Czy niemiecki kapitał utylizacyjno-odpadowy sukcesywnie wykupuje polski potencjał tej branży? Czy idea repolonizacji sektora gospodarki odpadami to dobry pomysł? Czy ludzie „rodem z PRL” mają do dzisiaj istotny wpływ na całą branżę śmieciową? O to chcieliśmy zapytać prezesa Kancelarii M.Mazurek i Partnerzy Radcowie Prawni, który często w mediach wypowiadał się w sprawach dotyczących odpadów, prawa, a także brał czynny udział w działaniach związanych z niemiecką grupą kapitałową Rethmann oraz był aktywistą w PRL od czasów wczesnej młodości.
Jak wynika z akt IPN, 1 czerwca 1971 r. Marian Mazurek został przyjęty do Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej (ORMO) we Włodawie”. ORMO było wówczas prężnie działającą organizacją, która w oczach dygnitarzy z PZPR sprawdziła się podczas tłumienia demonstracji studenckich w okresie marcowym w 1968 r. Obecny prezes Kancelarii M. Mazurek i Partnerzy Radcowie Prawni, wstępując do ORMO miał niespełna 18 lat i był uczniem trzeciej klasy liceum ogólnokształcącego, chociaż romans z socjalizmem zaczął wcześniej, bo już w 1969 r. został przyjęty w szeregi Związku Młodzieży Socjalistycznej. Mazurek w ORMO chciał należeć do sekcji ruchu drogowego i jak napisał w podaniu – „być pożytecznym członkiem tej organizacji”.
Jak ułożyły się dalsze losy jednego z prawniczych ekspertów od gospodarki odpadami i związanego ze spółkami niemieckiej grupy kapitałowej Rethmann (spółka skupiająca m.in. Remondis, Sarię czy Rhenus)? Nie wiemy, a sam Mazurek nie chce odpowiedzieć na większość naszych pytań, chociaż jego kariera w przestrzeni polsko-niemieckiej i rynku odpadów jest nietuzinkowa, a on sam został za swoje zasługi odznaczony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Polski fachowiec niemieckiego giganta śmieciowego
„W dniu 4 czerwca 2020 r. nastąpiło zamknięcie transakcji przejęcia przez Saria Polska Sp. z o.o. 100% udziałów w firmie Elbor Sp. z o.o. Kancelaria wykonała kompleksową obsługę prawną tej transakcji (DD, negocjowanie umowy, zamknięcie przejęcia)” – czytamy na stronie M. Mazurek i Partnerzy Radcowie Prawni sp.p., spółce założonej jeszcze w PRL w 1988 r.
Wymieniona w komunikacie spółka Saria (grupa Rethmann) zajmuje się utylizacją odpadów i przejmuje sukcesywnie polskie spółki utylizacyjne, dlatego jedno z pytań skierowanych przez nas do Mazurka dotyczyło jego opinii o pojawiającej się w dyskursie publicznym coraz częstszej tezy o konieczności repolonizacji rynku śmieciowo-utylizacyjnego w naszym kraju.
„W dniu 16 listopada 2017 r. mecenas Marian Mazurek uczestniczył w uroczystych obchodach Jubileuszu 25-lecia działalności REMONDIS Sanitech Poznań. Program zawierał m.in. przemówienie Norberta Rethmanna, Przewodniczącego Rady Nadzorczej firmy RETHMANN AG & Co. KG, krótki film o firmie oraz koncert „Cztery pory roku z Tangiem” (Astor Piazzolla). Spotkanie odbyło się w Urzędzie Miasta Poznań” – informowała na swojej stronie kancelaria radców prawnych Mazurka współpracująca od lat ze spółkami grupy Rethmann. Nota bene Poznań, po Szczecinie, był drugą w Polsce dużą aglomeracją na drodze podboju polskiego rynku przez spółki grupy Rethmann.
Ustaliliśmy, że Marian Mazurek nie tylko świadczy usługi prawne na rzecz niemieckiej grupy kapitałowej. Jest także członkiem organu nadzoru w spółce ELECTRO – SYSTEM Organizacja Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego S.A. Firma ta należy do Remondis Electrorecycling Sp.z o.o., czyli do grupy Rethmann. Mazurek związany był także z innymi spółkami Rethmanna (np. Remondis Mrągowo) i reprezentował spółki Rethmanna w sądach czy w przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (np. wtedy, kiedy w 2012 r. UOKiK nałożył karę finansową na Remondis Gliwice za złamanie przepisów antymonopolowych dotyczących koncentracji przedsiębiorstw). Co ciekawe, Marian Mazurek był także członkiem zarządu Zakładu Utylizacji Odpadów Sp. z o.o., który to został wykupiony 2004 r. przez niemiecką grupę Rethmann.
