Medialne tuby rządowe udające media publiczne „brandzlowały” się zatrzymaniem jednego z ostatnich prawych dziennikarzy III RP. Dziennikarz śledczy Paweł Miter został w blasku fleszy CBŚP zatrzymany. Wszystko na zlecenie prokuratury. Jednak niezależny sąd odrzucił wniosek o areszt tymczasowy i kaucję. W dodatku jak zapowiedział zainteresowany zażąda natychmiastowego zwrotu teczki zarekwirowanej przy ponownym przeszukiwaniu mieszkania. Kneblowanie ust im znowu nie wyszło! Czy teraz odwiedzi Pawła seryjny samobójca? Wolność mediów i dziennikarstwa w Polsce jest zagrożona. Zatrzymanie Mitera to koniec projektu IV RP Kaczyńskiego, który w tym samym czasie staje na czele resortów siłowych!
Warto przypomnieć o co chodzi? Dziennikarz Paweł Miter zapowiadał mocny temat o antydatowaniu produktów u polskiego producenta jednak został zatrzymany, gdy kończył mu się sądowy zakaz publikacji materiałów w tej sprawie! Dziennikarz, który słynie z ujawniania głośnych i skandalicznych tematów, ma na swoim koncie m. in. rozpracowanie gdańskiego wymiaru sprawiedliwości przy aferze Amber Gold, ale też głośny tekst o Wojciechu Łączewskim. W tej sprawie chodziło o sędziego na telefon! Ujawnił także, że lider Wiosny, Robert Biedroń miał zarzuty za pobicie matki w 2001 roku. Jednak, jak pisał Miter w swoim artykule, akta tej sprawy w dziwnych okolicznościach zaginęły z sądu. Prokuratura do dziś nie wyjaśniła, co się z nimi stało, mimo, że formalnie powinny nadal być w archiwum sądu w Krośnie.
Dziennikarz szykował jednak bombę medialną o znanym producencie żywności, a jego śledztwo trwało już od ponad roku. – „Kilkadziesiąt nagrań z dużej firmy, przebijane są daty na produktach poza linią produkcyjną. Dotyczy to produktów sprzedawanych do restauracji, przedszkoli, szpitali, którym skończył się termin ważności. Kryminał. Ta pani zmywa daty zmywaczem i wacikiem. Nakleja też nowe etykiety” – pisał Miter. (Czytaj więcej) Jednak otrzymał sądowy zakaz publikacji materiału!
Oczywiście jak nie trudno się domyślić to nie konieć jego boju o prawdę. Za swoje paszkwile medialne na jego temat TVP została wezwana do zapłaty 2 milionów złotych przez Mitera! Jak informowaliśmy Paweł Miter prawnik i dziennikarz chce pozwać TVP. W panice przed odpowiedzialnością portal TVP info zmienia tytuł, a pełnomocnik prawnika wysłał już do TVP pismo wzywające do dobrowolnej zapłaty astronomicznej kwoty dwóch milionów złotych pod rygorem wytoczenia procesu karnego. Czytaj więcej.
Bezkompromisowy reporter Paweł Miter zawsze podkreśla, że „dziennikarze są od grzebania i patrzenia władzy na ręce. Nie jest problemem to, że na jesieni będziemy w dupie, najgorsze jest to, że niektórzy w tej dupie zaczęli się urządzać. Proszę znajomych, nie piszcie, że na jesieni będą jakieś akcje CBA, zatrzymania, rozliczanie, nic z tych rzeczy nie nastąpi, a jeśli już, to będą to pokazówki” – ostrzegał dziennikarz na naszych łamach, a teraz w sposób pokazowy go zatrzymano. Akcja ta miała zastraszyć całe środowisko? Czytaj więcej.
Jednak jak sami podkreślaliśmy to „Bezkompromisowi” – jak dziennikarz Paweł Miter – zburzą system III RP! – „Można czasem poczuć oddech prokuratora na plecach” – mówi Paweł Miter w rozmowie z Małgorzatą Kupiszewską. – „Temida wtedy na biurku prokuratora ściąga swoją opaskę i patrzy, kto tu politycznie rozrabia, kto się wychyla, komu trzeba dowalić i uprzykrzyć życie. Dalej już nad sądami pastwić się nie chcę. Dziś każdy widzi, jakie te sądy są. Królowie z ław sądowych są nadzy” – podkreśla dziennikarz śledczy w wywiadzie dla portalu Pressmania.pl. Czytaj więcej.
I na koniec prośba nie wierzcie w próbę wyłudzenia kasy przez Pawła Mittera opisaną przez kelnerów medialnych. Czytaj tutaj. Kto jest cynglem w mediach wszyscy w środowisku wiedzą! Zatrzymanie Mitera to koniec projektu IV RP Kaczyńskiego, który w tym samym czasie staje na czele resortów siłowych!
