Oczywista oczywistość. – „Tusk jak unijny delegat na Polskę” – podkreśla prof. Krasnodębski (czytaj więcej).
Utożsamienie interesu reńskiego z polską racją stanu, to podstawa światopoglądowa formacji opozycyjnych.
Zauważam, że nie mówimy tu o prostym oportunizmie à la Waldemar Prawlak (vide jego słynne: „wycisnąć brukselkę”), ale o prawdziwej woli redukcji polskiej państwowości do formy kadłubowej w imię „modernizacji” polskiego społeczeństwa.
Społeczeństwo jest tu – na modłę liberalną – rozumiane jako zbiór jednostek, którym państwo, czymkolwiek jest, ma „nie przeszkadzać”. Tak rozumiane państwo – podobnie jak liberalnie rozumiany kapitał – nie powinno mieć narodowości. Powinno realizować abstrakcyjnie rozumianą „sprawiedliwość” w oderwaniu od wszelkich partykularyzmów. Filozofia niemiecka, zwłaszcza heglizm zapewnia, że tak wygląda „spiżowe prawo historii”, które rządzi postępem – chcemy czy nie chcemy. Jest ono – zdaniem Hegla – wyrazem dziejowej konieczności i nie ma przed nim ucieczki. Wszelki opór jest bezcelowy.
Zatem państwo w ogóle nie powinno być narodowe, ale najlepiej od razu „światowe”! Skoro jednak na rząd światowy jest wciąż za wcześnie, to Unia Europejska jest jak znalazł! Wystarczy przymknąć oczy na rządzące nią mechanizmy władzy i mamy gotową technokratyczną utopię.
W tej perspektywie dyskusje polityczne są jak spory fizyków – tracą wszelki sens z chwilą odkrycia „teorii wszystkiego”. Jeśli Niemiec Hegel odkrył najgłębsze prawo historii, to po cóż się z Niemcami kłócić? Trzeba robić tak jak oni, skoro są po jej właściwej stronie!
Mentalność lidera PO została ukształtowana w zapatrzeniu w kulturę niemiecką. Powojenna modernizacja i wzrost potęgi naszego zachodniego sąsiada fascynowały Donalda Tuska i pokolenie aktywistów KLD, z którego powstała Platforma Obywatelska.
To w połączeniu tych fascynacji, niemieckiej filozofii i liberalnego światopoglądu omówionego wyżej należy szukać żródeł tej niebywałej dyspozycyjności Tuska wobec Angeli Merkel.
„Donald Tusk doskonale się w tę filozofię wpisywał. Jeżeli się dokładnie zna sposób myślenia polityków niemieckich i spojrzy na politykę Tuska w tamtym okresie, to przekładała się ona 1:1.”
Zostaw komentarz