Co łączy jeszcze Mazurka ze spółkami Saria czy Remondis z niemiecką kapitałową grupą Rethmann? Jak ustaliliśmy, spółka Rhenus posiada siedzibę przy ul. Puławskiej 99 w Warszawie. Co ciekawe, Kancelaria M. Mazurek i Partnerzy Radcowie Prawni sp.p. mieści się także w Warszawie przy tej samej ul. Puławskiej 99. Rhenus zajmuje się transportem i należy również do niemieckiej grupy kapitałowej Rethmann. Jakie są więc relacje Mazurka z niemieckim potentatem śmieciowo-utylizacyjnym? Zadaliśmy proste pytania. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak wygląda obsługa i specyfika niemieckiego giganta śmieciowego, współpraca z nim na rynku polskim i prywatne opinie Mazurka na tematy takie, jak repolonizacja sektora odpadowego.
Pracownik czy adwokat grupy Rethmann?
W imieniu Mariana Mazurka otrzymaliśmy najpierw informację z Kancelarii Mazurek i Partnerzy, że do 10 stycznia prezes Mazurek będzie nieuchwytny, a już po kilku dniach, 22 grudnia, prezes Mazurek zdecydował się odpisać nam osobiście i uzasadnić, dlaczego uniknie większości naszych pytań.
Zadaliśmy Marianowi Mazurkowi pytania m.in. o to, czy i jakie funkcje zajmował w spółkach niemieckiej grupy kapitałowej Rethmann (np. Remondis, Saria, Rhenus); w ilu sprawach jako prawnik reprezentował spółki grupy Rethmann i jakie są jego relacje prywatne i służbowe z osobami powiązanymi z grupą Rethmann?
„Jestem zaskoczony zadanymi pytaniami i wyrażam przekonanie, że zaszło jakieś głębokie nieporozumienie. Nie jestem osobą publiczną ani nie pełnię jakiejkolwiek funkcji publicznej . Wykonuję zawód profesjonalnego prawnika – radcy prawnego i z tej racji jestem zobowiązany do ścisłego przestrzegania ustawowej tajemnicy zawodowej. Większość zadanych mi pytań dotyczy wiadomości objętych zarówno tajemnicą zawodową, jak też tajemnicą przedsiębiorstwa naszej kancelarii. Nie widzę możliwości jej niedochowania”
– odpisał nam Marian Mazurek, który pomimo częstego występowania w mediach jako ekspert z zakresu prawa i gospodarki odpadami, zajmując kluczowe funkcje zarówno w prowadzonej przez siebie kancelarii jak i trzecim sektorze oraz będąc radcą prawnym nie uważa się za osobę publiczną i twierdzi, że m.in. ten osąd zwalnia go z konieczności odpowiadania na pytania wysłane mu w trybie Ustawy prawo prasowe (każdy radca prawny jest osobą pełniącą funkcje publiczne w rozumieniu art. 4 Ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów – dop. Red.).
Zadaliśmy też pytania o konotacje rodzinne ze spółkami grupy Rethmann.
„Magdalena Patrycja Mazurek-Szkałuba widnieje jako beneficjent spółki Eko-Inwestor S.A., której jedynym akcjonariuszem jest Remondis. Jaką rolę odegrała spółka EKO-INWESTOR S.A., jako członek-założyciel Polskiej Izby Gospodarki Odpadami? I czy osoba Pani Patrycji Mazurek-Szkałuba jest z panem rodzinnie związana, czy prawdą jest, że jest to Pana córka?” – zapytaliśmy Mazurka, który także widniał w KRS we władzach EKO-INWESTOR, jednak nie dostaliśmy na to pytanie odpowiedzi.
Czy wątek ORMO jest nie na temat?
W mediach niejednokrotnie pojawiają się w komentarzach tezy o uwłaszczenie rynku odpadów czy utylizacji przez osoby wywodzące się z okresu PRL i związane z PZPR. Niezależnie od zasadności tej tezy, chcieliśmy zapytać o spojrzenie na to zagadnienie samego Mazurka, który – jak wynika z akt IPN – był członkiem zarówno ZMS jak i ORMO już jako 18-latek. Jak do 1989 r. wyglądała kariera Mazurka w PRL, nie wiemy, dlatego prosiliśmy o wyjaśnienia, chcąc ewentualnie zadać pytania o postrzeganie zjawiska organizacji rynku odpadów przez byłych członków PZPR. Na nasze pytania otrzymaliśmy jedynie odpowiedź przypominającą groźbę.
„Co do pytań natury osobistej, to godzą one w moje prawo do prywatności i inne moje dobra osobiste chronione kodeksem cywilnym (wizerunek itp.). Nie potwierdzając jakichkolwiek faktów z mojego życia osobistego, zadaję sobie pytanie w imię czego niepokoi Pan moją osobę i pyta o rzekome okoliczności sprzed dziesiątek lat? Ostrzegam Pana przed naruszaniem moich dóbr osobistych, co mam głębokie przekonanie nigdy nie nastąpi. Gdyby było inaczej nie zawaham się skorzystać z wszelkich dostępnych środków prawnych, aby bronić swoich dóbr osobistych” – ostrzega nas Marian Mazurek, a jego ostrzeżenie trudno interpretować inaczej niż próbę odwiedzenia nas od publikacji i zastraszenia, bo trudno inaczej interpretować tego typu presję i to zanim powstał niniejszy tekst.