W obecnej sytuacji można śmiało powiedzieć, że miała Paweł Miter dużo szczęścia, ale w Polsce są niestety tacy którzy tyle szczęścia nie mieli, bo trafili na skorumpowanych: sędziego i prokuratora, którzy przed rozpatrywaniem sprawy o sankcje palili sobie razem papieroska na podwórku … Taka jest prawda bez cenzury!
Zarzuty wyssane z brudnego palca? – „Posypała im się grupa, tylko ta kwalifikacja dawała im możliwość wejścia doi mnie przed końcem zakazu publikacji do mnie i okazało się, że prokurator w kwestii 306 kk zrobił mniej niż ja w 3 miesiące ws. Mlekovita, która jak się okazało wystawiła nawet swoją dobrą pracownicę” – informuje Miter.
Posypała im się grupa, tylko ta kwalifikacja dawała im możliwość wejścia doi mnie przed końcem zakazu publikacji do mnie i okazało się, że prokurator w kwestii 306 kk zrobił mniej niż ja w 3 miesiące ws @Mlekovita która jak się okazało wystawiła nawet swoją dobrą pracownicę https://t.co/iUkOsLe5HO
— Paweł Miter (@PMiter) September 30, 2020
Jak napisał Miter na TT: „Dajecie wiarę, że prokurator Łukasz Stanke zabrał mi z domu z dokumentów tylko: teczki CBA o Wąsiku i Kamińskim, po nie wracał nocą, ale także pisma wysyłane do mnie od mec M. Zaborowskiego, nie znajduje na to wytłumaczenia, żadnego, nawet wniosek o zabezpieczenie wziął. Chore.To po tą teczkę o godz. 21.50 z Poznania do Wrocławia jechał prokurator by ponownie osobiście zacząć przeszukiwać mi w nocy mieszkanie, bo od CBŚP dowiedział się, że nie wzięli teczek z materiałami o osobach z CBA, właśnie piszę wniosek o zwrot tej teczki, poproszę raz grzecznie” – zapowiada dziennikarz i prawnik.
Dajecie wiarę, że prokurator Łukasz Stanke zabrał mi z domu z dokumentów tylko: teczki CBA o Wąsiku i Kamińskim, po nie wracał nocą, ale także pisma wysyłane do mnie od mec M. Zaborowskiego, nie znajduje na to wytłumaczenia, żadnego, nawet wniosek o zabezpieczenie wziął. Chore.
— Paweł Miter (@PMiter) September 30, 2020
Jednocześnie Jan Piński „W imieniu grupy medialnej, którą reprezentują Wiesci24.pl sluzbyspecjalne.pl i wielu innych mediów chciałbym na ręce Macieja Wąsika i Zbigniewa Ziobro przesłać podziękowanie za zmobilizowanie do pracy Pawła Mitera, bo od roku prosiłem go o pewne materiały, a od dziś zaczną się ukazywać…” – stwierdza Jan Piński.
W imieniu grupy medialnej, którą reprezentują @Wiesci24pl, @sluzbyspec i wielu innych mediów chciałbym na ręce @WasikMaciej i @ZiobroPL podziękowanie za zmobilizowanie do pracy @PMiter od roku prosiłem go pewne o materiały, a od dziś zaczną się ukazywać…
— Jan Piński (@jzpinski) September 30, 2020
Jednocześnie bekompromisowy dziennikarz nie odpuszcza. – „I apeluję, brońmy wolnych sądów bo to, co robią służby i prokuratura zakrawa o czystą formę wyciszania i kryminalizowania ludzi. Maciej Wąsik mam nadzieję, że prokurator już dostarczył ci twoją teczkę z mojego regału, ale nie martw się, to tylko mały wycinek wiedzy” – informuje Paweł Miter na Twitterze.
I apeluję, brońmy wolnych sądów bo to, co robią służby i prokuratura zakrawa o czystą formę wyciszania i kryminalizowania ludzi. @WasikMaciej mam nadzieję, że prokurator już dostarczył ci twoja teczkę z mojego regału, ale nie martw się, to tylko mały wycinek wiedzy. https://t.co/E6ttXfma22
— Paweł Miter (@PMiter) September 30, 2020
W Polsce są jeszcze wolne i niezależne sądy! – „Trafiłem na uczciwego sędziego, który w uzasadnieniu rozmazał prokuratora na ścianie, ale o tym opowiedzieć może mój adwokat dr Karol Rusin. Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia i pomoc” – podkreśla Miter. – „Jestem cierniem w oczach niektórych osób, ale dziękuje tym, którzy nie dali wiary oskarżeniom prokuratury, która jednego dnia zrobiła mi dwukrotnie przeszukanie mieszkania, za drugim razem w nocy wzięli teczkę z napisem „CBA Kamiński-Wąsik”, nie martwcie się, są kopie” – przypomina dziennikarz śledczy!
