Czy Andrzej Lepper był wyłącznie politycznym fenomenem oddolnego buntu, czy też ktoś wcześniej dostrzegł w nim użyteczne narzędzie? Słowa Grzegorza Brauna o „inwestycji bezpieczniackiej” otwierają temat, którego III RP nigdy naprawdę nie rozliczyła.

Fenomen Leppera wykreowała bezpieka?

Jedno pytanie od widza wystarczyło, by otworzyć temat, który od lat powraca niczym polityczny wyrzut sumienia.

Czy w Polsce „ludzie służb” zakładali partie polityczne albo wpływali na ich powstawanie? A jeśli tak – czy Andrzej Lepper i jego fenomen mogli być elementem większej układanki?

To nie są pytania, na które można odpowiadać jednym zdaniem. Tym bardziej że wokół postaci lidera Samoobrony przez lata narosło mnóstwo sprzecznych interpretacji.

Z jednej strony był człowiekiem spoza politycznego establishmentu. Rolnikiem, działaczem związkowym, politykiem, który potrafił wejść do Sejmu z hasłami wymierzonymi w cały istniejący system. Z drugiej – jego błyskawiczny awans, niezwykła medialność i zdolność do utrzymywania się w centrum politycznej uwagi do dziś budzą pytania.

Grzegorz Braun określał karierę Leppera mianem wieloletniej „inwestycji bezpieczniackiej”. To bardzo mocna teza. I właśnie dlatego wymaga nie emocjonalnego potakiwania albo odrzucenia, lecz postawienia kolejnych pytań.

Kto naprawdę budował polityczne kariery w III RP?

Czy wszystkie ruchy społeczne, partie i polityczne fenomeny rodziły się wyłącznie oddolnie? Czy służby specjalne próbowały wykorzystywać istniejące konflikty społeczne, a może również kreować własne narzędzia wpływu?

Historia PRL pokazuje przecież, że służby potrafiły penetrować środowiska społeczne, polityczne i gospodarcze. Problem zaczyna się wtedy, gdy automatycznie każdą niezwykłą karierę polityczną uznajemy za efekt operacji służb.

I właśnie tutaj potrzebna jest ostrożność.

Nie wystarczy powiedzieć: „Lepper był agentem” albo „bezpieka go stworzyła”. Takie stwierdzenie wymagałoby dowodów – dokumentów, relacji, konkretnych operacji i potwierdzonych powiązań.

Ale równie łatwo można popełnić drugi błąd: uznać, że skoro czegoś nie udowodniono, to nie wolno nawet zadawać pytań.

A pytać trzeba.

Zwłaszcza gdy mówimy o człowieku, który w pewnym momencie stał się jednym z najważniejszych symboli buntu przeciwko III RP, wszedł do parlamentu, współtworzył rząd i przez lata pozostawał jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków w Polsce.

Lepper nie wziął się przecież znikąd.

Jego sukces miał realne społeczne podłoże: frustrację rolników, poczucie niesprawiedliwości, rozczarowanie transformacją, sprzeciw wobec elit politycznych i ekonomicznych.

To wszystko było prawdziwe.

Pytanie brzmi jednak: czy ktoś potrafił ten społeczny gniew wykorzystać?

I tutaj zaczyna się znacznie ciekawsza część historii.

Bo służby nie muszą przecież „stworzyć” polityka od podstaw. Czasem wystarczy wykorzystać istniejący konflikt, odpowiednio go nagłośnić, skierować emocje w określoną stronę albo stworzyć warunki, w których konkretny człowiek zaczyna odgrywać znacznie większą rolę, niż wynikałoby to z jego początkowego potencjału.

To oczywiście hipoteza – a nie dowód dotyczący Leppera.

Ale właśnie takie hipotezy powinny być przedmiotem poważnej debaty historycznej i dziennikarskiego śledztwa.

Tym bardziej że pytanie postawione przez widza nie dotyczy wyłącznie Andrzeja Leppera.

Dotyczy mechanizmu władzy.

Czy w Polsce po 1989 roku polityka była zawsze wyłącznie domeną wyborców, partii i demokratycznych procedur? Czy też w tle funkcjonowały środowiska, które próbowały wpływać na scenę polityczną?

Robert Winnicki w nagraniu poświęconym fenomenowi Leppera podejmuje właśnie ten trudny temat. Warto wysłuchać całej rozmowy, zanim wyda się własny wyrok.

Bo być może najważniejsze pytanie nie brzmi:

„Czy bezpieka wykreowała Leppera?”

Znacznie ważniejsze jest inne:

„Czy polskie państwo po 1989 roku naprawdę rozliczyło wpływ dawnych służb na życie polityczne?”

I to pytanie wykracza już daleko poza jednego polityka.

Dotyczy całej historii III Rzeczypospolitej.

Zapraszam do obejrzenia nagrania. Fenomen Leppera wykreowała bezpieka? – nagranie na YouTube poniżej:

.

Autor: Robert Winnicki
Polski polityk, w latach 2009–2013 prezes Młodzieży Wszechpolskiej, jeden z twórców oraz pierwszy prezes Ruchu Narodowego, poseł na Sejm RP VIII i IX kadencji.