Jest kobietą o silnym charakterze.
Swoją postawę ukształtowała na jasno sprecyzowanych zasadach moralnych.
Kluczowy wpływ na jej decyzje miało środowisko w którym dorastała.
Wychowywała się w rodzinie w której silnie obecny jest etos patriotyczny.
Nie był jedynie abstrakcyjnym pojęciem.
Był żywą tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
Chyba najważniejszym elementem kształtującym jej światopogląd młodej nastolatki, była postać jej taty.
Weteran.
Walczy już od najwcześniejszych faz konfliktu.
Jego doświadczenia zaszczepiły w niej poczucie obowiązku wobec ojczyzny.
Urodziła się w 1998 roku we Lwowie.
To wspaniałe miasto, tak ważne również dla nas Polaków, dla Ukraińców historycznie i kulturowo stanowi bastion ukraińskiej tożsamości narodowej.
Anastazja Sawka.
Feniks z wojennego piekła.
Jest młodą mamą.
Jak to często bywa, „tatuś” dziecka ulotnił się.
Gdy jej syn się urodził, już od 4 lat trwała de facto wojna.
Krym, potyczki z separatystami.
W takich realiach jej życie było zorientowane na budowę stabilnej przyszłości dla siebie i swojego syna Jaremy.
Doskonale sobie radziła.
Lubiła komputery i rozpoczęła pracę administratorki w centrum serwisowym samochodów.
Możnaby pomyśleć, że to zupełnie inny zasób kompetencji i raczej bardzo odległych od profesji militarnej.
Nic bardziej mylnego.
Jej praca wymaga specyficznego zestawu umiejętności:
– przede wszystkim precyzji (planowanie i egzekwowanie działań i terminów)
– doskonałej organizacji.
– dużej odporności na stres, w szczególności w relacjach z klientami A nie każdy to potrafi.
– zrozumienia technikaliów, co dla niej było zupełnym novum.
Gdy się spojrzy na okres jej późniejszej aktywności i na jej efektywność żołnierza, znakomicie widać, że te cywilne kompetencje, zwłaszcza dbałość o detale i techniczna sprawność, stały się bazą dla szybkiego opanowania zaawansowanych systemów uzbrojenia.
Poza pracą, Anastazja poświęcała dużo czasu na jazdę konno.
Treningi w szkole jeździeckiej, nie były dla niej jedynie hobby. To był sposób budowania dyscypliny fizycznej i psychicznej.
Relacja z koniem wymaga spokoju, pewności siebie i zdolności do natychmiastowego reagowania na sygnały pozawerbalne.
Kontrola nad własnym oddechem i odruchami jest krytyczna dla operacyjnego sukcesu i są to cechy, który bezpośrednio są transferowane do pracy żołnierza, który patrzy przez lunetę karabinu na odległą o kilometr sylwetkę ruSSkiego najeźdźcy.
24 lutego 2022 roku…
Moment ostatecznego wyboru.
Rodzice błagali ją by zabrała synka, wsiadła w pociąg i jak najszybciej ewakuowała się do Polski.
Anastazja Sawka odpowiedziała krótko:
Nie.
Została w kraju i włączyła się w struktury obronne Sił Zbrojnych Ukrainy.
Jak dla każdego cywila-ochotnika, który chciał bronić swojej lokalnej społeczności, naturalnym była aktywność związana z Wojskami Obrony Terytorialnej (TDF).
W jej przypadku we Lwowie.
Najsilniejszym punktem odniesienia w życiu Anastazji zawsze był i pozostaje jej syn, Jarema.
Tego dnia miał cztery lata.
Wielu żołnierzy motywuje do walki przede wszystkim nienawiści do agresora.
Motywacja tej dziewczyny była inna.
Ochrona dziecka.
To, że wstąpiła do wojska wynikało z jej głębokiego lęku o przyszłość dziecka pod ruSSką okupacją.
Wielokrotnie podkreślała, że nie może dopuścić do sytuacji, w której jej syn musiałby dorastać w systemie totalitarnym lub, że musiałby kiedyś sam chwycić za broń jako dorosły.
Anastazja mówiła „To moje macierzyństwo walczące”.
Fundament jej determinacji…
Służba w Terytorialsach błyskawicznie zweryfikowała jej predyspozycje w warunkach polowych.
Szybko okazało się, że posiada unikalne cechy – cierpliwość oraz zdolność do zachowania absolutnego spokoju w sytuacjach ekstremalnych.
To, plus jej stalowy charakter zdecydowały że jej dowódca skierował ją na specjalistyczne szkolenie snajperskie.
ruSSka inwazja zmieniła współczesne pole walki.
Także zadania snajperów uległy znacznej ewolucji.
Fizyczna eliminacja celów, ale przede wszystkim rozpoznanie, korygowanie ognia artylerii oraz wywieranie presji psychologicznej na przeciwniku ciągłym nękaniem.
Anastazja błyskawicznie opanowała balistykę, topografię, sztukę kamuflażu i umiejętność wielogodzinnego trwania w bezruchu w ciężkich warunkach atmosferycznych.
Rozpoczyna służbę operacyjną w 118 Samodzielnej Brygadzie Zmechanizowanej.
Jej jednostka odegrała kluczową rolę w operacjach w obwodzie zaporoskim i wyzwolenia Chersonia.
