUM: Bogini przodków odpowiedzialna za przeznaczenie.
CZŁOWIEK-SKORPION: Strażnik, z podobnym potworem żeńskim, góry, do której schodzi słońce zmrok. Pokazano na pieczęciach i inkrustacjach z kości słoniowej jako rysunek z górną częścią ciała człowieka i dolną częścią skorpiona. Według Enuma Elish stworzonego przez pradawne wody w celu walki z bogami.
MASHU: W języku akadyjskim słowo to oznacza „bliźniaki”. Góra z bliźniaczymi szczytami, w którą wpada słońce chodzi o zmroku i z którego wraca o świcie. Czasami uważany za Liban i Antyliban.
NAMTAR: Los, przeznaczenie w jego złym aspekcie; przedstawiony jako demon podziemia, także posłaniec i wódz minister Ereszkigal, zwiastunem chorób i zarazy.
NEDU: Zobacz Neda.
NERGAL: bóg podziemi, czasami mąż Ereszkigal, jest tematem akadyjskiego wiersza
który opisuje jego przeniesienie z nieba do podziemi; bóg zarazy.
NETI: sumeryjska forma Nedu, głównego strażnika.
NINDUKUGGA: Z Endukugga, rodzicielskimi bogami żyjącymi w podziemnym świecie.
NINGAL: Żona Boga Księżyca i matka Słońca.
NINGIESU: Wcześniejsza forma Ninurta, bóg nawadniania i płodności, miał pole w pobliżu Lagasz, gdzie kwitły wszystkie gatunki roślin, był dzieckiem kozy.
NINGIZZIDA: Również Gizzida, bóg płodności, nazywany „Panem Drzewa Życia”, czasami jest wężem z ludzką głową, ale później był bogiem uzdrawiania i magii; towarzysz Tammuza, z którym stał przy bramie niebios.
NINHURSAG: sumeryjska bogini-matka, jedna z czterech głównych sumeryjskich bogów z Anem, Enlilem i Enkim. czasami żona Enki stworzyła całą roślinność. Imię oznacza „Matkę”; jest również nazywana „Nintu”, pani urodzenia, a IG ziemia.
NINKI: „Matka” Enlila, prawdopodobnie forma Ninhursag
NINLIL: Bogini nieba, ziemi i powietrza oraz w jednym aspekcie podziemi, żona Enlila i matka
Księżyca; czczona z Enlilem w Nippur.
NINSUM Matka Gilgamesza, pomniejsza bogini, której dom znajdował się w Uruk, była znana z mądrości i była żoną Lugulbaady.
NINURTA: Późniejszy Ningirsu, wojownik i bóg wojny, herold, wiatr południowy i bóg studni
i nawadnianie. Według jednego z wierszy raz spiętrzył gorzkie wody podziemi i podbił
różne potwory.
NISABA: Bogini zboża.
NISIR: prawdopodobnie oznacza „Górę Zbawienia”, czasami utożsamiany z południowym pasmem Pir Oman Gudrun z dolnego Zab lub z biblijnym Ararat na północ od jeziora Van.
PUZUR-AMURRI: Sternik Utnapisztimu podczas powodzi.
SAMUQAN: Bóg bydła.
SIEDMIU Mędrców: Mędrcy, którzy sprowadzili cywilizację do siedmiu najstarszych miast Mezopotamii.
SZAMASZ: sumeryjski Utu, słońce, dla Sumerów był przede wszystkim sędzią i prawodawcą z niektórymi atrybuty płodności. Dla Semitów był także zwycięskim wojownikiem, bogiem mądrości, synem grzechu i „większym niż jego ojciec”. Był mężem i bratem Isztar. Przedstawia go piła, którą tnie decyzje. W wierszach „Szamasz” może oznaczać boga lub po prostu słońce.
SHULLAT: Boski zwiastun burzy i złej pogody.
SHULPAE: Bóg, który przewodniczył ucztom i ucztowaniu.
SHURRUPAX: Modem Fara, osiemnaście mil na północny zachód od Uruk; jedno z najstarszych miast Mezopotamii i jeden z pięciu nazwanych przez Sumerów jakie istniały przed potopem. Dom bohatera opowieści o powodzi.
SIDURI: Boski winiarz i piwowar; mieszka nad brzegiem morza (być może Morza Śródziemnego).
SILILI: Matka ogiera, boska klacz?
