Z panią Agnieszka Romaszewska znamy się pobieżnie, choć dość długo. Wielokrotnie ją ganiłem i kilkukrotnie chwaliłem. Prowadzona przez nią telewizja miała dobre i złe chwile, była specyficzną eknlawą mentalności mi odległej, lecz niekoniecznie obcej białoruskiemu adresatowi jej przekazu – w sumie nie wiem, nie znam się.

Niezależnie od powyższych uwag zwolnienie pani Romaszewskiej wraz z ogromną redukcją finansowania TV Biełsat, co wiąże się z drastyczną redukcją etatów akurat w takim momencie historycznym jest nader charakterystyczne.

Jest to kolejny dowód tego obrzydliwego skarlenia, jakie od lat suflują Polsce i Polakom elity lewicy liberalnej. Skarlenia, które przebija w każdym aspekcie ich myślenia o naszej państwowości. Mentalności kompradorskiej, mentalności sługusów obcych imperiów, wyzutych z ambicji wykraczających poza zakres „naszej chaty skraja”.

Mentalności padalców.

Przykre, że tacy ludzie rządzą dziś Polską.

Czytaj więcej.