„Prace Instytutu w pewien sposób muszą się wiązać z raportem, który jest największym dziełem w tym obszarze i musi być on prezentowany i promowany w Polsce i na świecie” – powiedział poseł Arkadiusz Mularczyk zapowiadając, że Instytut Strat Wojennych im Jana Karskiego rozpocznie działalność już w styczniu, a on sam nie odmówi zaangażowania w jego prace.
Aby w Berlinie w pełni zdano sobie sprawę z powagi sytuacji, poseł podkreślił, że w legendarnym raporcie, którego ogłoszenie czeka już tylko na „decyzję polityczną” PJK „pojawił się także nowy element – album, który będzie zawierał kilkaset do tysiąca zdjęć związanych z okupacją niemiecką”.
Okazuje się też, że „raport zostanie także uzupełniony m.in. o syntetyczny opis historyczny okupacji sowieckiej, jej skutków po wojnie”, co witam szczególnie gorąco jako wstęp do wystąpienia z analogicznymi roszczeniami o reparacje wobec Rosji.
W Nowym Roku życzę panu posłowi wielu udanych podróży zagranicznych z albumem, który – co było już widać po minie tego eurokraty, którego nie tak dawno ZZ obdarował zdjęciami zniszczonej Warszawy – zrobi z pewnością piorunujące wrażenie na międzynarodowej opinii publicznej, przybliżając dzień, w którym Niemcy zaczną nam wypłacać wielomiliardowe reparacje.
Link ze źródłem cytatu oraz poruszająca informacja o błogosławieństwie PMM dla raportu posła Mularczyka.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Panie Mularczyk! Kończ Waćpan i wstydu oszczędź. Pana prawnuki w tym tempie się nie dowiedzą jaka kwota w grę wchodzi. Trzeba rzucić „na rybkę” kwotę np. 1410 bo to się ładnie kojarzy. (1410 mld€). Będziemy wówczas w zupełnie innym miejscu. Nie: „ile się należy i czy w ogóle się coś należy” ale dlaczego tak dużo albo mało, albo skąd taka kwota? Podejrzewam, że Pan pracuje tylko po to aby „pracować”!