Nie mam pojęcia po co PiSowi ta ustawa. Zakładając, że Prezydent ją podpisze (i odeśle do TK) PiS daje opozycji potężne przedwyborcze paliwo a gdyby na dodatek jakimś cudem PiS nie dopuścił do startu Tuska czy innego polityka opozycji w wyborach to mamy na ulicach Sajgon…

Dlaczego więc zagłosowałem za „lex Tusk”? Bo:

1. PiS wywiązał się ze wszystkich zobowiązań względem K15 więc zgodnie z umową wróciłem do wspólnych z nimi glosowań bo pacta sunt servanda.

2. Zagłosowałem „za” odrzuceniem senackiego veta, bo Senat odrzucił W CAŁOŚCI uchwaloną przez Sejm (a ściślej przez PiS, PS, Konfederacje i K15) ustawę ułatwiającą Obywatelom odwołanie złych burmistrzów i skuteczne, zgodne z interesem obywatelskim referenda lokalne więc „oko za oko”.

3. Opozycja nie rozmawiała z nami o tym glosowaniu przed glosowaniem. W polityce, jeśli na jakiejś ustawie politykom zależy, to w kuluarach przekonują oponentów do zagłosowania „za”. Platformiarze nie dość, że takich rozmów z nami nie przeprowadzili, to na dodatek non stop szkalują w mediach K15 posługując się kłamstwem i manipulacją.

4. Opozycja blokuje WSZYSTKIE projekty K15, wiec niby dlaczego miałbym iść jej na rękę?

5. Veto senackie i tak zostałoby odrzucone, nawet gdybyśmy w trojkę zagłosowali jak opozycja

6. Na dodatek w Sejmie, na Sali Plenarnej, centralnie nade mną stał Tusk. Ten sam, który lata temu patrząc mi w oczy zapewniał o tym, że wprowadzi w Sejmie JOW, zlikwiduje Senat, obniży progi w referendach… I VAT też… Stał nade mną i widział, jak glosuję. Choćby z tego powodu mie mogłem zagłosować inaczej.

Dobrego Dnia.

Paweł Kukiz
Poseł na Sejm RP, Lider Kukiz15.