Kamil Basaj, prezes Fundacji INFO OPS Polska, wycofał się z tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu, zarówno jako uczestnik, jak i prelegent. W liście do organizatora, Fundacji Instytut Studiów Wschodnich, z 2 września napisał wprost: nie może zaakceptować narracji, która przedstawia chiński biznes jako podmiot funkcjonujący w oderwaniu od polityki państwa, a sprowadzenie tak istotnego dla bezpieczeństwa kontekstu do „biznesowego partnerstwa” pod hasłem „Chiny w zasięgu ręki” jest dla niego niedopuszczalne. Sprawdziłam, o jakim panelu mowa i kim są ci „liderzy chińskiego biznesu”. Basaj ma rację w każdym punkcie.

Forum Ekonomiczne w Karpaczu, 9 września, 16:05. „Chiny w zasięgu ręki. Spotkanie z liderami chińskiego biznesu”. Krótko: to nie jest biznes. To państwo partyjne.
Pięciu panelistów:

Lu Shan – ambasador ChRL w Polsce. Urzędnik państwa, a więc z definicji człowiek partii. Nie jest „gościem” tego spotkania, tylko jego gospodarzem: organizatorzy sami piszą, że cała ścieżka Forum Polsko-Chińskiego powstaje „przy wsparciu Ambasady Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie”.

Su Guoxin – przewodniczący zarządu CITIC Europe Holdings.
Liu Yansong – dyrektor ds. koordynacji strategicznej, CITIC Europe Holdings.

CITIC Group to państwowy konglomerat finansowy, którego właścicielem jest chińskie Ministerstwo Finansów; aktywa to ponad 10 bln juanów. 6 grudnia 2023 partia mianowała Xi Guohua sekretarzem komitetu partyjnego CITIC; cztery dni później został prezesem całej grupy. W CITIC nie ma granicy między partią a firmą, bo to jedna i ta sama struktura kadrowa.

Luo Yuxi – dyrektor departamentu bankowości, ICBC Europe. ICBC to największy bank świata, kontrolowany przez państwo chińskie (Ministerstwo Finansów i Central Huijin – rządowy fundusz, przez który Pekin trzyma pakiety kontrolne w największych bankach).

Liu Hongxing – prezes Polsko-Chińskiej Głównej Izby Gospodarczej (SinoCham). Całą karierę zrobił w ICBC (Pekin, Kanada), a dziś jest jednocześnie dyrektorem generalnym ICBC z oddziałem w Polsce. Czyli trzech z pięciu panelistów to ICBC i CITIC. Dwie instytucje. Jeden właściciel: KPCh.

Teraz sama izba, bo to ona jest współorganizatorem całej ścieżki „Forum Polsko-Chińskie”. SinoCham została zarejestrowana w KRS (nr 0000760721) 6 grudnia 2018 r. i sama przyznaje, że „powstała z inicjatywy chińskich przedsiębiorstw w Polsce”. Skład pierwszego zarządu: prezes Liu Hongxing (ICBC), wiceprezesi Bao Jianlin (Huawei), Xia Bin (Bank of China), Dai Xiaozong (Chipolbrok); w zarządzie Bian Xiaohao (Nuctech Warsaw) i Zhao Hai (Power China). Huawei od 2023 r. figuruje na liście Komisji Europejskiej jako dostawca „wysokiego ryzyka” dla sieci 5G, a w Polsce ABW zatrzymała w 2019 r. jego pracownika pod zarzutem szpiegostwa; Nuctech od 2020 r. jest na amerykańskiej liście sankcyjnej (Entity List) Departamentu Handlu, Litwa wycofała jego skanery z granic, a w 2024 r. Komisja Europejska przeszukała jego biura w Polsce i Holandii; Bank of China i Power China to spółki państwowe. Deklarowana misja izby: być „pomostem między rządami a środowiskiem biznesowym”. To podręcznikowa praca Zjednoczonego Frontu – metody odziedziczonej przez KPCh po Kominternie: organizacja występuje jako niezależna izba biznesu, ale kierują nią ludzie z chińskich spółek i banków państwowych, a jej prawdziwym celem jest budowanie kontaktów z polskimi politykami, urzędnikami i przedsiębiorcami tak, by realizować interesy Pekinu pod cywilnym, „biznesowym” szyldem.

I to nie jest jeden panel.

Organizatorzy zapowiadają, że 9 września Forum Polsko-Chińskie to osobna ścieżka tematyczna z około 30 panelistami i ponad 200 uczestnikami zainteresowanymi „współpracą biznesową, inwestycjami i nowymi technologiami”. Ambasada państwa, które prowadzi wobec Polski odwetowe kontrole eksportowe (Vigo Photonics, Politechnika Wrocławska), które jest głównym zapleczem gospodarczym Rosji i które nasze służby wskazują jako źródło zagrożenia, dostaje w Karpaczu własną, firmowaną przez siebie platformę do rekrutowania polskich firm i samorządów. Bez kontry. Bez pytań. „Po prezentacjach przewidziana jest część networkingowa”.

Rozmawiać z przedstawicielami Pekinu można. Ale oddawać im scenę największej konferencji gospodarczej w Polsce – pod patronatem ambasady państwa, które karze polskie firmy sankcjami eksportowymi i które, jak ujawniło wspólne śledztwo The Insider, Der Spiegel i Le Monde, wspiera militarnie i technologicznie reżim Putina bez jednego głosu krytycznego, to nie „dialog”. To udostępnienie infrastruktury wpływu. Basaj wyciągnął konsekwencje.

Pytanie do organizatorów Forum i pozostałych prelegentów: kto to zaakceptował i dlaczego?

Autor: Hanna Shen
Dziennikarka, korespondentka GPC na Tajwanie, prowadzi swojego bloga pod adresem: haniashen.blogspot.tw