Osiadłszy ,na stare lata w Ciechocinku – upajałem się swoim, nowym statusem Nadwiślanina, mieszkańca historycznej krainy Kujawsko-Dobrzyńskiej. Tu przecież, wszystko jest rdzennie polskie, nadrzeczne piaski, wierzby, a także – nazwiska zmarłych, pochowanych na okolicznych cmentarzach. Większość z nich kończy się na „ski” . Nigdy więc nie przypuszczałem, że w tym uroczym miasteczku, słynnym uzdrowisku znajdę krajan. Ziomków pochodzących tak, jak i ja… z Kresów. A jednak — widocznym znakiem ich obecności jest kapliczka ,stojąca na skrzyżowaniu ul. Słońskiej z ulicą Słońsk Górny. Stanowiąca rzadki przykład patriotyzmu i religijności: „Ku Chwale Bożej i Ojczyzny zbudowali Polacy zza Buga w 1945 r.” Postanowiłem czegoś więcej się dowiedzieć o tych, którzy, tuż po zakończeniu II Wojny Światowej ,w tak wymowny sposób – zaznaczyli, w tym miejscu swoją obecność. Będąc jednocześnie przekonany o tym, iż jest, ta kapliczka najstarszym pomnikiem; informującym o exodusie Polaków ,w następstwie zmowy jałtańskiej – z Kresów Wschodnich II R.P.. Pytałem o nią w Urzędzie Miasta, w kancelarii parafialnej, pytałem lokalnych historyków, napotykane , podczas moich rowerowych wędrówek starsze osoby . Niestety nikt, nic na temat , kto ją postawił, kim byli owi „Polacy zza Buga” nie wiedział. Kapliczka stała przecież od dawna, od zawsze, kto chciał przy niej się modlił ,a mieszkający w jej sąsiedztwie pobożni ludzie — odprawiali nabożeństwa majowe. Już straciłem nadzieję, że się o okolicznościach jej wzniesienia, o pochodzeniu tych, którzy mieli potrzebę wyartykułować swoją wdzięczność Bogu i Ojczyźnie — dowiem. Widocznie jednak dobre uczynki, zdaniem Opatrzności — zasługują na chwałę, tu na ziemi i jeszcze za naszego życia, bo przypadkiem, który nie był, według mnie wcale przypadkowy — udało się mi dotrzeć do osoby, która o kapliczce wiedziała wszystko. Jest nią córka , głównego jej fundatora, nieżyjącego już pana Feliksa Goździkowskiego ze Słońska., pani Józefa Brzózka. Dobiegająca osiemdziesiątki ,ale bardzo jeszcze żwawa pani -doskonale wszystko pamięta .Przybyła wraz z rodzicami i pozostałą piątką rodzeństwa w te strony aż … z Wołynia. Cudem uratowali się oni z rzezi ,jaką zgotowali Polakom zamieszkującym Kresy ukraińscy nacjonaliści. Mieszkali bowiem na koloni Boniawa, leżącej nieopodal miasteczka Łokacze , niewielkiej, położonej w powiecie horochowskim, w województwie wołyńskim miejscowości, która, od samego początku wojny Niemców z ZSRR była świadkiem – tragicznych wydarzeń. 13 sierpnia 1942 r. przy pomocy ukraińskiej policji hitlerowcy wymordowali 1350 obywateli tego miasteczka, tylko dla tego że byli Żydami . Zagrożenie ze strony ukraińskich nacjonalistów, zapoczątkowane zostało jeszcze zimą 1942 r. kiedy to zabito rodzinę nauczyciela Diaka ,wrzucając ich wszystkich żywcem do studni .Potem, w marcu 43 roku, nastąpiła akcja dezercji ukraińskich policjantów, którzy z bronią w ręku zasilili sotnie UPA. Sami Niemcy byli tym poruszeni ,do tego stopnia ,że zaproponowali ,żeby w miejsce Ukraińców, których miano zamiar wysiedlić , do miasteczka wprowadzili się Polacy z zagrożonych, okolicznych wsi. Jednak oni