Trafiłem na uczciwego sędziego, który w uzasadnieniu rozmazał prokuratora na ścianie, ale o tym opowiedzieć może mój adwokat dr Karol Rusin. Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia i pomoc. https://t.co/RAewfdiOMq
— Paweł Miter (@PMiter) September 30, 2020
Jak pisał w dniu zatrzymania: – „Mam pod mieszkaniem służby, szukają nagrań z Mlekovita na których widać proceder przebijania dat. Ponad rok prowadzą śledztwo, mi kończy się sądowy zakaz pisania o tym 2 października. Wąsik Maciej obowiązuje was poszanowanie tajemnicy dziennikarskiej. Nie zatrzymacie prawdy” – przypominał Paweł Miter na Twitterze.
Mam pod mieszkaniem służby, szukają nagrań @Mlekovita na których widać proceder przebijania dat. Ponad rok prowadzą śledztwo, mi kończy się sądowy zakaz pisania o tym 2 października. @WasikMaciej obowiazuje was poszanowanie tajemnicy dziennikarskiej. Nie zatrzymacie prawdy
— Paweł Miter (@PMiter) September 28, 2020
Niezależne media są IV władzę w każdym kraju na świecie. – „Jeszcze niedawno Jarosław Kaczyński w 2016 r. chwalił Pawła Mitera za prowokację dziennikarską z sędzim Milewskim w roli głównej w wątku Amber Gold. Później Miter zaczął pisać w mediach prawicowych, ale konkurencyjnych dla „Gazety Polskiej”. Nie zawsze podkładał bomby pod Platformę. PiS nie był dla niego święta krową i szybko z bohatera zrobiono z niego pseudodziennikarza, przestępcę i „Pawła M.” – mówi Robert Wyrostkiewicz, dziennikarz śledczy.
Cyngiel w akcji? – „Wydaje się, że ostatni atak na dziennikarza to narracyjna ustawka red. Gmyza, TVP i służb policyjnych, czyli państwa PiS. Groteska, ale po szybkiej akcji medialnej z bajką, że Paweł chciał 4 miliony za odstąpienie od publikacji o Mlekovicie sąd wypuścił Mitera, obalił twardość bajki o grupie przestępczej, szantażach na Mlekovicie. Wiadomo, że Miterowi kończy się zakaz sądowy pisania o mlecznym potentacie. Czy to była próba wyciszenia? Czy chodziło o to, by nie pokazał materiałów mających obciążyć dużą firmę o niemałych koneksjach?” – dodaje Wyrostkiewicz.
Zbierano haki? – „Co ciekawe, Miterowi policja skonfiskowała teczki obciążające polityków PiS w zupełnie innych śledztwach dziennikarskich niż Mlekovita” – puentuje dziennikarz śledczy.
W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak tylko napisać wprost wszystkim służbom IV RP: wszystkich nas nie zamkniecie, a wolności słowa nie da się stłamsić. Wart, by politycy PiS przypomnieli sobie, co mówił Prezes Jarosław Kaczyński o mediach niezależnych, gdy byliście w opozycji. Nie idźcie tą droga jak mawiał klasyk politycznego gatunku!
Podsumowując muszę podzielić się z Wami kolejnym smutnym doświadczeniem w tej sprawie Mitera. Wysłałem informację do co najmniej 100 znanych dziennikarzy w Polsce na priv przez FB zareagowało tylko 3 ludzi mediów: Robert Wit Wyrostkiewicz redaktor naczelny magazynu „Świat Rolnika BIZNES”, Piotr Wroński redaktor naczelny KChT Radio Ludzi Rozsądnych oraz redaktor naczelny Gazety Internetowej GłosGminny.pl a pozostali schowali głowy w piasek. Szkoda, bo to pokazuje brak solidarności wśród dziennikarzy.
Wolność mediów jest świętością! –„Jedna uwaga. Pan Paweł Miter nie jest z mojej bajki, ale uważam, że środowisko dziennikarskie powinno bronić dziennikarzy, którym państwo zamyka usta. Napisałbym to samo, gdyby chodziło o panią Monikę Olejnik, czy pana. Rachonia. Gdzie jest prezydent, który wielokrotnie powoływał się na Mitera, gdy uderzał w sędziów? Dlaczego nie ułaskawił dziennikarza? Czy szef spółki powiązanej z PiS może zamknąć usta każdemu?” – pyta Piotr Wroński. – „Jeśli dziennikarz popełnił przestępstwo należy mu to udowodnić, a nie zamykać ust. Dotyczy to wszystkich. Również tuzów prawicy, skazanych prawomocnymi wyrokami” – podkreśla redaktor naczelny KChT Radio Ludzi Rozsądnych.
Dla przypomnienia kim jest Paweł Miter? To prawnik, autor pracy dyplomowej z działalności służb specjalnych i kontratypów czynności operacyjno-rozpoznawczych. Były dziennikarz śledczy „Warszawskiej Gazety” i „Gazety Finansowej”. Autor książki „Momenty prawdy o służbach w wymiarze sprawiedliwości i w mediach” (więcej).
Zostaw komentarz