Nie ma większego kłamstwa niż próba przyklejenia Prawu i Sprawiedliwości łatki „partii prorosyjskiej” przez reseciarzy – autorów pełnej uległości wobec putinowskiej Rosji w latach 2008-2014.

Można oczywiście przypominać:
• budowę Baltic Pipe (dzieło PiS);
• budowę 🇺🇸 Tarczy Antyrakietowej (dzieło PiS);
• decyzję o stałej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce z 2016r. (dzieło PiS) i powiększenie tego kontyngentu do 10 tysięcy żołnierzy w 2020r. (dzieło PiS);
• odtwarzanie jednostek WP na wschodzie Polski (dzieło PiS);
• dozbrajanie walczącej Ukrainy (dzieło PiS);
• zamkniecie małego przejścia granicznego z obwodem królewieckim (dzieło PiS);
• modernizację armii (dzieło PiS).

Natomiast warto również przypomnieć, kto w 2021r. przestrzegał przed możliwą agresją rosyjską na Ukrainie i wykonał realną pracę na rzecz wzmocnienia 🇵🇱 bezpieczeństwa:

✅ W lipcu 2021r. Prezes Prawo i Sprawiedliwość przestrzegał przed możliwą agresją Rosji na Ukrainie, a w kontekście Polski przed możliwymi atakami cybernetycznymi.

✅ W sierpniu 2021r. rząd PiS zintensyfikował działania na rzecz odparcia ataków w ramach wojny hybrydowej na granicy z Białorusią (budowa muru; więcej służb i wojska; stan wyjątkowy).

✅ W październiku 2021r. na forum Parlamentu Europejskiego o realnym zagrożeniu i konieczności wzmocnienia zdolności obronnych Europy mówił Premier Mateusz Morawiecki.

✅ W listopadzie 2021r. Premier Mateusz Morawiecki wykonał tytaniczną pracę – w niespełna tydzień odwiedził 11 państw. Podczas rozmów z przywódcami przestrzegał przed bliższym widmem neo-imperialistycznych działań militarnych Rosji.

Ówczesna totalna opozycja (KO, Lewica, Polska2050) szydziła z władz Polski, iż „machają szabelką”; „straszą wojną”; „ulegają antyrosyjskim fobiom”.

Historia przyznała rację Premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego obozowi politycznemu.