Laptopy, na których przechowywane były potencjalnie kompromitujące informacje na temat afery Cum-Ex zniknęły w tajemniczych okolicznościach z sejfu umieszczonego w monitorowanym pokoju bez okien kilkaset metrów od ratusza Hamburga.
Okazało się, że zostały wyniesione przez powołanego przez SLD „śledczego”, niejakiego Steffena Jänicke, którym już wcześniej interesowały się niemieckie służby specjalne, gdyż ma on rodzinne powiązania w Rosji, gdzie często bez wyraźnego powodu bywał.

Obraz Tobias Rehbein z Pixabay
Zostaw komentarz