Betonowy bąbel w pobliżu meczetu Mohammeda Amina przyciągnął moją uwagę swoim zagadkowym kształtem. Facet od Hondy (patrz cz. 5) nie wyjaśnił co to było, ale ogólnie widać, że to element większej opuszczonej galerii. Sam bąbel był chyba kinem, bo podłoga w nim mocno pochyła. Budynki ładne, prawie niezniszczone i co ciekawe światło wciąż świeci na opuszczonych piętrach. Obok tego wszystkiego niedokończony kościół chrześcijański.