Walczy przez 1,5 roku.
Była bezlitosna.
Towarzysze broni nadają jej ksywę FENIKS.
Jest 28 listopada 2023 roku.
Front Zaporoski.
Anastazja przemieszcza się po arcytrudnym terenie, bardzo blisko wroga.
Wtedy jej lewa stopa nadepnęła na wrogą minę przeciwpiechotną.
Huk eksplozji zwalił ją na ziemię.
Pomimo straszliwego bólu nie zemdlała.
Zachowała zimną krew.
Krzycząc z bolu zacisnęła stazę nad kolanem.
Wiedziała, że noga jest stracona…
Miała sporo szczęścia bo koledzy z oddziału założyli jej kolejną stazę i błyskawicznie ją ewakuowali.
Trafia do szpitala w Dnieprze.
Udaje się uratować kolano.
Amputacja przebiegła w połowie podudzia.
Pokazała wielką siłę charakteru.
W jednym z punktów medycznych kategorycznie zabroniła rozcinania swojej drogiej kurtki snajperskiej gdy chciano jej podać znieczulenie.
To stało się jedynym z symboli jej niezłomności i próby zachowania kontroli nad resztkami swojej żołnierskiej tożsamości w obliczu takiej traumy.
Jej relacja z leczenia i rehabilitacji pokazały niedostatki ukraińskiego systemu opieki nad rannymi weteranami i częstym upokarzającym traktowaniem.
Zwracała później na to uwagę w trakcie publicznych wystąpień, w których domagała się godności dla wszystkich rannych żołnierzy.
Rehabilitacja w Superhumans Center we Lwowie.
Nowoczesna proteza.
Powrót to sprawności.
Pierwszego dnia pobytu w Centrum przy recepcji, poprosiła o wskazanie miejsca, gdzie można coś zjeść.
Odpowiedział jej Oleksij Lewczenko.
Poszli razem.
I zostali nierozłączni.
Oleksij tak tak jak Anastazja stracił nogę podczas walk na froncie.
Zakochali się w sobie.
Para niezwykłych weteranów budziła duże zainteresowanie mediów.
Chłopak oświadczył się na wizji i do tego poprosił o pomoc swoiego przyszłego pasierba.
Jarema, wszedł do studia z kwiatami, a Ołeksij uklęknął na swojej protezie przed ukochaną.
Ślub odbył się 14 grudnia 2024 roku w Kijowie.
Chcieli mieć skromną uroczystość.
Ale ich działania na rzecz weteranów uczyniły ich sławnymi.
Film, na którym nowożeńcy tańczą swój pierwszy taniec na protezach, stało się symbolem zwycięstwa życia nad zniszczeniem.
Anastazja Sawka.
Feniks.
Bo tak jak ten mityczny, ognisty ptak podniosła się z popiołów i pozostaje jedną z najważniejszych postaci współczesnej Ukrainy.
Wielki Bohater walki o wolność i niepodległość z ruSSką zarazą.
Nie tylko jako snajperka, która eliminowała wroga, ale jako kobieta, która z popiołów własnego nieszczęścia zbudowała nową definicję niezłomności.
Teraz walczy o powrót do służby.
I o zdolność Ukrainy do pełnego zagospodarowania potencjału swoich bohaterów teraz i po wojnie.
W oczach syna Jaremy i tysięcy Ukraińców, Feniks wzbiła się ponad horyzont traumy, stając się obrazem-dowodem na to, że wolność ma twarz matki, która nie zawahała się stanąć na linii ognia.
To nie jest post o Wołyniu, politykach którzy kradną i przekupują, jawnie wspierają bamderyzm, sprawach które już dawno powinny być załatwione.
To felieton o bohaterstwie kobiety i mamy.
Nasi politycy w większości by uciekli. Jeden z ministrów chwalił się, że ma już spakowany plecak ewakuacyjny.
Ewakuacyjny…
A pomarańczowy psychopata nie dostarcza już efektorów do systemu Patriot.
Dlatego min. Kijów umiera w okowach lodu.
Bo chce zmusić Ukrainę do poddania się.
By spokojnie zacząć robić big beautiful deal.
Coś odrażającego.
Na ostatnim zdjęciu jest mapa pokazująca skalę jednego z ostatnich ataków.
Ukraińcy już nawet nie mają jak racjonować rakiety, których nie mają.
Zastanówcie czy bylibyście zdolni do czegoś takiego jak ona?
I co byście zrobili gdyby w bloku w którym mieszkacie był 1 stopień, na dworze -25.
Nie ma prądu, gazu i wody.
Co byście zrobili?
I macie małe dzieci.
Przy okazji dziś piękna rocznica.
Bo dokładnie dziewięć lat temu.
8 lutego 2017 roku.
W takiej samej zimowej aurze.
Został wyeliminowany Michaił Tołstych.
Zbrodniarz wojenny, separatysta doniecki, dowódca batalionu Somali.
Przez drzwi wleciał do jego biura pocisk przeciwpancerny 3M6 Trzmiel. Zamieniając go i jego podkomendnych w mielonkę.
Prosto do piekła…
Zdjęcia: sestry, NYT, NVOTU.
Autor: Marcin Andryszczak
Warszawski farmaceuta zafascynowany wielkimi i przełomowymi odkryciami nauki.









Zostaw komentarz