Dożyliśmy czasów, w których rolnicy stają pod transparentem głoszącym, że polityk nic nie musi im dawać, wystarczy, że przestanie zabierać.

A Kołodziejczak mówi rzeczowo. Mam na myśli to, że nie krzyczy o złodziejach, łżeelitach itp. Odwołuje się do faktów.

Warto wysłuchać (TUTAJ), bo wydaje się, że tak jak wiele problemów w naszym państwie, także rolnictwo jest tym, które się pod dywan zamiata.