Sprawa wystawy „Nasi chłopcy” organizowanej przez Muzeum Gdańska jest bulwersująca. Ale popełnimy gigantyczny błąd, jeśli będziemy ją rozpatrywać jako jednostkowy przypadek, jakieś incydentalne zdarzenie…
To, co się dzieje w Gdańsku, jest spójne z całym ciągiem zdarzeń, które wpisują się w koncepcję zacierania prawdziwej historii i relatywizowania zła wyrządzanego przez Niemców na terenie Polski.
Nasi przeciwnicy oczywiście zarzucą nam skłonność to propagowania spiskowych teorii. Ale podsumujmy fakty z ostatniego półtora roku.
🟥Prezesem Instytut Pileckiego zostaje prof. Ruchniewicz, bardziej zasłużony dla kultywowania historii Niemiec niż Polski, niedługo potem blokuje konferencję w Berlinie o grabieży dzieł sztuki z czasów wojny, bo… mogłaby zdenerwować Niemców. No kto by się spodziewał!
🟥W 2024 roku polskim wiceministrem rozwoju i technologii oraz jednocześnie członkiem Rady Instytutu Zachodniego im. Zygmunta Wojciechowskiego – czyli państwowej instytucji analitycznej, zostaje wieloletni szef oddziału German Marshall Fund na Polskę i region Europy Środkowo-Wschodniej. Tego rodzaju nominacji w polskiej administracji ludzi przez lata związanych z niemieckimi fundacjami, funduszami, grantami, uczelniami jest znacznie więcej.
🟥Sporo dzieje się także w sferze symboliki. W ostatnich dniach głośno było o pomyśle przywrócenia niemieckiego napisu na Moście Grunwaldzkim we Wrocławiu. Tłumaczenia władz miasta, że nie chodzi o zmianę nazwy lecz tylko o „historyczny napis” pokazują rzeczywistą logikę tych działań. A przecież jeszcze nie tak dawno toczyła się publiczna dyskusja wokół innego „historycznego napisu” tym razem na budynku poczty w Gdańsku, tuż przy Dworcu Głównym.
🟥Jaki jest cel tych wszystkich działań?
1️⃣ Po pierwsze tworzyć grunt pod społeczną akceptację np. takich haniebnych instalacji jak głaz w Berlinie, który ma upamiętniać polskie ofiary II Wojny Światowej.
2️⃣ Po drugie ma to oswajać polską opinię publiczną z rzekomymi krzywdami, których Niemcy mieliby doświadczyć poprzez zmianę granic po wojnie.
3️⃣ Po trzecie wreszcie, poprzez pokazywanie, że w hitlerowskiej armii służyli także jacyś „nasi chłopcy” ma się dokonać relatywizacja zbrodni Wermachtu popełnionych na polskich obywatelach.
🟥 Długofalowo jednak, Niemcy od lat przeznaczają gigantyczne pieniądze na globalną zmianę postrzegania ich roli w wywołaniu największej wojny w dziejach ludzkości i praktycznym uniknięciu za to odpowiedzialności. Przykładem tego myślenia niech będzie krótka wymiana zdań między kanclerzem Niemiec a prezydentem Trumpem w Gabinecie Owalnym w czerwcu tego roku. Gdy prezydent USA zwrócił uwagę, że 4 czerwca czyli rocznica lądowania Aliantów w Normandii nie jest zapewne dniem wspominanym dobrze przez Niemców, kanclerz Merz ripostował, że tak naprawdę, to lądowanie w Normandii pomogło… Niemcom pokonać reżim Hitlera.
🟥I o to właśnie im chodzi! O całkowite odseparowanie udziału Niemców w zbrodniach dokonywanych w mundurach licznych hitlerowskich formacji. Przez ich chłopców, nie naszych.
Grafika: Facebook / Mateusz Morawiecki
Autor: Mateusz Morawiecki
Polski menedżer, bankowiec i polityk. Prezes Rady Ministrów w latach 2017-2023. Poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.
Zostaw komentarz