Zauważyłem, że wiele osób w Polsce stara się wykorzystać moją tezę, o postsowieckiej mentalności ukraińskiego społeczeństwo jako broń. Po to by udowodnić jaki to beznadziejny naród i jak to nie warto z nim mieć nic wspólnego. Trzeba się od Ukrainy odciąć i zbudować ścianę na granicy. I ten słynny argument o tej mitycznej „cywilizacji turańskiej” na wschodzie, która ma wywyższyć osoby mówiące to nad otoczeniem.
Drodzy Państwo, ja nie po to mówię o postsowieckiej mentalności Ukrainy by upokorzyć Ukraińców. Ja stwierdzam to jako fakt i próbuję tłumaczyć co w praktyce to oznacza po to by w swoich rachubach odnośnie Ukrainy w Polsce zdawano sobie w jasny sposób sprawę z ograniczeń które wciąż ma to społeczeństwo i po to żeby zrozumieć na jakim etapie rozwoju ono jest. Ale to społeczeństwo się zmienia. W skali historycznej ono rozwija się tak naprawdę dość szybko. TO JEST POSTSOWIECKIE SPOŁECZEŃSTWO KTÓRE CHCE SIĘ Z TEGO STANU WYDOSTAĆ.
Sam osobiście przeszedłem pewien proces wewnętrznej przemiany w życiu. Ja miałem w sobie tak jak i każda osoba na wschodzie jakieś elementy radzieckiej mentalności jako młody człowiek. Musiałem sam się dokształcić, podróżować, porównywać, rozmyślać nad tym czym się zachodnie społeczeństwa różnią od wschodnich i dlaczego. Dojrzeć do wypracowania własnych poglądów politycznych. Ze stanu homo sovieticus każdy człowiek sam musi siebie wyprowadzić. I to się dzieje w chwili obecnej w milionach głów na wschodzie. Ja zacząłem ten proces wcześniej niż większość mojego otoczenia, bo miałem szczęście. Taką mam rodzinę, która sprzyjała rozwojowi osobistemu. I dlatego jestem tutaj, bo w pewnym momencie uznałem iż w kraju, który masowo głosuje na kandydata typu Janukowicza dokładnie wiedząc kim jest i dalej wybierając go świadomie, prawdopodobnie nic dobrego się nie wydarzy i Rosja z czasem przejmie ten kraj bez sprzeciwu. JA SIĘ POMYLIŁEM co do Ukraińców. Trzeba przyznać. W moim życiu to był największy błąd wśród moich analiz.
Paradoksalnie, okazało się, że ten proces zmian mentalnych on na Ukrainie w jakiś naturalny sposób postępował. Im dłużej bez wpływu Moskwy tym dalej postępował i się przejawia sprzeciwem wobec prób Moskwy przywrócić kontrolę. Ukraińcy nie wybierali sobie losu tkwienia w radzieckości. Imperium kontrolując te terytorium włożył ogromny wysiłek w wynarodowienie Ukraińców i zatarcie wszelkich śladów woli do budowania niezależnego bytu bez Rosji przez ten naród. W XX wieku sztucznym głodem wymordowano wieś ukraińską i zniszczono tradycyjny układ ludowy na wsi. Później przyspieszona industrializacja z przemieszczeniem ogromnych mas ludzi ze wschodu na tereny etnicznie ukraińskie. Zniszczenie cerkwi prawosławnej jako pewnego czynnika łączącego naród z tradycją. I przede wszystkim pełne stuprocentowe wyniszczenie elit niepodległościowych czy nawet takich, które w ramach ZSRR myśleli o jakiejkolwiek nawet po prostu kulturowej odrębności Ukraińców od Rosjan. Rosjanom wydawało się w 1991 roku, że tego już dokonali na zawsze i nawet po rozpadzie ZSRR uważali, że z łatwością pozbierają swoje imperium bez żadnej wojny. I to jest dla mnie jedna z największych tajemnic życia, jak to jest. Co takiego jest w tym narodzie, że pomimo całego tego wysiłku i wydawałoby się zburzonych w całości fundamentów, Ukraińcy nadal w XXI wieku odbudowują własną tożsamość i mają wolę do odtworzenia własnej kultury, tradycji politycznych, własnego państwa. Własne tradycje polityczne Ukraińcy mają i one sięgają właśnie czasów Hetmanatu i w dużym stopniu też wyprowadzają sie z tradycji I RP. Wydawałoby się że czasu minęło zbyt dużo i te tradycje dawno już mają być zapomniane. Mamy prawie 300 lat panowania tam rosyjskiego autorytaryzmu i totalitaryzmu.