Zła polska ustawa dla niemieckich firm?
Marian Mazurek, który nie uważa się za osobę publiczną poza aktywnością prawniczą i medialną występuje także w roli eksperta, biorąc udział w procesie legislacyjnym jako komentator publiczny na arenie sejmowej.
„(…) nasze miasto Wrocław sprzedało swoje przedsiębiorstwo za ponad 60 mln zł, Szczecin za ponad 70 mln zł, Gliwice – prawie 30 mln zł. Wiązały się z tym określone inwestycje, również tzw. pakty socjalne – gwarancje zatrudnienia, które często trwają jeszcze do dzisiaj. Niewątpliwie płacono wówczas nie tylko za konkretną substancję, która nie zawsze była doskonała – najczęściej nie – ale również i za konkretny rynek. Teraz ustawa jakby ignoruje te prawa nabyte, ponieważ wszystkie zezwolenia tracą moc po 6 miesiącach” – mówił Marian Mazurek przytaczając transakcje – jak się wydaje – na rzecz niemieckiego koncernu Rethmann, jako inwestycje zagrożone.
Słowa te padły na jednej z komisji sejmowej, gdzie omawiano kwestie proponowanej nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Później Mazurek popełnił też specjalną publikację na temat tej szkodliwej – jego zdaniem – ustawy („Inwestor zagraniczny” z lipca 2013 roku).
Charytatywna Fundacja
Na koniec zapytaliśmy Mazurka o sprawy związane z Fundacją „LAETITIA”.
„Zarówno Pan jak i Magdalena Mazurek-Szkałuba zasiadacie w fundacji „LAETITIA”. W związku z tym, chciałbym zapytać, jakie podejmowaliście działania, jako fundacja na rzecz firm grupy Rethmann działającej w Polsce?” – zapytaliśmy prezesa Mazurka.
„Fundacja Laetitia, która jest całkowicie prywatnym przedsięwzięciem i nie korzystała kiedykolwiek ze środków publicznych, nigdy nie podejmowała działań na rzecz konkretnych podmiotów. Fundacja m.in. wspiera działania charytatywne oraz procesy porozumienia pomiędzy narodami, a szczególnie podejmowała projekty edukacyjne na rzecz dobrosąsiedzkich relacji pomiędzy Polakami i Niemcami (70 lecie wybuchu II wojny światowej, 25 lecie uregulowania traktatowego stosunków Polska- Niemcy). Chronimy też dziedzictwo historyczne , przykładowo sfinansowaliśmy rewitalizację pomnika Tadeusza Kościuszki we Włodawie w ramach obchodów 200 lecia śmierci tego bohatera Polski i USA” – odpisał nam prezes Mazurek.
Jak wynika ze strony Fundacji Laetitia działalność charytatywna fundacji polegała m.in. na wydaniu książki „Obraz Podwójny Polska-Niemcy 1939-2009”, której pierwszy rozdział to wywiad Norbertem Rethmannem, który przez lata kierował grupą Rethmann, do której należy m.in. Remondis, Saria czy Rhenus, a także setki innych spółek w Polsce i na całym świecie. Wywiad to nic innego jak historia niemieckiej firmy, która konsekwentnie zdobywa polski rynek, w czym – zdawałoby się – Marian Mazurek ma swój udział. I nie ma w tym zdaje się nic kontrowersyjnego. Jedyna kontrowersja to fakt, że Mazurek dopytywany o nas o ideę repolonizacji rynku odpadów unika tematu i nie chce z nami rozmawiać, a wgląd w sprawę zwłaszcza od strony przejmowania polskiego rynku przez Niemcy zdaje się mieć jak mało kto w Polsce. Dlatego pytaliśmy Mazurka wprost: jak wygląda współpraca z potentatem śmieciowo-utylizacyjnym grupą Rethmann, czy grupa ma ambicje zawładnąć polskim rynkiem i jak specjalista z obszaru gospodarki odpadami widzi kwestię repolonizacji tego rynku oraz jak ocenia tezę, by za interesami śmieciowymi stali w dużej nadreprezentacji ludzie związani z PZPR? O tym wszystkim nie chciał z nami rozmawiać Marian Mazurek, który za to z chęcią występuje w wielu mediach ogólnopolskich, mówiąc o kwestiach związanych z odpadami.
Autor: Paweł Miter
Polski dziennikarz śledczy i prawnik, autor pracy dyplomowej z działalności służb specjalnych i kontratypów czynności operacyjno-rozpoznawczych. Były dziennikarz śledczy „Warszawskiej Gazety” i „Gazety Finansowej”. Autor książki „Momenty prawdy o służbach w wymiarze sprawiedliwości i w mediach” (więcej).
Fot. screen za „Rz”
Zostaw komentarz