Wielu dorosłym wydaje się to głupie, bo przecież dzieci mają co jeść, mają ciepło w domu, najczęściej są otoczone mnóstwem gadżetów, mogą sobie zadzwonić do znajomych, lekcje zrobią online- o co więc tyle krzyku. A ja wam powiem, że doskonale rozumiem stan emocjonalny mojego syna, bo przez lockdown od października tez siedzę w domu i wiem, że ta monotonia i brak normalnego życia powoduje u mnie lekkie wkurwienie i jedną wielką niechęć.
Spójrzmy na to tak- ktoś dzisiaj wam zakazał przychodzenia do pracy, wyjść z domu możecie dopiero po godzinie 16 i tylko w towarzystwie kogoś od siebie starszego, ale jednocześnie macie zdobywać codziennie nową wiedzę i się nią wykazać (nawet jak nie ma jej kto wam dobrze wytłumaczyć), musicie spędzać kilka godzin dziennie na nauce, przed komputerem, w zamknięciu. Brakuje wam ruchu, energii innych ludzi, poczucia sensu, jesteście zmęczeni, sfrustrowani, w konsekwencji każdego dnia chce się wam coraz mniej…
Od dłuższego czasu słyszę “nie chce mi się”. Nie chce mi się iść na spacer, nie chce mi się ubierać, nie chce mi się wyjść. Dziecko, które ma zawsze mnóstwo energii, roznosi dom i podwórko nagle nie ma ochoty na nic…
Pandemia nie odpuszcza, dzieciaki mają już praktycznie rok nauki w plecy. Tego się nie da nadrobić. Ale bez niektórych faktów z wiedzy encyklopedycznej można żyć (przyjaciel google zawsze pomoże). Trudniej będzie nadrobić to, co niewidoczne gołym okiem.
W tej chwili dzieci z klas 1-3 wracają do szkół. Moim zdaniem tylko na chwilę. Dzieci, które wracają do szkoły będę się cieszyć z każdego jednego dnia bo będą miały poczucie jako takiej normalności. Mimo maseczek, dystansu społecznego, wyznaczonych korytarzy w szkole, zakazu swobodnego spotykania się z kolegą z innej klasy czy z przerwami o różnej porze. Nie jest to normalna sytuacja. Ale przynajmniej wyjdą z domu, zobaczą się z człowiekiem i będą mieli motywację do działania.
Oby jak najszybciej wszystkie dzieci mogły wrócić do normalności. I oby wam rodzicom nie zabrakło intuicji, by na czas zauważyć jeśli z psychiką waszych dzieci będzie się działo coś gorszego niż zwykła apatia. Bądźcie czujni.
Autor: Magda Wrabel
Zostaw komentarz