odmówili, nie chcieli pozbawiać Ukraińców ich domostw, nie chcieli w żadnej formie współpracować z okupantem. Zorganizowano za to formację samoobrony, której członkowie zostali wyposażeni w broń. Pełniono wokół miasteczka warty dzienne i nocne. Jednak atmosfera zagrożenia, utraty życia i to w okrutny sposób – narastała. Zewsząd dochodziły wiadomości o ofiarach, pomordowanych w ramach czystki etnicznej Polaków. Aktów systemowego ludobójstwa. Ginęły całe rodziny po domach, pojedynczo mordowano, na polach, podczas prac żniwnych ,podczas wypasania bydła. W lipcu 1943 r. upowcy przystąpili do mordowania zamieszkałych w Boniawie Polaków. Zabici wtedy zostali: bracia pana Feliksa : Roman i Dominik Goździkowscy, oraz będąca w wysokiej ciąży, żona Dominika ,której brzuch, oprawcy przebili widłami. Z rąk Ukraińców zginęli również wtedy Katarzyna Niedbała z córką Genowefą ,Józef Rozwadowski z żoną Heleną i ich dzieci Józef, Mieczysław, Stanisława. Ci, co przeżyli bicie, okrutne katowanie, dzięki pomocy zaprzyjaźnionego z nimi Ukraińca – schronili się początkowo w Łokaczach, potem uciekając dalej, wraz z innymi ,przepełnionymi śmiertelną trwogą uchodźcami – znaleźli się na Lubelszczyźnię. Tu zastał ich koniec wojny, po której rozpoczęła się wielka tułaczka, pozbawionych ziemi ,dobytku mieszkańców Kresów Wschodnich. Migracja, udręczonych nią milionów ludzi. Eszelony z ekspatriowanymi kierowały się na Zachód, ale ich wysadzono na węzłowej stacji w Aleksandrowie Kujawskim, Wyznaczono im gospodarstwa po ewakuowanych Niemcach — w okolicach Ciechocinka. Kujawianie źle ich przyjęli, wyraźnie im zazdrościli miejsc nowego osiedlenia. Gospodarstw, które mieli nadzieje sami przejąć. Wyzwali ich od Ukraińców, banderowców , co szczególnie, dla nich, : ofiar ich bestialstwa było przykre. Dla udowodnienia więc swojej polskości — postanowili zbudować kapliczkę. Zawiązał się nieformalny komitet, w skład którego wchodzili bracia: Zygmunt, Jan Stanisław ,Franciszek Oramusowie ,a także Zygmunt i Stanisław Kosaccy .Grunt pod nią ofiarował ojciec pani Józefy. Odegrała ona, ta kapliczka z figurą Matki Boskiej – niebagatelną rolę w procesie integracji Kresowian z tutejszym społeczeństwem.
Kapliczka Kresowian w Ciechocinku – symbol wiary, pamięci i polskości po wojnie
O autorze: Stanisław Wodyński
Urodzony w 1943 r. w Złoczowie działacz opozycji antykomunistycznej. Kawaler Krzyża Wolności i Solidarności, Samorządowiec, wieloletni radny, pierwszy wójt Branic, przez dwie kadencje członek zarządu powiatu głubczyckiego. Rolnik, działacz NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, figurant w aktach "SB" pod nazwą "tandeciarz". Absolwent Państwowej Szkoły Medycznej ITZ. Założyciel pracowni ekspresji sztuki psychopatologicznej w szpitalu psychiatrycznym w Branicach. Odkrywca talentu twórcy art brut Mariana Henela. Autor licznych publikacji wspomnieniowych. Pasjonat genealogii rodzinnej. Odznaczony honorową odznaką "Za zasługi dla Województwa opolskiego" oraz honorową odznaką "Działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych" (2019).
Podobne wpisy
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Zostaw komentarz