SIN: sumeryjskie Nama, księżyc. Główne sumeryjskie bóstwo astralne, ojciec Utu-Szamasza, słońca i Isztar. Chorymi rodzicami byli Enlil i Ninlil. Jego główna świątynia znajdowała się w Ur.
TAMMUZ: sumeryjski Dunuzi, umierający bóg roślinności, opłakiwany przez Isztar, przedmiot lamentów i litani. W akadyjskim wierszu Isztar schodzi do podziemi w poszukiwaniu swojego młodego męża Tammuza, ale w umeryjskim wierszu, na którym się to opiera, to sama Inanna jest odpowiedzialna za wysłanie Dumuziego do podziemi z powodu jego dumy i jako zakładniczki jej własnego bezpiecznego powrotu.
UBARA-TUTU: król Shurrupak i ojciec Utnapisztima. Jedyny król Kisz wymieniony w
Przedpotopowej liście pierścieni, z wyjątkiem Utnapisztima.
URSHANABI: starobabilońskie Sursunabu; przewoźnika z Utnapisztim, który codziennie przeprawia się promami przez wody śmierci, które oddzielały ogród słońca od raju, w którym Utnapisztim żyje na wieki (sumeryjskie Dilmun). Akceptując Gilgamesza jako pasażera, traci to prawo i zamiast tego towarzyszy Gilgameszowi z powrotem do Uruk.
URUK: Biblijny Erech, współczesna Warka, w południowej Babilonii pomiędzy Farą (Shutrupak) i Ur. Pokazane przez wykopaliska były ważnym miastem od bardzo wczesnych czasów, z wielkimi świątyniami bogów Anu i Isztar. Tradycyjnie wróg miasta Kisz, a po potopie siedziba dynastii królów, wśród których Gilgamesz był piątym i najbardziej znanym.
UTNAPISHTIM: starobabiloński Utanapisztim, sumeryjski Ziusudra, w sumeryjskich wierszach jest on mądrym królem i kapłan Shurrupak, w źródłach akadyjskich jest mądrym obywatelem Shurrupak. Jest synem Ubary Tutu, a jego imię jest zwykle tłumaczone jako „ten, który widział życie”. Jest protegowanym boga Ea, dzięki któremu przetrwał powódź wraz ze swoją rodziną i „nasieniem wszystkich żywych stworzeń”; potem zostaje zabrany przez bogów do życia na zawsze u „ujścia rzek” i opatrzony epitetem „Odległy”, lub według Sumerów mieszka w Dihnun gdzie wschodzi słońce
Źródła:
- Dreams in The Epic of Gilgamesh, https://freebooksummary.com/dreams-in-the-epic-of-gilgamesh-120805 – (dostęp 3-08-2022)
- Maureen Gallery Kovacs Translation, http://king-of-heroes.co.uk/the-epic-of-gilgamesh/maureen-gallery-kovacs-translation/ – (dostęp 3-08-2022)
- The Epic of Gilgamesh Translated!by!Maureen!Gallery!Kovacs Electronic!Edition!by!Wolf!Carnahan,!I998, https://uruk-warka.dk/Gilgamish/The%20Epic%20of%20Gilgamesh.pdf – (dostęp 3-08-2022)
- John Maier i John Gardner (Nowy Jork: Vintage, 1981) http://www.uwosh.edu/home_pages/faculty_staff/minniear/2010/Pages/Epic%20of%20Gilgamesh.pdf – – (dostęp 3-08-2022)
- A. Kotowiecki, Epos o Gilgameszu a Biblia. Część Pierwsza, http://pressmania.pl/epos-o-gilgameszu-a-biblia-czesc-pierwsza/?fbclid=IwAR1rrsXVpXa_ra4oco6YVqPKjLElCn0sjrxDfZc8vMUykzHN_br7N6YmN5Y – (dostęp 3-08-2022)
- A. Kotowiecki, Meteoryt w Eposie o Gilgameszu, http://pressmania.pl/meteoryt-w-eposie-o-gilgameszu/?fbclid=IwAR3rXLJ8rHdGxyPa-RlsRAf-WMVVM9jI7KCxZYYUXMbSNk5ELXge5ZlEKMg – (dostęp 3-08-2022)
- A. Kotowiecki, Meteorite in the Epic of Gilgamesh, http://pressmania.pl/meteorite-in-the-epic-of-gilgamesh/?fbclid=IwAR3rXLJ8rHdGxyPa-RlsRAf-WMVVM9jI7KCxZYYUXMbSNk5ELXge5ZlEKMg – (dostęp 3-08-2022)
Zostaw komentarz