Jak czytam (tutaj) takie rzeczy, to mi się scyzoryk sam otwiera w kieszeni!

Komornicy, to najgorsza sitwa. Za wejście na konto pobierają drakońską marżę i jeszcze narzekają, ile to się narobić muszą. w dodatku – każdy, kto miał do czynienia z komornikiem wie, że notorycznie nie dopełniają czynności służbowych po opłaceniu zobowiązania. A to „zapomną” o wykreśleniu wpisu w na hipotece, a to jeszcze coś z konta zdejmą i jak się nie upomnisz, to przyschnie…

To są gnoje do kwadratu. „Doświadczony” komornik, to taki, który ograbi do cna i za swoje usługi weźmie drugie tyle, co odzyskany dług.