Niemiecki Minister Spraw Zagranicznych (MSZ) znalazł się w centrum kontrowersji po ujawnieniu, że finansuje organizację o nazwie „SOS Humanity”, która zajmuje się ratowaniem migrantów na Morzu Śródziemnym i ostatnio przywiozła do Włoch ponad 1600 migrantów. Ta informacja wywołała oburzenie we Włoszech i wywołała dyskusję na temat polityki migracyjnej w Europie.

Organizacja „SOS Humanity” otrzymała niemal 800 tysięcy euro dofinansowania od niemieckiego MSZ. Wicepremier Włoch, Matteo Salvini, zareagował na to doniesienie, oskarżając Niemcy o de facto wspieranie nielegalnej migracji. Salvini podkreślił, że zagraniczne organizacje pozarządowe powinny przewozić migrantów do swoich krajów, zamiast do Włoch.

Niemieckie MSZ podjęło tę kontrowersyjną decyzję pomimo faktu, że niemiecka minister spraw wewnętrznych, Nancy Faeser, niedawno wstrzymała przyjmowanie migrantów pochodzących z Włoch. Faeser argumentowała, że wiele z tych osób dociera nielegalnie do Niemiec, a strona włoska, wbrew tzw. rozporządzeniom dublińskim, nie chce ich przyjąć z powrotem.

Sytuacja ta wywołała gorącą debatę w Europie na temat polityki migracyjnej, a także relacji między krajami Unii Europejskiej w kontekście przyjmowania migrantów. Włoskie władze i prasa przypominają o konieczności przestrzegania wspólnych zasad i odpowiedzialności w kwestiach migracji.

To pokazuje jak Niemcy sami stwarzają trudności i wyzwania, jakie stoją przed krajami europejskimi w zakresie zarządzania napływem migrantów oraz potrzebę znalezienia spójnych rozwiązań na szczeblu Unii Europejskiej.Niemcy są nie poważne, doprowadzą przez swoją politykę obłudy do skłócenia całej Europy . Uważam że powinniśmy wyciągnąć konsekwencje w stosunku do Berlina.