Szanowni Państwo, reprezentujący rzekomo „czystą wodę”!

Czyżbym przeoczył pełne gorliwego potępienia, ostre i ujmujące się za przyzwoitością oraz praworządnością artykuły o Prof. Macieju Góreckim?! Czy może aktywność publiczna tego wykładowcy nie budzi żadnych zastrzeżeń, a jedynie moja „niewłaściwa aktywność medialna” w postaci prezentowania prawicowych poglądów i patriotycznych wartości stanowi podstawę do procesu na uczelni, nagany z ostrzeżeniem i dziesiątków Waszych materiałów, w których płonęliście z oburzenia?!

Prof. Maciej Górecki wzywa do delegalizacji i rozbicia demokratycznej partii, do dezintegracji jej elektoratu, nazywa polityków i sympatyków PiS „łajnem, gnojem, odpadem, śmieciem”.

Gdzie byliście, szanowni dziennikarze mediów lewicowo-liberalnych, gdy członek Komisji Dyscyplinarnej UW Pan Górecki publicznie opowiadał się za „WYELIMINOWANIEM” mnie z życia publicznego za fakt zaangażowania politycznego i członkostwo w PiS?! Gdzie byliście, gdy inicjowano postępowanie przeciw mnie, a członek uniwersyteckiego gremium orzekającego przyznawał, iż to z powodu, że moje prawicowe poglądy, prezentowane w kampanii wyborczej to przejaw „katofaszyzmu”!?

Gdzie byliście!?