Po raz kolejny Kancelaria Prezydenta podsuwa mu na biurko nominację dla osoby, która wykorzystuje okazję do skandalicznej manifestacji politycznej.

Gdyby to było raz, to byłaby to niefortunna pomyłka. Gdyby to było po raz drugi – należałoby mówić o prawdziwym pechu. Ale kiedy powtarza się to po raz enty, to pozostaje załamać ręce.

Ktoś jest tam przecież za te sprawy odpowiedzialny. Ten ktoś najwyraźniej nie rozumie na czym jego praca polega! Nie świadczy dobrze o Andrzeju Dudzie fakt, że pomimo kolejnych wpadek nic z tym nie zrobiono.

Niekompetencja zazwyczaj lubi się zemścić, a niekompetencja uporczywa mści się okrutnie.