I mimo to W 2025 roku Ukraina te tradycje odbudowuje czego wyrazem jest sama ta wojna i procesy, które mają miejsce podczas wojny. Wogóle sam fakt tego, że Ukraińcy w 2022 odmówili Putinowi prawa do panowania nad nimi już oznacza, że się róznią od Rosjan. Bo prawdziwą „cywilizacją turańską” jest Rosja i one zajmując inne kraje stara się przemienić na swoją modłe. Gdyby Ukraińcy to akceptowali, to by po prostu się poddali i tyle. Po co walczyć z tym co jest ci bliskie? Natomiast nie tylko się postawili Rosji, ale i wszystko co w tej wojnie daje Ukrainie szansę na przetrwanie, wszystkie jej przewagi … one wszystkie wynikają z odmiennego od rosyjskiego sposobu organizacji społeczeństwa. Ukraińcy osiągają sukces wtedy kiedy organizują się jako wielka zdecentralizowana struktura, gdzie każda jednostka może mieć inicjatywę i zagrać swoją rolę. Tak oni zwyciężali w bitwach na początku wojny, w ten sam sposób zbudowali swój przemysł dronowy, tak jest utrzymywana wciąż ich armia przy wsparciu drugiej cywilnej armii na tyłach składającej się z rzeszy wolontariuszy i fundacji proobronnych od państwa niezależnych. A tam gdzie daje sie we znaki radziecki sposób myślenia i Ukraińcy próbują grać w centralizację i decyzje odgórne – tam przegrywają z przeciwnikiem który jest super scentralizowany i ma większe zasoby.
Postsowiecka mentalność w Ukraińcach będzie trwać jeszcze długo. Będą się męczyć z korupcją, z nieefektywna biurokracją, z niekompetentną klasą polityczną. Trzeba być realista, te problemy są głębokie i poradzenie sobie z nimi zajmie wiele czasu. Ale to jest tylko jedna strona medalu. Bo w tym samym czasie dzieje się na tej Ukrainie wiele rzeczy dobrych. Tam jest w szeregach młodego pokolenia i chęć zmian i przekonanie, że trzeba działać odważnie i ostro inaczej Ukraina po prostu konfrontacji z Rosją nie przetrwa. Oni w swoim myśleniu nie uważają że mają przed sobą 20 lat spokojnego rozwoju i można się zrelaksować licząc spokojnie przyrost PKB i rozwijając infrastrukturę. Nie, tam jeśli są osoby, które chcą zmian, to oni myślą że trzeba korzystać z metody ucieczki do przodu. Dążyć do rozwiązań maksymalnie nowoczesnych, maksymalnie innowacyjnych, żeby zyskać przewagę i zrobić szybki skok do przodu. Stąd masowa cyfryzacja procesów, stawka na innowacje w przemyśle obronnym połączone z niedostatkiem zasobów. Co z kolei wymusza ich szukać optymalny stosunek cena-efekt.
Ukraina nie będzie wiecznie mentalnie sowiecka, skorumpowana, nieefektywna. Ona albo zginie jeżeli zostanie taka jaka była wcześniej, albo jeżeli wojnę przetrwa to będzie zupełnie inne państwo. Zupełnie innej jakości. Bardzo aktywne państwo, które będzie się rozpychać łokciami i biec do przodu, a nie pełznąć. Bo wojna powoduje, iż najgorsze się z tobą już się wydarzyło. Ukraińcy stracili strach. W odróżnieniu od wielu sennych starych potęg zachodnich, które bardzo się boją utracić swój dobrobyt i pozycje i wolą nic nie robić, tylko łatać powstające dziury w próbie utrzymania status quo. Czego nie mogą często dostrzec tradycyjni analitycy liczący tylko potencjał ekonomiczny, rozmiar gospodarki i inne „twarde” czynniki. No bo stan społeczeństwa nie policzysz i do tabeli porównawczej nie piszesz.
______________________________________________________________
Zachecam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Mam nadzieję że nie promujesz kultu Bandery i Szuchewycza