Mecenas Zemła ma spore zasługi w obronie „nadzwyczajnej kasty”, nie ma się co dziwić, że jego wysiłki zostały nagrodzone.

Zarazem – trudno nie odnieść wrażenia, że na Zjednoczonej Prawicy mści się okrutnie wieloletnie przyzwolenie na narastający dualizm prawny, tolerowanie sędziowskich rokoszów i trzęsienie portkami przed Unią Europejską.

Widać wyraźnie, że nowa władza nie ma podobnych zahamowań i postanowiła, jak to powiedział Tusk – „rozjechać walcem” tych, którzy przyczynili się do tego, co było jej zdaniem „naruszaniem praworządności”.

Tak się kończą rządy „miękiszonów” – trudno nie oddać racji min. Ziobro, którego plan reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce został zatrzymany wpół drogi przez stronnictwo ugodowców.

Niedokończona reforma nie odniosła swoich celów a dała Opozycji i zagranicznym ośrodkom wpływu narzędzie do systematycznego podważania legalności władzy. Wytworzony został rujnujący obraz bezradności rządów prawicy, która była ogrywana przez rozgrzanych sędziów jak dziecko.

Widać wyraźnie, że obecna władza wyciągnęła z tego wnioski i z pomocą sprzyjających jej „autorytetów prawnych” nie waha się działać w pełni arbitralnie w duchu bolszewickim, gdyż dobrze rozumie, że zwycięzców się nie rozlicza. Rozlicza się przegrywów, którzy mając w ręku wszystkie konieczne narzędzia – połowę zepsuli a połowę zgubili dając się cwanym wyjadaczom ograć na cacy.

Mam nadzieję, że kiedyś dowiemy się jak wyglądały wewnętrzne rozgrywki w obozie Zjednoczonej Prawicy i które konkretnie osoby wspierały „ugodowy” kierunek w omówionym wyżej zakresie.